Wróblewska - Stawowy

Kancelaria Prawna

Blog

kancelaria prawnicza kraków 876
Klauzula
Klauzule arbitrażowe w umowach cywilnoprawnych

Klauzule arbitrażowe w umowach cywilnoprawnych

Niezwykle istotnym zagadnieniem dla stron umów cywilnoprawnych jest określenie sądu, który będzie rozstrzygał spory wynikające z zawartej przez nie umowy lub z nią związane. Ma to ogromne znaczenie w sytuacji, gdy dojdzie do rozbieżności stanowisk stron, a rozwiązanie sporu w drodze negocjacji okaże się nieskuteczne. Oprócz poddania sprawy do rozpoznania przez sąd powszechny strony mogą zdecydować, że spory wynikłe ze stosowania umowy będą rozstrzygane przez sąd polubowny (arbitrażowy). We współczesnym obrocie gospodarczym, istnieje powszechna praktyka polegająca na tym, że umowy zawierane pomiędzy kontrahentami, zwłaszcza w obrocie profesjonalnym zawierają klauzulę arbitrażową.

Klauzula arbitrażowa – podstawowe informacje

Sądownictwo polubowne stanowi jeden z trybów rozstrzygania sporów, przy czym organem rozstrzygającym nie jest sąd państwowy. Sądy arbitrażowe zostały wyposażone w kompetencję
do wydawania wyroków, których moc jest taka sama, jak wyroków sądów państwowych. Umowa stron poddająca spór pod rozstrzygnięcie sądu polubownego nazywana jest zapisem na sąd polubowny. Wyrok sądu polubownego, zarówno polskiego, jak i zagranicznego, musi zostać jednak uznany przed sądem w Polsce, aby móc wywoływać tutaj skutki prawne.

Zakres klauzuli arbitrażowej kształtuje w dużej mierze zasada swobody umów wyrażona
w art. 3531 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Co za tym idzie strony mogą wybrać, czy poddają wszelkie spory wynikłe z zawartej przez nie umowy pod jurysdykcję sądu arbitrażowego, czy też tylko niektóre z nich. Dotyczy to zarówno sporów
już istniejących, jak i tych, które mogą powstać w przyszłości. Ponadto, dopuszczalne jest zarówno umieszczenie w umowie stosownego zapisu zawierającego klauzule arbitrażową, jak i zawarcie w tym celu osobnej umowy. Strony mogą także zdecydować, czy poddają spór pod jurysdykcję jednego
z istniejących już sądów arbitrażowych, czy powołują sąd arbitrażowy ad hoc.

Kodeks postępowania cywilnego wymaga formy pisemnej dla zapisu na sąd polubowny. W przypadku spółek handlowych zamieszczony w umowie (statucie) spółki zapis na sąd polubowny dotyczący sporów ze stosunku spółki wiąże spółkę oraz jej wspólników. Strony powinny wskazać w klauzuli arbitrażowej przedmiot sporu lub stosunek prawy, z którego spór wyniknął lub może wyniknąć.

Pozostawienie swobody stron co do ukształtowania klauzuli arbitrażowej nie oznacza jednak,
że wszystkie spory mogą zostać poddane pod rozstrzygnięcie sądu polubownego (tzw. zdatność arbitrażowa). Ustawodawca polski wprost wyłączył niektóre z nich spod kognicji sądów arbitrażowych. I tak klauzula arbitrażowa nie może dotyczyć sporów o prawa niemajątkowe, które nie mogą być przedmiotem ugody oraz sporów o alimenty.

Skutki klauzuli arbitrażowej

Podstawowymi skutkami, jakie wywołuje klauzula arbitrażowa jest po pierwsze legitymacja
do rozpoznania sprawy przez sąd polubowny oraz derogacja właściwości sądu powszechnego. Derogacja ta jednak nie ma charakteru bezwzględnego. Zgodnie bowiem z artykułem art. 1165 Kodeksu postępowania cywilnego, w razie wniesienia do sądu sprawy dotyczącej sporu objętego zapisem na sąd polubowny, sąd odrzuca pozew lub wniosek o wszczęcie postępowania nieprocesowego, jeżeli pozwany albo uczestnik postępowania nieprocesowego podniósł zarzut zapisu na sąd polubowny przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Z przepisu powyższego wynika więc, że pomimo istnienia klauzuli arbitrażowej strona umowy może wytoczyć powództwo przed sąd powszechny, zgodnie z ogólnymi zasadami dotyczącymi właściwości sądu wynikającymi z Kodeksu postępowania cywilnego. Sąd nie bada wówczas z urzędu czy strony zawarły zapis na sąd polubowny. Robi to dopiero na zarzut pozwanego lub uczestnika postępowania. Zarzut ten jest ponadto ograniczony w czasie, bowiem pozwany może go podnieść jedynie w odpowiedzi na pozew, sprzeciwie od wyroku zaocznego albo na pierwszej rozprawie. W przypadku braku podniesienia zarzutu zapisu na sąd polubowny, sprawa toczy się dalej przed sądem powszechnym według zasad ogólnych.

Obecnie w arbitrażu międzynarodowym wykształciła się tzw. koncepcja odrębności (separability principle), która postuluje, aby umowa główna i klauzula arbitrażowa miały charakter autonomiczny. Oznacza to, iż w nieważność umowy głównej lub jej wygaśnięcie nie pociąga za sobą automatycznie nieważności porozumienia stron co do arbitrażu, nawet jeżeli zawarte zostało ono w formie zapisu
w umowie głównej. Zasada ta znalazła odbicie również w polskim ustawodawstwie.
Zgodnie z art. 1180 Kodeksu postępowania cywilnego, nieważność albo wygaśnięcie umowy podstawowej, w której zamieszczono zapis na sąd polubowny, samo przez się nie oznacza nieważności lub wygaśnięcia zapisu. Zasada ta nie jest jednak bezwyjątkowa. W przypadki np. wad oświadczenia woli lub braku zdolności do czynności prawnych którejś ze stron umowy skutki prawne dotykają również i klauzulę arbitrażową.

Ryzyka związane z klauzulą arbitrażową

Poddanie sprawy pod jurysdykcję sądu arbitrażowego wiąże się niewątpliwie z wieloma ryzykami
dla stron umowy. Należą do nich przede wszystkim niewielkie realne możliwości odwoławcze, brak pewności prawa czy wysokie koszty arbitrażu.

W celu zniwelowania powyższych ryzyk należy przed podpisaniem umowy podjąć niezbędne środki zapobiegawcze. Po pierwsze, warto dokładnie zweryfikować redakcję klauzuli arbitrażowej, zwłaszcza pod kątem czy jest ona sformułowana jednoznacznie i jasno wskazuje intencje stron,
a także czy nie jest korzystna tylko dla jednej ze stron umowy. Wadliwie zredagowana klauzula arbitrażowa może spowodować niepewność i opóźnienia oraz utrudniać postępowanie, a w niektórych sytuacjach prowadzić nawet do nieuznania wyroku sądu polubownego przez sąd państwowy. Należy również sprawdzić wyznaczone miejsce i język arbitrażu oraz prawo właściwe dla rozstrzygania sporu. Warto również zwrócić uwagę na zasady powoływania arbitrów. Czasem może okazać się, że dają one zbyt wiele praw tylko dla jednej ze stron kontraktu, co poddaje w wątpliwość zasadność przeprowadzenia arbitrażu.

Kolejną istotną kwestią jest sprawdzenie potencjalnych kosztów postępowania arbitrażowego. Zdarza się, że opłaty za rozpatrzenie sprawy w sądzie arbitrażowym są wyższe niż opłaty za rozpoznanie takiej samej sprawy przez sąd powszechny. Niektóre sądy polubowne na swojej stronie internetowej umieszczają kalkulator kosztów arbitrażu. Taka sytuacja ma miejsce np. w przypadku Instytutu Arbitrażowego Sztokholmskiej Izby Handlowej w Sztokholmie. Pozwala to sprawdzić, czy poddanie sporu pod arbitraż jest w ogóle opłacalne, czy też wysokie koszty mają na celu skutecznie zniechęcić kontrahenta do tej formy rozstrzygnięcia sporu.

W znaczącej większości przypadków sądownictwo polubowne jest jednoinstancyjne, co powoduje,
że utrudniona staje się możliwość skutecznego zakwestionowania takiego rozstrzygnięcia. W polskim systemie prawnym stronie przysługuje skarga do sądu powszechnego o uchylenie wyroku sądu polubownego. Jest ona jednak ograniczona do ściśle określonych przypadków związanych
w zasadzie z tylko elementarnymi uchybieniami, takimi jak brak zapisu na sąd, nieodpowiedni skład sądu czy powaga rzeczy osądzonej. Rozwiązaniem tutaj może okazać się zawarcie w klauzuli arbitrażowej postanowienia, zgodnie z którym stronom przysługuje odwołanie wraz z określeniem instancji odwoławczej. Drugą możliwością jest poddanie sporu pod sąd arbitrażowy, który w swoim regulaminie przewiduje możliwość odwołania albo umówienie się co do prawa właściwego państwa, które w swoim systemie prawnym przewiduje możliwość zakwestionowania wyroku sadu polubownego.

Prawnicy Kancelarii WSKP udzielą pomocy prawnej w sprawach związanych przygotowywaniem umów, w tym w szczególności mając na względzie zabezpieczenie interesów Klientów kancelarii. Zapraszamy do kontaktu pod adresem: [email protected]

Zobacz więcej
Znak towarowy – umowy i roszczenia

Znak towarowy – umowy i roszczenia

W dotychczasowych wpisach poruszających tematykę znaków towarowych wyjaśniliśmy pojęcie znaku towarowego i istotę prawa ochronnego na znak towarowy oraz odnieśliśmy się do kwestii wyczerpania prawa ochronnego na znak towarowy, a także przeanalizowaliśmy procedurę rejestracji znaku towarowego oraz bezwzględne i względne przeszkody rejestracji. Poniższy wpis odnosić się będzie do różnych możliwości dotyczących zawarcia umowy, której przedmiotem będzie znak towarowy, a także przeanalizujemy również tematykę roszczeń dotyczących znaku towarowego.

Umowy przenoszące własność znaku towarowego oraz umowy licencyjne

Prawo ochronne na znak towarowy ma charakter majątkowy, a co za tym idzie jest zbywalne
i dziedziczne, można się tego prawa zrzec, a także można nim rozporządzać oraz obciążać je ograniczonymi prawami rzeczowymi. Z powyższego wynika wprost, że prawo ochronne na znak towarowy może być przedmiotem umów.

Co do zasady uprawniony z tytułu prawa ochronnego na znak towarowy, może przenieść przysługujące mu prawo na osobę trzecią. Dla skuteczności przeniesienia wymagane jest podpisanie umowy w formie pisemnej (art. 67 ust. 2 w zw. z art. 162 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 776 – dalej: p.w.p). Ponadto przepisy ustawy p.w.p. zezwalają także uprawnionemu, na udzielenie innej osobie upoważnienia do używania znaku – tzw. licencji. Co ciekawe, przedmiotem obrotu może być nie tylko prawo ochronne na znak towarowy, bowiem majątkowy charakter wykazuje również prawo z dokonanego w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej (UPRP) zgłoszenia, na które nie zostało jeszcze udzielone prawo ochronne.

Umowy stanowiące podstawę rozporządzania prawem ochronnym na znak towarowy mogą rodzić skutek przewłaszczania w szczególności: umowy sprzedaży, zamiany, darowizny. Podstawę transferu, może stanowić także umowa spółki, zobowiązująca do wniesienia prawa ochronnego do spółki tytułem aportu. Umowy nie skutkujące przewłaszczeniem to umowy licencyjne, po zwarciu których uprawniony z tytułu prawa ochronnego do znaku towarowego pozostaje ten sam, a skutek zawarcia umowy licencyjnej przejawia się w fakcie, że inny podmiot może niejako równocześnie z podmiotem uprawnionym używać znaku towarowego. Oprócz umowy licencyjnej do kategorii tych umów można zaliczyć również umowę dzierżawy czy franchisingu.

Rodzaje umów licencyjnych

W praktyce największe znaczenie ma umowa licencyjna, która pod rygorem nieważności wymaga zachowania formy pisemnej i stanowi upoważnienie do korzystania przez inną osobę niż właściciel z jego znaku towarowego. W zależności od szczegółowych postanowień umowy, licencja może odnieść różny skutek – wyróżnia się licencję pełną, niepełną, wyłączną i niewyłączną.

1) Licencja pełna – na skutek zawarcia umowy licencjobiorca może używać znaku w takim samym zakresie jak licencjodawca, czyli korzystać z niego w celu zawodowym lub zarobkowym na całym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – w zakresie takim samym na jaki pozwalają uprawnienia z prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy;

2) Licencja ograniczona (zwana też niepełną) – w tym wypadku zakres używania znaku towarowego przez licencjobiorcę jest węższy, niż zakres udzielonego licencjodawcy prawa ochronnego na znak towarowy;

3) Licencja wyłączna – na jej podstawie licencjodawca upoważnia do używania własnego znaku towarowego licencjobiorcę, zobowiązując się jednocześnie do nieudzielania licencji innym podmiotom (licencja wyłączna o skutku słabym) oraz może zobowiązać się że również sam nie będzie go używał (i wtedy mamy do czynienia z licencją wyłączną o tzw. skutku mocnym);

4) Licencja niewyłączna – na jej podstawie licencjodawca upoważnia do używania własnego znaku towarowego licencjobiorcę, ale może również zarówno sam używać tego samego znaku towarowego, jak i upoważnić do jego używania podmiot trzeci (podpisując z nim kolejną umowę licencji niewyłącznej).

Niezależnie od powyższego, należy wskazać, że za zgodą licencjodawcy licencjobiorca może udzielić też dalszej licencji (tzw. sublicencji) na korzystanie ze znaku towarowego przez dalszego licencjobiorcę. Przedmiotem umowy może być tylko ważne, istniejące i przysługujące licencjodawcy prawo ochronne do znaku towarowego albo przynajmniej prawidłowe zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji, na który nie udzielono jeszcze prawa ochronnego. Zakres upoważnienia każdorazowo zależy od woli stron i powinien być ściśle określony w umowie. Ponadto, w zamian za udzielenie licencji, licencjodawcy przysługiwać może prawo do wynagrodzenia, ale licencja może być też nieodpłatna. Podstawowym prawem licencjobiorcy, a zarazem jego obowiązkiem jest używanie znaku w granicach upoważnienia licencyjnego. Ponadto, licencjobiorca może wskazać, a na żądanie licencjodawcy jest zobowiązany do wskazania, że używa znaku na podstawie umowy licencyjnej przez umieszczenie w sąsiedztwie znaku oznaczenia ,,lic’’.

Roszczenia

Jak wynika z art. 296 ust. 1 p.w.p. osoba, której prawo ochronne na znak towarowy zostało naruszone, lub osoba, której ustawa na to zezwala (czyli przykładowo uprawniony z tytułu licencji licencjobiorca), może żądać od osoby, która naruszyła to prawo, zaniechania naruszania, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a w razie zawinionego naruszenia również naprawienia wyrządzonej szkody:
1) na zasadach ogólnych albo
2) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej opłacie licencyjnej albo innego stosownego wynagrodzenia, które w chwili ich dochodzenia byłyby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie ze znaku towarowego.

Celem przewidzianych przepisami prawa roszczeń jest przerwanie działań naruszających. Wskazany przepis ma charakter obronny i zmierza do przerwania zachowań bezprawnych, które wkraczająca
w sferę wyłączności prawa. W takim wypadku, świadczenie osoby, która naruszyła prawo ochronne ma polegać na zaniechaniu. Art. 296 p.w.p. zawiera również: roszczenie o naprawienie szkody,
w takim przypadku przesłanką jest wina naruszającego, a naprawienie szkody może nastąpić wg wyboru poszkodowanego albo na zasadach ogólnych poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej opłacie licencyjnej albo innego stosownego wynagrodzenia, które w chwili ich dochodzenia byłyby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie ze znaku towarowego (tzw. odszkodowanie zryczałtowane). Warto, zwrócić uwagę, że niezależnie od roszczeń przewidzianych przepisami ustawy p.w.p. uprawniony może nawet jeszcze przed wytoczeniem powództwa wystąpić o jego zabezpieczenie.

Odpowiednie przygotowanie umowy pozwala skutecznie zabezpieczyć interesy uprawnionego z tytułu udzielonego mu prawa ochronnego na znak towarowy. Jednocześnie w przypadku dokonanego naruszenia, przepisy prawa przewidują szereg roszczeń, z którymi uprawniony do korzystania z prawa ochronnego do znaku towarowego może wystąpić przeciwko osobie dopuszczającej się naruszenia. Prawnicy Kancelarii WSKP świadczą usługi zarówno w zakresie przygotowywania umów jak
i dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia prawa ochronnego, udzielonego na znak towarowy. Zapraszamy do kontaktu pod adresem [email protected]

Zobacz więcej
znak
Postępowanie w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy

Postępowanie w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy

Zdając sobie sprawę z istoty i podstawowych funkcji znaku towarowego, warto dowiedzieć się jakie kroki należy podjąć, aby znak towarowy został objęty ochroną prawną. Odmiennie niż w przypadku utworów, które są chronione z mocy prawa, o ile są twórczym wytworem pracy człowieka
o indywidualnym charakterze i zostały zakomunikowane osobie innej niż twórca, uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy wymaga jego rejestracji oficjalnym rejestrze znaków towarowych prowadzonym przez Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej też: UPRP). Niniejszy wpis zawiera kilka cennych wskazówek, które wyjaśnią i przybliżą procedurę rejestracji znaku towarowego. Omówimy też bezwzględne i względne przeszkody rejestracji. Zapraszamy do lektury!

Postępowanie przed Urzędem Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej

Postępowanie przed UPRP sprowadza się nie tylko do technicznego zarejestrowania znaku towarowego w określonym rejestrze, lecz obejmuje przede wszystkim badanie zdolności rejestracyjnej znaku towarowego. Postępowanie inicjowane jest na wniosek podmiotu zgłaszającego znak towarowy. W zgłoszeniu znaku towarowego należy określić znak towarowy oraz wskazać towary, dla których znak ten jest przeznaczony. Podkreślenia wymaga, że jedno zgłoszenie może dotyczyć tylko jednego znaku.
Złożenie podania wraz z wykazem towarów i usług według klasyfikacji nicejskiej (TMClass) oraz jednoczesne uiszczenie opłaty za zgłoszenie rozpoczyna postępowanie przed UPRP.

Badanie zdolności rejestracyjnej znaku towarowego obejmuje, zgodnie z art. 1291 ustawy z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 776 – dalej: p.w.p. badanie poprawności wykazu towarów i usług wskazanych w zgłoszeniu oraz ocenę zgłoszenia pod kątem bezwzględnych podstaw odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. W pierwszej kolejności UPRP oceni więc, czy zgłaszający wystarczająco jasno, precyzyjnie i poprawnie zaklasyfikował zgłaszany znak towarowy. Następnie oceni czy w przypadku analizowanego zgłoszenia nie zachodzą bezwzględne przeszkody rejestracji.

Zwracamy uwagę, że od 15 kwietnia 2016 r. zmienił się model badania przez UPRP istnienia przeszkód do udzielenia ochrony prawno-patentowej w ramach procedury udzielania prawa ochronnego na znak towarowy. Dotychczasową procedurę badawczą zastąpił model sprzeciwowy – szybszy i korzystniejszy dla zgłaszających. Istota zmiany polega na tym, że aktualnie UPRP bada jedynie część negatywnych przesłanek rejestracji znaku towarowego. Chodzi tu o bezwzględne przeszkody udzielenia prawa ochronnego. Pozostałe przesłanki (względne przeszkody udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy) są badane, dopiero jeśli zostanie złożony sprzeciw przez uprawnionego do wcześniejszego znaku towarowego lub z wcześniejszego prawa osobistego lub majątkowego (wynika to z art. 1321 p.w.p.). Tak więc dopiero gdy zostanie wniesiony sprzeciw, UPRP bada tzw. względne przeszkody do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.

Bezwzględne przeszkody rejestracji znaku towarowego

Oznaczenie musi przede wszystkim posiadać tzw. zdolność rejestracyjną, która występuje w sytuacji kiedy nie zachodzą bezwzględne – weryfikowane przez UPRP, ani względne przeszkody rejestracji znaku towarowego, które mogą być podniesione w drodze sprzeciwu. Innymi słowy bezwzględne przeszkody rejestracji znaku towarowego chronią interesy o charakterze ogólnym, często publicznym, natomiast przeszkody względne chronią interesy indywidualne, których wcześniejsze prawa ochronne mogłyby być naruszone w związku z rejestracją znaku towarowego.

Do bezwzględnych przeszkód rejestracji znaku towarowego zaliczyć należy przede wszystkim:

1) Brak zdolności odróżniającej – tj. cechy pozwalającej na identyfikację i rozpoznanie przez odbiorcę pochodzenia znaku towarowego. W świetle obowiązujących przepisów prawa, aby oznaczenie mogło być znakiem towarowym musi nadawać się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa, a ponadto możliwe powinno być jego graficzne przedstawienie (tzw. abstrakcyjna zdolność odróżniająca). W tym miejscu warto zaznaczyć, że znaki towarowe mogą przybrać różne formy, mogą być zarówno dwu- jak i trójwymiarowe, a także słowne, słowno-graficzne lub wyłącznie graficzne.

2) Brak znamion odróżniających – ma miejsce w sytuacji, w której znaki składają się jedynie z oznaczeń lub wskazówek, które służą w obrocie do oznaczania cech rodzajowych towarów lub innych ich właściwości (takich jak pochodzenie, jakość, ilość czy wartość) albo składają się wyłącznie z elementów, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.

3) Złą wiarę zgłaszającego – ustalaną w oparciu o brzmienie art. 7 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025 – dalej KC), z którego wynika – wiążące także organy administracji publicznej, w tym UPRP – domniemanie dobrej wiary. O ile nie ma podstaw do kwestionowania dobrej wiary zgłaszającego, UPRP nie może niejako z urzędu badać istnienia dobrej lub złej wiary zgłaszającego – w szczególności nie ma uprawnienia, aby zobowiązywać zgłaszającego do wykazania, że dokonał zgłoszenia znaku w dobrej wierze, gdyż naruszałoby to regułę dowodową zapisaną w art. 6 KC. Dobra wiara zgłaszającego może budzić wątpliwości w szczególności w dwóch sytuacjach, po pierwsze kiedy w trybie art. 1526 ust. 3 p.w.p. zostaną wniesione przez osobę trzecią uwagi co do istnienia okoliczności określonych w art. 1291 p.w.p. (tj. przeszkód bezwzględnych), a po drugie w sytuacji w której na skutek obiektywnych okoliczności ekspert UPRP nabierze wątpliwości w trakcie badania zgłoszenia.

4) Sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami – ocena tej przeszkody musi uwzględniać zarówno obowiązujący porządek publiczny (w tym również porządek prawny) ale też obejmuje swoim zakresem również te oznaczenia, które chociaż w swej warstwie treściowej nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami, to jednak ich używanie może prowadzić do takiej oceny. Istota tej przeszkody wynika z jednej z podstawowych funkcji znaku towarowy, który rejestruje się w celu używania go w obrocie, dlatego konieczna jest jego całościowa ocena na płaszczyźnie dobrych obyczajów i obowiązującego porządku publicznego.

5) Oznaczenia, zawierające symbole, których używanie obrażałoby uczucia religijne, patriotyczne lub tradycję narodową – przeszkoda ta obejmuje swoim zakresem m.in. symbole Rzeczypospolitej (w tym godło, barwy lub hymn), ale też symbole (w tym herb, flagę czy godło) obcego państwa. Jednocześnie, warto zwrócić uwagę że przeszkoda ta nie odnosi się do rejestracji symboli jako takich, tylko wyklucza możliwość rejestracji oznaczenia, które mogłoby naruszać uczucia religijne, patriotyczne czy tradycję narodową.

Ponadto, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli znak ten jest identyczny lub podobny do zarejestrowanego oznaczenia geograficznego, nazwy pochodzenia, określenia tradycyjnego dla wina lub oznaczenia geograficznego napoju spirytusowego, których ochrona jest przewidziana na podstawie przepisów prawa i w zakresie w nich przewidzianym.

Względne przeszkody rejestracji znaku towarowego

Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej po przeprowadzeniu wyżej opisanego badania, niezwłocznie dokonuje ogłoszenia w „Biuletynie Urzędu Patentowego” o zgłoszeniu znaku towarowego, co do którego nie stwierdzono braku warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy z przyczyn, o których mowa w art. 1291 p.w.p. (tj. bezwzględnych przeszkód rejestracji). W terminie 3 miesięcy od daty ogłoszenia o zgłoszeniu znaku towarowego, uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego lub uprawniony z wcześniejszego prawa osobistego lub majątkowego może wnieść sprzeciw wobec zgłoszenia znaku towarowego z przyczyn, o których mowa w art. 1321 ust. 1-3 p.w.p.

Przyczyny te określa się mianem względnych przeszkód rejestracji. Są one badane przez UPRP na wniosek (w postępowaniu sprzeciwowym), w odróżnieniu od bezwzględnych przeszkód rejestracji, które UPRP bada z urzędu.

Do względnych przeszkód odwoławczych należy zaliczyć przede wszystkim:

1) Podwójną identyczność – tj. względną przeszkodę rejestracji, polegającą na zgłoszeniu do rejestracji znaku identycznego ze znakiem wcześniejszym, dla towarów (usług) identycznych do objętych znakiem wcześniejszym;

2) Identyczność towarów (usług) – przeszkoda ta dotyczy wyłącznie towarów (usług) identycznych z objętymi rejestracją (zgłoszeniem) wcześniejszego znaku towarowego, co ważne kategoria ta nie obejmuje swoim zakresem towarów (usług) jednego rodzaju (np. takich, które są do siebie tylko podobne).

3) Identyczność znaków – w przypadku porównywania dwóch znaków należy brać pod uwagę znaki dokładnie w takiej prezentacji, jaka wynika z rejestru, przy analizie tej względnej przeszkody rejestracji nie ma znaczenia okoliczność, jak znaki te są prezentowane w obrocie.
Względne przeszkody rejestracji znaków mają na celu zapobieżenie niebezpieczeństwu wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów jest centralnym pojęciem prawa znaków towarowych. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę pochodzenia danego towaru, ze względu na znak towarowy, przedsiębiorcy uprawnionemu z rejestracji znaku towarowego.

Powyższe okoliczności mają istotne znaczenie już na etapie tworzenia znaku towarowego i powinny być uwzględnione przed wniesieniem do UPRP zgłoszenia rejestracji znaku towarowego. Prawnicy Kancelarii WSKP pomogą Państwu w wypełnieniu dokumentów niezbędnych do zgłoszenia, a także przeprowadzą analizę pod kątem istnienia potencjalnych przeszkód rejestracji projektowanego oznaczenia. Zapraszamy do kontaktu pod adresem [email protected]

Zobacz więcej
Znak towarowy – pojęcie, funkcje i zasady rejestracji

Znak towarowy – pojęcie, funkcje i zasady rejestracji

W dobie cyfryzacji i powszechnej globalizacji wzrasta znaczenie znaków towarowych i przysługującej im ochrony prawnej. Znaki towarowe stają się niejednokrotnie głównym środkiem ekspansji przedsiębiorstwa na rynku lokalnym, a następnie krajowym czy międzynarodowym. Zachęcamy do zapoznania się z pojęciem znaku towarowego i zasadami przyznania prawa ochronnego na znak towarowy, odpowiednio wczesne jego zarejestrowanie pozwala zabezpieczyć interesy przedsiębiorcy w przyszłości.

Pojęcie, funkcje i zakres terytorialny znaku towarowego

Znak towarowy to dobro niematerialne. Jak wynika z art. 120 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 776 z późn. zm – dalej: PWP). „znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa”. Istota znaku towarowego wynika więc z jego funkcji oznaczenia pochodzenia, funkcji jakościowej i reklamowej - przejawiających się w powiązaniu oznaczenia z konkretnym towarem. Podstawowym zadaniem znaku towarowego jest umożliwienie odróżnienia (indywidualizacji) towaru w obrocie oraz przekazanie potencjalnym nabywcom wiadomości o cechach jakościowych danego towaru.
Pojęcie i funkcje znaku towarowego należy rozpatrywać nie tylko w kategoriach krajowych, lecz również unijnych czy międzynarodowych. Zgodnie z art. 4 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz.Urz.UE.L 2017 Nr 154, str. 1 – dalej: Rozporządzenie (UE) 2017/1001): „Unijny znak towarowy może składać się z jakichkolwiek oznaczeń, w szczególności z wyrazów, łącznie z nazwiskami, lub rysunków, liter, cyfr, kolorów, kształtu towarów lub ich opakowań lub dźwięków, pod warunkiem że oznaczenia takie umożliwiają:
a) odróżnianie towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług innych przedsiębiorstw; oraz
b) przedstawienie ich w rejestrze unijnych znaków towarowych (zwanym dalej „rejestrem”) w sposób pozwalający właściwym organom i odbiorcom na ustalenie jednoznacznego i dokładnego przedmiotu ochrony udzielonej właścicielowi tego znaku towarowego.”
Ponadto, Polska jest również członkiem Porozumienia Madryckiego z dnia 14 kwietnia 1891r. o międzynarodowej rejestracji znaków (Dz. U. z dnia 6 grudnia 1993r. – dalej: Porozumienie Madryckie), a jak wskazuje art. 4 ust 1 Porozumienia Madryckiego: „począwszy od rejestracji dokonanej w ten sposób w Biurze Międzynarodowym według postanowień art. 3 i 3ter, ochrona znaku w każdym z zainteresowanych Umawiających się Państw będzie taka sama, jak gdyby znak ten został tam bezpośrednio zgłoszony”.
Stąd znaki towarowe zarejestrowane jako unijne lub międzynarodowe znaki towarowe będą chronione w Polsce tak jakby były zarejestrowane przed Urzędem Patentowym Rzeczypospolitej.

Istota prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy

Oznaczenie, które spełnia przesłanki dostatecznej zdolności odróżniającej może zostać zarejestrowane jako znak towarowy. Znaki towarowe zarówno krajowe, unijne, a także międzynarodowe podlegają wpisowi do rejestru znaków towarowych, prowadzonym odpowiednio przez Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej (UPRP), bądź Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (Urząd). Poprzez sam fakt rejestracji uprawniony, wskazany w odpowiednim rejestrze zyskuje wyłączne prawo ochronne do korzystania z zarejestrowanego przez siebie znaku. W związku z faktem, że Polska jest jednym z państw członkowskich Unii Europejskiej, zobowiązana jest do przestrzegania przepisów unijnych. Stąd znak towarowy zarejestrowany na podstawie Rozporządzenia (UE) 2017/1001 jest chroniony również na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, czego dodatkowym potwierdzeniem jest brzmienie art. 1 ust. 2 Rozporządzenia (UE) 2017/1001, zgodnie z którym: „Unijny znak towarowy ma charakter jednolity. Wywołuje on ten sam skutek w całej Unii: może on być zarejestrowany, zbyty, być przedmiotem zrzeczenia się lub decyzji w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia praw właściciela znaku lub unieważnienia znaku, a jego używanie może być zakazane jedynie w odniesieniu do całej Unii. Zasadę tę stosuje się, jeżeli niniejsze rozporządzenie nie stanowi inaczej.”

Mając powyższe na uwadze, podkreślamy że co do zasady prawo ochronne do znaku towarowego przyznaje właścicielowi wyłączne prawa do tego znaku. Właściciel znaku jest uprawniony do zakazania wszelkim stronom trzecim, które nie posiadają jego zgody, używania w obrocie handlowym, w szczególności oznaczenia identycznego z zarejestrowanym przez niego znakiem towarowym lub unijnym znakiem towarowym dla towarów lub usług identycznych z tymi, dla których wspólnotowy znak towarowy jest zarejestrowany. Poprzez wyżej wskazane działania rozumieć należy przede wszystkim umieszczanie oznaczenia na towarach lub na ich opakowaniach, a także oferowanie towarów, wprowadzanie ich do obrotu pod takim oznaczeniem.

Pojęcie wyczerpania prawa ochronnego do znaku towarowego

Omawiane wyżej regulacje mają zastosowanie również do obrotu danymi produktami, odbywającego się bez zgody uprawnionego. Inaczej sytuacja prezentuje się w przypadku, w którym obrót handlowy następuje po wprowadzeniu przez uprawnionego towarów do obrotu. Z chwilą legalnego wprowadzenia danego towaru do obrotu (przez uprawnionego z tytułu prawa ochronnego do znaku towarowego lub jego bezpośredniego dystrybutora) dochodzi do wyczerpania prawa ochronnego. Dla legalności sprzedaży i dalszej odsprzedaży danego towaru, co utożsamiane jest z wyczerpaniem prawa ochronnego na znak towarowy, istotnym jest aby towar ten, został wprowadzony do obrotu za zgodą uprawnionego lub przez niego samego, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, bądź Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W takiej sytuacji wyczerpanie prawa oznacza, że podmiot uprawniony, z tytułu prawa ochronnego na znak towarowy, nie może zakazać dalszego obrotu tym towarem. Tak więc towar zaopatrzony w legalny znak towarowy może być dalej nawet wielokrotnie sprzedawany, bez możliwości ingerencji w taki obrót przez uprawnionego do znaku towarowego.

Podsumowując, chcąc legalnie wykorzystywać w obrocie znak towarowy w celu oznaczenia produktów określonego pochodzenia, należy je zarejestrować. W kolejnych wpisach odniesiemy się szczegółowo do procedury rejestracji znaku towarowego, a także bezwzględnych i względnych przeszkód rejestracji znaku towarowego. Zapraszamy do lektury pod adresem: www.wskp.pl/blog/

Zobacz więcej
Umowa o pracę z członkiem zarządu spółki

Umowa o pracę z członkiem zarządu spółki

Niedawno poruszyliśmy na naszym blogu kwestię możliwości zawarcia umowy między spółką osobową, a jej wspólnikiem. Dziś chcielibyśmy przybliżyć aspekty prawne możliwości zawarcia umowy o pracę z członkami zarządu spółek kapitałowych. Niezależnie bowiem od łączących spółkę z jej członkami zarządu stosunków wynikłych z tytułu powołania, warto rozważyć dodatkowo zatrudnienie na podstawie umowy o pracę. Jest to odrębny stosunek umowny, do którego, co do zasady, zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu pracy.

Decydując się na powyższe warto zwrócić uwagę na przepisy powszechnie obowiązującego prawa, które znajdą zastosowanie do przedmiotowej umowy.

Kadencja członka zarządu, a umowa o pracę

Zasadniczo, strony mają swobodę ustalenia czasu, na jaki zawarta ma być umowa o pracę. Trzeba bowiem oddzielić stosunek łączący członków zarządu ze spółką na podstawie powołania, od stosunku łączącego go ze spółką na podstawie umowy o pracę. Tak więc, jak najbardziej dopuszczalne jest zawarcie umowy o pracę np. na czas nieokreślony, do której zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu pracy. Pamiętać należy, iż w takim wypadku upływ kadencji nie będzie powodował automatycznego zakończenia stosunku prawnego wynikającego ze stosunku pracy.

Co więcej, Kodeks pracy w art. 251 pozwala wprost na zawarcie umowy o pracę w celu wykonywania pracy przez okres kadencji. Rozwiązanie to pozornie wydaje się najlepszym w przypadku członków zarządu spółki. W tym miejscu zwrócić jednak należy uwagę na wątpliwości interpretacyjne oraz możliwość powstania niedogodności, wynikłych właśnie z użycia sformułowania „okres kadencji”.

Niezależnie bowiem od przepisów Kodeksu pracy niezbędne jest sięgnięcie do przepisów Kodeksu spółek handlowych. Należy odróżnić pojęcie kadencji od pojęcia mandatu. Pojęcia te nie są tożsame i przepisy KSH odwołują się w niektórych miejscach do mandatu, w niektórych zaś do kadencji. Pod pojęciem kadencji rozumiemy okres sprawowania funkcji w organie spółki, pod pojęciem mandatu rozumieć należy zaś samo umocowanie do pełnienia funkcji w organie. Pozornie wydawać mogłoby się, że różnice te nie mają znaczenia dla ustalenia okresu umowy o pracę. Oczywiście ze względu na sformułowanie w przepisach Kodeksu pracy, że umowa ta zawarta może być na czas kadencji, nie bierzemy pod uwagę okresu sprawowania mandatu. Kadencja liczona jest w latach, mandat zaś wygasa zasadniczo w dniu odbycia się zgromadzenia wspólników, zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za rok obrotowy. Może zatem w praktyce się okazać, że dana osoba nie będzie już pracownikiem spółki w związku z upływem kadencji, a jednocześnie będzie dalej zobowiązania do pełnienia funkcji członka zarządu na podstawie mandatu, do dnia odbycia się zgromadzenia wspólników.

Ze względu na powyższe, warto zwrócić uwagę na czas trwania umowy o pracę z członkami zarządu.

Wymogi formalne

Zawarcie umowy o pracę z członkiem zarządu wymaga spełnienia odpowiednich wymogów formalnych. Niezależnie bowiem od brzmienia przepisów Kodeksu pracy, które znajdą zastosowanie do tegoż stosunku prawnego, konieczne jest respektowanie również m.in. wymogów wskazanych w przepisach Kodeksu spółek handlowych.
Po pierwsze zwrócić należy uwagę na fakt, iż przy samym zawarciu umowy o pracę z członkiem zarządu, spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą wspólników.
Ponadto, na co koniecznie zwrócić należy uwagę, w przypadku spółek jednoosobowych lub spółek, w których jeden ze wspólników jest większościowym udziałowcem i jednocześnie jedynym członkiem zarządu, możliwość zawarcia umowy o pracę z taką osobą jest wątpliwa. Jak bowiem wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie, w takim przypadku – ze względu na brak podporządkowania takiego pracownika pracodawcy – nie sposób mówić o istnieniu stosunku pracy.

Dodatkowo, oczywiście pamiętać należy, iż umowa taka – niezależnie od składu osobowego wspólników, czy też zarządu, nie może mieć charakteru pozornego i w tym zakresie zastosowanie znajdą ogólne przepisy Kodeksu pracy.

W powyższym zakresie pomocne będzie odwołanie się do treści art. 22 § 1 Kodeksu pracy, zgodnie z którym przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

Powyższy przepis wskazuje cechy charakterystyczne stosunku pracy, do których należą: osobiste świadczenie pracy przez pracownika na rzecz pracodawcy, ustalone wynagrodzenie, obowiązek dołożenia należytej staranności (a nie, jak w przypadku umów cywilnoprawnych – efekt końcowy) oraz przerzucenie ryzyka wykonanej pracy co do zasady na pracodawcę.

Spełnienie wyżej wskazanych wymogów prowadzi do wniosku, iż w konkretnym przypadku mamy do czynienia ze stosunkiem pracy. Należy pamiętać, iż niedochowanie formy pisemnej, jak również odmienne nazwanie stosunku prawnego łączącego pracownika z pracodawcą, w żadnej mierze nie przesądzają o fakcie, iż nie mamy do czynienia z umową o pracę.

Podsumowanie

Ze względu na wszelkie wyżej wskazane okoliczności tak istotna kwestia, jak ustalenie zasad wynagrodzenia członków zarządu, zasadne jest dokonanie pełnej analizy formalno-prawnej takiej umowy.

Prawnicy Kancelarii w ramach wsparcia Klientów prowadzą negocjacje, weryfikują i przygotowują postanowienia umowne, w tym również w zakresie umów o pracę dla członków zarządu.

Zobacz więcej
spolka partnerska
Spółka partnerska. Dla kogo? Na jakich zasadach?

Spółka partnerska. Dla kogo? Na jakich zasadach?

W kolejnym wpisie cyklu chcieliśmy przybliżyć Państwu charakterystykę spółki osobowej prawa handlowego – spółki partnerskiej

Spółka partnerska – główne założenia

Spółka partnerska, jak sama nazwa wskazuje, jest spółką, w której główną rolę odgrywają partnerzy. Owymi partnerami są osoby wykonujące wolne zawody w spółce prowadzącej przedsiębiorstwo pod własną firmą. Sam Kodeks Spółek Handlowych w Art. 86 definiuje cel spółki partnerskiej, jakim ma być wykonywanie wolnego zawodu w spółce prowadzącej przedsiębiorstwo pod własną firmą. Idąc dalej za Kodeksem, art. 88 wymienia listę wolnych zawodów zaliczając do nich aptekarza, architekta, inżyniera budownictwa, biegłego rewidenta, brokera ubezpieczeniowego, doradcy podatkowego, lekarza, oraz inne, w tym przede wszystkim zawody prawnicze. Wolne zawody mogą zostać wskazane również poza ustawą Kodeks Spółek Handlowych. Co łączy te wszystkie profesje? Czemu nazywamy je wolnymi zawodami? Jak nietrudno zauważyć, większość, jak nie wszystkie wskazane zawody są w pewnym sensie zawodami zaufania publicznego, gdzie istnieje szczególna więź o charakterze osobistego zaufania pomiędzy wykonawcą a odbiorcą świadczenia. Wolne zawody są profesjami, w których bardzo istotne są wysokie kwalifikacje i kompetencje zawodowe poparte przygotowaniem praktycznym, co do zasady wszystkie czynności zawodowe są wykonywane osobiście. Ponadto, wykonujący wolny zawód powinien charakteryzować się nie tylko wiedzą, ale również wysokim poziomem moralnym wynikającym z etosu zawodowego. Jest to więc rodzaj powołania czy posłannictwa zawodowego obarczonego zazwyczaj uczestnictwem w samorządach zawodowych, które pełnią rolę strażnika działania wolnego zawodu, oraz starają się chronić interesu wykonawców wolnego zawodu.

Wymogi formalne spółki partnerskiej

KSH ustanawia szereg wymogów formalnych dotyczących spółki partnerskiej, odwołując się jednocześnie, w przypadku braku uregulowań szczegółowych, do przepisów o spółce jawnej. Każda umowa spółki partnerskiej winna być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ponadto, taka umowa zawiera szereg elementów koniecznych, takich jak:
- firma spółki partnerskiej – powinna zawierać nazwisko przynajmniej jednego partnera wraz z oznaczeniem „i partnerzy” bądź „i partner”, ewentualnie najczęściej spotykane określenie „spółka partnerska”;
- siedziba spółki;
- wskazanie wysokości (bądź wartości) wkładów wnoszonych przez poszczególnych partnerów;
- przedmiot działania spółki, w tym zaznaczenie w ramach jakiego wolnego zawodu będzie wykonywana działalność przez wspólników.

Zawarcie umowy spółki partnerskiej nie prowadzi do powstania nowej spółki gotowej do operowania w obrocie gospodarczym. Aby spółka zaczęła swój byt, musi zostać zgłoszona przez wspólników do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym, a następnie tam zarejestrowana.
Istotnym elementem przy tworzeniu spółki partnerskiej jest kwestia wniesienia wkładu wspólnika do spółki partnerskiej. Wkład może być wniesiony w formie świadczeń na rzecz spółki, np. świadczenie pracy, czy też w formie przeniesienia prawa własności lub innego prawa na rzecz spółki.

Zasady odpowiedzialności i reprezentacja.

Zasadą jest, iż prawo do reprezentowania spółki oraz zarządzania przysługuje wszystkim wspólnikom spółki, podobnie zresztą jak w spółce jawnej. Istotnym elementem reprezentacji jest art. 96 Kodeksu Spółek Handlowych. Zgodnie z nim, każdy partner ma prawo reprezentować samodzielnie spółkę, z zastrzeżeniem, iż można pozbawić partnera prawa reprezentowania spółki (z ważnych powodów). Procedura w tym przypadku wygląda w ten sposób, iż spółka podejmuje uchwałę powziętą większością trzech czwartych głosów w obecności co najmniej dwóch trzecich ogólnej liczby partnerów. KSH zostawia również umowom spółki surowsze wymogi podjęcia owej uchwały.
Jeszcze ciekawiej rysuje się odpowiedzialność za zobowiązania w spółce partnerskiej, która jest konstrukcją dość wyjątkową jak na Kodeks Spółek Handlowych. Jest ona rozgraniczona pomiędzy partnerów, i zakłada iż każdy partner nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki powstałe w związku z wykonywaniem przez pozostałych partnerów wolnego zawodu w spółce. Co więcej, ustawodawca rozszerza owo rozgraniczenie i partner nie odpowiada za zobowiązania spółki będące następstwem działań lub zaniechań osób zatrudnionych przez spółkę na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego, które podlegały kierownictwu innego partnera przy świadczeniu usług związanych z przedmiotem działalności spółki. Jak widać, jest to dość szeroki wachlarz wyłączeń odpowiedzialności. Posługując się prostym przykładem; partner spółki architektów popełnia poważny błąd w sztuce podczas projektowania domu. Klient na etapie budowy zdaje sobie z tego sprawę i dochodzi swoich roszczeń. Ze względu na charakterystykę ukształtowanej odpowiedzialności w spółce partnerskiej, jest to zobowiązanie związane z wykonywaniem wolnego zawodu, jakim jest zawód architekta, więc inni partnerzy nie będą odpowiadać za owy błąd.

spolka partnerska

Podatki, ZUS, księgowość.

Spółka partnerska, jak zostało już nadmienione wyżej, jest spółką osobową i nie jest płatnikiem podatku dochodowego. Umowa spółki jest dokumentem, w którym partnerzy ustalają zasady dotyczące rozdysponowania pieniędzmi i dzielą zysk wypracowany przez spółkę. Następnie, każdy ze wspólników płaci od tego zysku podatek dochodowy od osób fizycznych. Tak więc każdy z partnerów na koniec roku winien złożyć PIT we właściwym Urzędzie Skarbowym z uwzględnieniem swoich dochodów w spółce partnerskiej. Kwestia księgowości została rozgraniczona limitem przychodów. Spółka partnerska może prowadzić księgowość w formie księgi przychodów i rozchodów do momentu, jak nie przekroczy limitu w wysokości 2 mln euro przychodu ze sprzedaży netto towarów i usług w poprzednim roku obrachunkowym. Spółka partnerska może prowadzić księgowość w formie księgi przychodów i rozchodów, dopóki nie przekroczy ustawowego limitu przychodów  w wysokości 2 mln euro. W przypadku przekroczenia owego limitu, spółka musi przejść na pełną księgowość.

Wspólnicy spółki partnerskiej podlegają opłacie składek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odrębnie od każdego rodzaju i tej w spółce i innej prowadzonej przez siebie działalności. Wspólnicy spółki partnerskiej zgłaszają się w ZUS jako odrębni płatnicy składek oraz jako osoby ubezpieczone. Spółka natomiast zgłasza do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego oraz rozlicza składki na te ubezpieczenia za wszystkie inne osoby, w stosunku do których jest płatnikiem, czyli np. pracownicy. Ponadto, spółka automatycznie zostanie zarejestrowana w ZUS jako płatnik, zaś partnerzy spółki muszą się zgłosić jako płatni w przeciągu 7 dni od zarejestrowania spółki.

Podsumowując, widać wyraźnie w powyższej analizie, iż spółka partnerska jest spółką przeznaczoną dla dedykowanej grupy zawodów, wiąże się z pewnymi wyjątkowymi rozwiązaniami i nie wszystkim może odpowiadać taka forma prowadzenia działalności.

We wszelkich sprawach związanych z przygotowywaniem dokumentów umów spółek, sporach korporacyjnych itp. zapraszamy do kontaktów z prawnikami Kancelarii.

Zobacz więcej
spółka przez internet
Spółka przez Internet

Spółka przez Internet

Możliwość założenia spółki przez Internet

Na naszym blogu wielokrotnie poruszaliśmy tematykę związaną z rozpoczęciem i prowadzeniem działalności gospodarczej w formie spółki, zarówno osobowej, jak i kapitałowej.
W ostatnich latach bardzo popularną metodą rejestracji spółki stało się wykorzystanie wzorca umowy udostępnianego za pomocą strony www Ministerstwa Sprawiedliwości i zakładanie tzw. s24.
W poniższym wpisie chcielibyśmy przybliżyć najważniejsze kwestie z tym związane, wymogi formalne, ograniczenia i korzyści płynące z zawarcia umowy spółki i jej rejestracji za pomocą sieci Internet.
Aktualnie system daje możliwość tworzenia przez Internet spółki jawnej, spółki komandytowej oraz spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Ze względu na popularność tej ostatniej poniżej przybliżymy zagadnienia, które dotyczą konkretnie działań podejmowanych celem rejestracji w systemie spółki z o.o.

Przygotowanie dokumentów do rejestracji w systemie eKRS spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Dla skutecznego zawarcia umowy spółki przez Internet konieczne jest utworzenie konta dla każdego wspólnika w systemie eKRS. Konto internetowe utworzone może być zarówno dla obywateli polskich, jak również cudzoziemców.

Założenie kont wszystkich wspólników pozwala przystąpić do dalszych kroków w procesie zakładania spółki, tj. przygotowanie samej umowy, dodatkowych dokumentów, a następnie wniosku o rejestrację spółki.

Umowa spółki, podobnie jak w przypadku „tradycyjnego” sposobu jej zawierania, wymaga określenia przede wszystkim:
- nazwy spółki;
- adresu spółki, w tym już na potrzeby wniosku poprzez wskazanie nie tylko siedziby (tj. miasta, w którym organ zarządzający prowadzi sprawy spółki), lecz również konkretnego adresu;
- wspólników oraz ich wkładów;
- przedmiotu działalności spółki;
- członków organów spółki;
- sądu rejestrowego.

W tym miejscu zwrócić należy szczególną uwagę na odmienność tzw. s24 od spółki z o.o., której umowa podpisywana jest u notariusza, tj. kwestia wkładów wspólników. W przypadku spółek rejestrowanych za pomocą systemu eKRS możliwe jest jedynie pokrycie kapitału zakładowego za pomocą wkładów pieniężnych. Osoby decydujące się na zawarcie umowy spółki, w ramach której wkłady mają być pokryte za wkłady niepieniężne zmuszone będą do zawarcia umowy w formie aktu notarialnego.

Wszystkie wyżej wskazane dane należy wskazać w formularzach zamieszczonych na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. System pozwala następnie wygenerować dokumenty w formie plików PDF, które stanowią załącznik do wniosku o rejestrację podmiotu w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego.

Niezależnie od konieczności rejestracji konta przez wszystkich wspólników, a następnie podpisania przygotowanych dokumentów przez każdego, system eKRS wprowadza szereg uproszczeń. Dokumenty przygotowane mogą być przez jedną osobę, a następnie udostępnione pozostałym wspólnikom. Co więcej, dokumenty takie przygotować może profesjonalny pełnomocnik, radca prawny lub adwokat, a następnie udostępnić je wspólnikom do akceptacji i złożenia podpisu.

Z drugiej strony pamiętać jednak należy, iż umowa spółki zawierana za pomocą systemu s24 (eKRS) będzie miała często charakter „okrojony” w stosunku do umów zawieranych tradycyjnie u notariusza. System wprowadza bowiem szereg ograniczeń i jedynie w zakresie w systemie udostępnionym istnieje możliwość ustalenia obowiązków wspólników, podziału zysku i strat itp. Stąd, w przypadkach wymagających wprowadzenia zapisów do umowy o charakterze szczegółowym, konieczne jest rozważenie celowości zawarcia umowy w systemie eKRS.

spółka przez internet

Złożenie podpisów pod dokumentami s24

Przygotowane w systemie dokumenty wymagają podpisu złożonego przez wszystkich wspólników. Oczywiście w przypadku, gdy mamy do czynienia ze wspólnikami nie będącymi osobami fizycznymi, podpisy składane są przez ich przedstawicieli – zgodnie z zasadami reprezentacji.

Podpis złożony może być za pomocą:
- kwalifikowanego podpisu elektronicznego
lub
- podpisu potwierdzonego profilem e-PUAP.
Ze względu na brak konieczności ponoszenia dodatkowych opłat, jak również powszechność, większość podmiotów decyduje się na podpis dokumentów za pomocą profilu e-PUAP. W najbliższych wpisach przybliżymy tematykę związaną z ww. podpisami elektronicznymi.

Podpisane dokumenty stanowią załączniki do wniosku o rejestrację podmiotu w systemie. Wniosek, jak w przypadku dokumentów składanych w tradycyjnej formie papierowej, składany jest przez podmioty reprezentujące spółkę – tj. zarząd lub profesjonalnego pełnomocnika.

Tak przygotowany wniosek wraz z załącznikami podlega opłacie i wysyłce do sądu. Opłata również dokonywana jest za pomocą systemu i wynosi obecnie ok. 350 zł (do kwoty tej doliczyć należy bowiem opłatę manipulacyjną operatora systemu). Opłacony wniosek należy wysłać do sądu rejestrowego również za pomocą systemu. Po złożeniu wniosku w sądzie otrzymuje on sygnaturę i następnie, jak w przypadku każdej innej spółki, sąd rejestrowy dokonuje jego wpisu po analizie przesłanych dokumentów.

Korzyści płynące z rejestracji spółki za pomocą systemu eKRS

Niewątpliwie największymi korzyściami płynącymi z rejestracji podmiotu za pomocą systemu s24 jest przede wszystkim czas, jak również koszty. Po pierwsze, wskazać należy, iż niezależnie od terminów wskazanych w ustawie o KRS, w przypadku składania wniosku o wpis spółki zawartej w formie aktu notarialnego, faktycznie sądy rejestrowe bardzo szybko dokonują wpisów spółek internetowych. Ponadto, samo przygotowanie dokumentów i ich złożenie w sądzie jest możliwe w tym samym dniu, bez konieczności angażowania notariusza i ponoszenia kosztów taksy notarialnej.

Istotnym argumentem za skorzystaniem z funkcjonalności systemu s24 jest również możliwość dokonywania zmian w już zarejestrowanych spółkach również za pomocą systemu eKRS. Pamiętać jednak należy, iż wspólnicy zainteresowani możliwością dokonywania zmian w umowie za pomocą portalu Ministerstwa Sprawiedliwości, nie mogą dokonać jakichkolwiek zmian w inny sposób, tj. choćby jedna zmiana umowy spółki dokonana w formie aktu notarialnego „zamyka” drogę do dokonywania zmian w spółce za pomocą sieci Internet.

Podsumowanie

Coraz więcej spółek w Polsce rejestrowanych jest za pomocą systemu s24. Uzasadnieniem dla powyższego jest m.in. możliwość bardzo szybkiej rejestracji podmiotu, uproszczony tryb, znaczne zmniejszenie kosztów z tym związanych. Pamiętać należy jednak, iż również w przypadku tak zawieranej umowy spółki niezbędne jest rozważenie jej zapisów i ustalenie ich brzmienia w sposób najlepiej zabezpieczający interesy wspólników. Niezależnie bowiem od braku wymogu formy aktu notarialnego, tak zarejestrowana spółka w obrocie jest równoprawnym podmiotem w stosunku do spółek zawieranych w tzw. „tradycyjnej” formie.

Prawnicy Kancelarii w ramach wsparcia Klientów analizują i przygotowują dokumenty umów spółek, zmian w tychże umowach. Zachęcamy do kontaktu z Kancelarią.

Zobacz więcej
zakaz konkurencji
Zakaz konkurencji w umowach cywilnoprawnych

Zakaz konkurencji w umowach cywilnoprawnych

W ramach swobody umów, celem zabezpieczenia interesów stron, bardzo częstą praktyką jest korzystanie z klauzul dotyczących zakazu konkurencji. Są one zawierane jako osobne umowy lub integralne części umów zawieranych w obrocie.

Zakaz konkurencji jest regulacją występującą również wprost w przepisach powszechnie obowiązującego prawa, stąd np. w przypadku umowy o pracę jest on stosowany powszechnie. Na gruncie Kodeksu pracy ustawodawca, na podstawie art. 1011 i nast. uregulował możliwość zawarcia stosownej umowy z pracownikiem po ustaniu stosunku pracy. W takim przypadku pracodawca jest zobowiązany do zapłaty stosownego odszkodowania na rzecz pracownika za powstrzymywanie się od działań konkurencyjnych. Zasady dotyczące obowiązywania umów o zakazie konkurencji między pracownikiem, a pracodawcą (w tym również byłym pracodawcą) przybliżymy osobnym wpisem. Poniżej skupimy się na najważniejszych aspektach zobowiązań stron w zakresie zakazu konkurencji, a nie dotyczących umów o pracę.

Zakaz konkurencji w oparciu o zasadę swobody umów.

Stosownie do brzmienia art. 3531 Kodeksu cywilnego, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przepis ten statuuje jedną z najważniejszych zasad prawa zobowiązaniowego, tj. zasadę swobody umów.

Na bazie ww. przepisu, strony mają możliwość wprowadzenia do umów je łączących m.in. zakazu konkurencji. Pamiętać zawsze należy, iż konstruując zapisy dotyczące zobowiązań w zakresie powstrzymywania się od działań konkurencyjnych, pamiętać należy o uwzględnieniu przepisów ustawowych, zasad współżycia społecznego i tzw. naturze stosunku zobowiązaniowego, przy którym strony ustalają stosowny zakaz. Tłumacząc powyższe, wziąć należy pod uwagę np. ww. przepisy Kodeksu pracy. Strony nie mogą uregulować swoich zobowiązań i ograniczeń, bez uwzględnienia przepisów bezwzględnie obowiązujących, których głównym celem jest w szczególności ochrona pracownika. Ponadto, w przypadku gdyby np. zobowiązanie jednej ze stron było rażąco niewspółmierne względem zobowiązań drugiej, istnieje możliwość uznania, że takie zapisy są nieważne i jako takie nie statuują zobowiązań stron. Wziąć należy pod uwagę bowiem m.in. równowagę stosunków zobowiązaniowych, której rażące naruszenie może zostać uznane np. za naruszenie zasad współżycia społecznego.

zakaz konkurencji

Czas trwania zakazu konkurencji.

W zakresie, w jakim zakaz konkurencji regulowany jest jedynie zasadą swobody umów, strony mogą umówić się, iż zakaz ten obowiązywać będzie w trakcie trwania umowy ich łączącej i/lub po zakończeniu współpracy między stronami.

Wprowadzenie zakazu konkurencji do umowy ma na celu przede wszystkim dalej idącą ochronę strony przed ewentualnym, nieuczciwym działaniem drugiego kontrahenta. Najczęstszym przykładem, z jakim spotkać można się w obrocie, jest ustalenie np. zobowiązania zleceniobiorcy do niewykorzystywania uzyskanych od zleceniodawcy informacji w kontaktach z podmiotami działającymi na rynku właściwym dla zleceniodawcy. Wykorzystanie zdobytych w toku współpracy informacji, know-how, czy też kontaktów biznesowych przez zleceniobiorcę przy kontaktach z podmiotami konkurencyjnymi względem zleceniodawcy powodować może daleko idącą szkodę dla interesów zleceniodawcy.

W związku z powyższym, zakaz konkurencji w praktyce odnosi się głównie do zabezpieczenia interesów stron na przyszłość. Stąd zapisy umowne winny w sposób jasny i precyzyjny wskazywać jaki jest czas obowiązywania powyższego zobowiązania. Przepisy ustawy nie dają w tym zakresie żadnej odpowiedzi, jak bowiem wyżej zostało to wskazane, to strony mają co do zasady możliwość ustalenia. Nie jest natomiast dopuszczalne zawarcie umowy o zakazie konkurencji na zawsze czy też bez wskazania konkretnego okresu obowiązywania. Skonstruowany w ten sposób zakaz konkurencji zasadniczo uznać należy za nieważny i jako taki nie będzie skuteczny, co przełoży się na brak zabezpieczenia interesów strony, która udziela informacji objętych przedmiotowym zakazem.

Odpowiedzialność za naruszenie zakazu konkurencji

Wyżej nadmieniliśmy, że głównym celem wprowadzenia zakazu konkurencji do umowy, jak również zawarcie odpowiedniej, odrębnej umowy, dotyczącej powyższego, jest zabezpieczenie stron umowy przed nieuczciwymi praktykami kontrahenta.

Odpowiednie zapisy umowne pozwolą w sposób precyzyjny określić za co i na jakich warunkach strony względem siebie są odpowiedzialne. Konstruując zakaz konkurencji wyjść powinniśmy w pierwszej kolejności od określenia, co strony w ramach konkretnego stosunku prawnego rozumieją pod pojęciem działań o charakterze konkurencyjnym. Proste zapisanie, że każda ze stron np. powstrzyma się od podejmowania działań o charakterze konkurencyjnym względem drugiej strony, okazać się może niewystarczające. Co bowiem istotne, prowadzić to może w rezultacie do poważnych wątpliwości interpretacyjnych. Stąd tak istotne jest rozważenie, jakie zachowania winny być w praktyce sankcjonowane.

Ponadto, na co wyżej zwróciliśmy uwagę, umowa taka powinna wskazywać czas jej obowiązywania, oczywiście z uwzględnieniem przepisów powszechnie obowiązującego prawa, jak również zasad współżycia społecznego.

Tak skonstruowane zapisy wymagają jeszcze doprecyzowania w zakresie skutków naruszenia zakazu konkurencji. Brak określenia negatywnych konsekwencji z jednej strony może okazać się nieważny, a co za tym idzie nie wywrzeć żadnych skutków prawnych lub – nawet w przypadku uznania takowych zapisów za ważne i skuteczne – bardzo trudny do wyegzekwowania.

Strony mogą bowiem same ustalić sobie w dużej mierze zasady odpowiedzialności za złamanie ustalonego zakazu. Strona poszkodowana może żądać m.in. zaniechania określonych naruszeń, jak również dochodzić stosownego odszkodowania. Niestety brak precyzyjnego określenia w umowie, na jakich zasadach i w jakiej wysokości strony są zobowiązane do zapłaty odszkodowania, rodzić może poważne wątpliwości w zakresie interpretacji, jak również w przypadku konieczności udowodnienia powyższego. Co więcej, szkoda taka bardzo często stanowić będzie w rzeczywistości tzw. utracone korzyści, których oszacowanie bywa bardzo trudne. Stąd sugerowanym rozwiązaniem jest ustalenie przez strony zryczałtowanych wysokości odszkodowań za poszczególne naruszenia. W tym celu powszechnie stosowane jest zapisanie w umowie, iż w przypadku dokonania każdorazowego naruszenia, strona poszkodowana uprawniona będzie do naliczenia kary umownej od drugiej strony za każdorazowe naruszenie.

Ustalenie w odpowiedni sposób kary umownej jest co do zasady najlepszym rozwiązaniem. Po pierwsze zabezpiecza interesy stron w sposób bardziej precyzyjny, po drugie, strona żądająca zapłaty nie musi udowadniać wysokości szkody, jaką w rzeczywistości poniosła, co pod kątem dowodowym jest rozwiązaniem znacznie korzystniejszym.

Pamiętać oczywiście należy, iż takim przypadku, zastosowanie znajdą przepisy dotyczące kary umownej. Jednocześnie, gdyby np. ze względu na silniejszą ekonomicznie pozycję jedna strona narzuciła drugiej wysokość kary umownej rażąco wygórowaną, dłużnik może żądać jej zmniejszenia na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego.

Co więcej, w sytuacjach rażących, możliwe jest nawet uznanie, iż konkretny zapis dotyczący kary umownej jest nieważny i jako taki nie będzie wywoływał pożądanych skutków prawnych.

Reasumując, prawidłowe przygotowanie postanowień umownych w zakresie dotyczącym ustalenia zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych jest bardzo istotne. Zastosowanie odpowiednio przygotowanych postanowień umownych pozwoli prawidłowo zabezpieczyć interesy stron i uchronić przed nieuczciwymi zachowaniami kontrahentów.

Prawnicy Kancelarii WSKP udzielą pomocy prawnej w sprawach związanych przygotowywaniem umów, w tym w szczególności mając na względzie zabezpieczenie interesów Klientów kancelarii. Zapraszamy do kontaktu pod adresem: [email protected]

Zobacz więcej
Zasilenie spółki – pożyczka od wspólnika

Zasilenie spółki – pożyczka od wspólnika

Przepisy Kodeksu Spółek Handlowych jedynie w zakresie spółek kapitałowych nakładają obowiązkową, minimalną wysokość kapitału zakładowego – tj. w stosunku do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w kwocie 5.000 zł, zaś w stosunku do spółki akcyjnej kwotę 100.000 zł. Spółki osobowe nie posiadają takiego wymogu.

W praktyce większość nowych spółek z o.o. posiada kapitał zakładowy w wysokości podstawowej, tj. 5.000 zł. W przypadku, gdy spółka chce podjąć się nowych, dużych inwestycji, bardzo szybko pojawia się konieczność jej dofinansowania.

Poniższym wpisem przybliżymy jeden z najpopularniejszych sposobów na powyższe, tj. zawarcie umowy pożyczki między spółką, a wspólnikiem. Nie jest to oczywiście jedyny sposób na dokapitalizowanie spółki. Nadmienić warto m.in. o tradycyjnych formach wsparcia zewnętrznego, jak kredyty, czy pożyczki, jak również np. emisja obligacji oraz o formach dokapitalizowania wymagających, co do zasady, zmian w umowie spółki, jak podwyższenie kapitału zakładowego. Każda z powyższych form niesie za sobą określone konsekwencje i oczywiście, zależnie od konkretnej sytuacji, okazać może się lepszym rozwiązaniem niż przybliżona niniejszym wpisem pożyczka od wspólnika.

Wymogi formalne

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na brzmienie jednego z podstawowych przepisów KSH, który znajdzie zastosowanie w niniejszym przypadku, tj. art. 15, zgodnie z którym zawarcie przez spółkę kapitałową umowy kredytu, pożyczki, poręczenia lub innej podobnej umowy z członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, prokurentem, likwidatorem albo na rzecz którejkolwiek z tych osób, wymaga zgody zgromadzenia wspólników albo walnego zgromadzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej. Zawarcie przez spółkę zależną umowy wymienionej w § 1 z członkiem zarządu, prokurentem lub likwidatorem spółki dominującej wymaga zgody zgromadzenia wspólników albo walnego zgromadzenia spółki dominującej. Do wyrażenia zgody i skutków braku zgody stosuje się przepisy art. 17 § 1 i 2.

Bardzo często bowiem w obrocie mamy do czynienia z tożsamością po stronie wspólników i członków zarządu. W takim wypadku zastosowanie znajdzie powyższy wymóg. W takim wypadku niezbędne jest dopełnienie wymogów formalnych i wyrażenie zgody przez zgromadzenie wspólników (w przypadku spółki z o.o.) lub zgromadzenie akcjonariuszy (przy spółkach akcyjnych).
Problem, jaki pojawić się może w praktyce, to zastosowanie powyższego do tzw. spółek jednoosobowych, tj. spółek, gdzie jedyny wspólnik lub akcjonariusz jest zarazem członkiem zarządu. Sytuacja taka budzi uzasadnione wątpliwości, przyjąć jednak należy, iż zastosowanie powyższego wymogu mijałoby się z celem, gdyż wyrażałby sam zgodę na zawarcie umowy z samym sobą. Co więcej, na podstawie art. 244 lub 413 KSH, głosowanie nad tego typu umową jest w zasadzie wyłączone, albowiem dotyczyć może jego odpowiedzialności wobec spółki. Stąd uzasadnione wydaje się twierdzenie, iż w przypadku spółki jednoosobowej, powyższy przepis nie znajdzie zastosowania.

Niezależnie od wymogów ustawowych, to umowa spółki przewidywać może zapisy szczególne dotyczące udzielania pożyczek od wspólników. Stąd zawsze konieczne jest sięgnięcie do umowy lub statutu. Zależnie od zapisów tam zawartych, konieczne jest spełnienie odpowiednich wymogów i podjęcie stosownych uchwał itp.

Odsetki od umowy pożyczki

Stosownie do brzmienia art. 720 KC przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Kodeks cywilny nie wymaga, aby pożyczka – dla swej ważności – była odpowiednio oprocentowana. Stąd, szczególnie w przypadku spółek małych, bardzo częstym rozwiązaniem stosowanym w praktyce jest udzielanie pożyczek nieoprocentowanych.
Rozwiązanie to okazać może się ryzykowne. W przypadku powyższym liczyć należy się z możliwością uznania, że spółka w takim przypadku uzyska przychód, który należy opodatkować. Z tej przyczyny, w naszej ocenie, rozwiązaniem bezpiecznym jest zastosowanie rynkowych zasad i udzielenie pożyczki z odpowiednim oprocentowaniem.
Co istotne, odsetki płacone na rzecz wspólnika również stanowić mogą koszty uzyskania przychodów dla spółki, co finalnie okazać się może lepszym rozwiązaniem, niż np. pożyczka nieoprocentowana.
Swoboda umów pozwala na zastosowanie wielu wariantów w zakresie zasad spłat, naliczania odsetek itp., zależnie od woli stron.

Pożyczka od wspólnika a PCC

Dokapitalizowanie spółki za pomocą pożyczki od wspólnika, poza brakiem wymogu zmian w umowie spółki (jak by to miało miejsce co do zasady w przypadku podwyższenia kapitału zakładowego), ma jeszcze jeden, bardzo istotny plus, tj. zwolnienie z podatku od czynności cywilnoprawnych.
Stosownie do brzmienia art. 9 pkt 10 lit. i ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, pożyczki udzielane przez wspólnika (lub odpowiednio akcjonariusza w spółce akcyjnej) są zwolnione z podatku PCC.
Jak już wskazaliśmy we wstępie, nie jest to jedyny sposób na dokapitalizowanie spółki. Oczywiście, w przypadku gdy już na etapie zawierania umowy i rejestracji spółki, wspólnicy są przygotowani na daleko idące inwestycje, warto rozważyć ustalenie kapitału zakładowego i pokrycie wkładów w znacznie wyższych kwotach niż minimalne progi ustawowe. Co więcej, spółka dokapitalizowana za pomocą pożyczek, pomimo posiadania majątku obrotowego, bez odpowiedniego podwyższenia kapitału zakładowego, nie będzie dla wielu kontrahentów traktowana jako podmiot budzący zaufanie.
Warto zatem rozważyć każdy przypadek osobno, tak aby podjętymi decyzjami dotyczącymi inwestycji w spółkę zapewnić jak najlepszy rozwój, optymalny dla prowadzonej przez spółkę działalności.
We wszelkich sprawach związanych z przygotowywaniem, analizą i negocjacjami umów zapraszamy do kontaktu: [email protected]

Zobacz więcej
Wykorzystanie wizerunku pracownika na stronie internetowej lub fanpage’u pracodawcy

Wykorzystanie wizerunku pracownika na stronie internetowej lub fanpage’u pracodawcy

W dobie powszechnej cyfryzacji, szczególną uwagą przedsiębiorca powinien objąć wykorzystywanie wizerunku i danych osobowych zatrudnianych przez siebie pracowników. Wskazuje na to nie tylko zdrowy rozsądek, ale też ogólny trend w szczególności ustawodawcy unijnego, który w odpowiedzi na zagrożenia ze świata cyfrowego, podjął konkretne kroki zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa danych przetwarzanych w sieci.

Wizerunek – dobro osobiste czy dana osobowa?

Zarówno dobra osobiste, jak i dana osobowa – wizerunek jest wprost wymieniony już w art. 23 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025 – dalej KC) jako jedno z dóbr osobistych. Jednocześnie, zgodnie definicją zawartą w art. 4 pkt 1) Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych) z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.Urz.UE.L Nr 119, str. 1 – dalej RODO): „dane osobowe” oznaczają wszelkie informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej („osobie, której dane dotyczą”); możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna to osoba, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej. Tym samym wizerunek osoby fizycznej uwieczniony np. na fotografii stanowi również jej daną osobową, która w świetle RODO podlega szczególnej ochronie.
Posługiwanie się wizerunkiem osoby fizycznej musi odbywać się w granicach prawa. Jako że wizerunek jest zarówno dobrem osobistym, jak i danymi osobowymi, jego wykorzystanie powinno odbywać się zgodnie z przepisami KC oraz RODO. W świetle przepisów KC dobra osobiste (do których zalicza się również wizerunek) są prawami o charakterze bezwzględnym, ponadto są one niezbywalne i niedziedziczne. Istotnym jest, że ochrona dóbr osobistych na gruncie prawa cywilnego jest niezależna od ochrony przewidzianej w innych gałęziach prawa. Stąd celem wykorzystania wizerunku pracownika, pracodawca powinien mieć na względzie nie tylko ochronę przewidzianą przepisami KC, lecz również normy prawne z pozostałych dziedzin prawa, do których odnosimy się poniżej.

Wizerunek w świetle prawa autorskiego.

Jak wynika z brzmienia art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. prawo autorskie i prawa pokrewne t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1191 – dalej PrAut): Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Jednocześnie zgodnie z ust. 2 wyżej cytowanego artykułu zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
W świetle powyższego należy podkreślić, że wizerunek jest chroniony również przepisami PrAut, a jego rozpowszechnianie, co do zasady, wymaga uzyskania zgody osoby, której wizerunek dotyczy.

Wykorzystanie wizerunku pracownika, a kodeks pracy.

Zakres danych, jaki może żądać pracodawca od pracownika, bez konieczności pozyskiwania jego zgody, określa art. 221 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 917 – dalej KP). Należą do nich: imię (imiona) i nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia, miejsce zamieszkania (adres do korespondencji), wykształcenie, przebieg dotychczasowego zatrudnienia, a także imiona i nazwiska oraz daty urodzenia dzieci, jeżeli podanie takich danych jest konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy, jak również numeru PESEL pracownika. Ponadto, pracodawca jest uprawniony do uzyskania od pracownika innych danych osobowych niż wyżej określone, jeżeli obowiązek ich podania wynika z odrębnych przepisów (§ 4 cytowanego przepisu).
Wśród wymienionych informacji o pracowniku w powołanych przepisach Kodeksu pracy nie ma zdjęcia pracownika, a co za tym idzie pracodawca, aby móc legalnie je pozyskać w celu np. umieszczania na swojej stronie internetowej lub fanpage’u Facebooka pracodawcy, musi – co do zasady – pozyskać na to zgodę pracownika. Wyjątkiem będą sytuacje, gdy wizerunek pracownika jest ściśle związany z wykonywanym przez niego zawodem czy charakterem pracy. Jako przykład podać można choćby pracowników ochrony, co do których – ze względów bezpieczeństwa – powinna być możliwość ich identyfikacji. Wówczas można odstąpić od pozyskiwania takiej zgody w tym właśnie celu.
Powyższa regulacja współgra z postanowieniami RODO, które umożliwiają przetwarzanie danych osobowych w prawnie uzasadnionych celach, na podstawie zgody osoby której dane te dotyczą. W tym kontekście należy wskazać że rozpowszechnianie wizerunku czy to w oparciu o przepisy KC, RODO, PrAut czy wreszcie KP są ze sobą zbieżne i pozwalają na rozpowszechnianie (stanowiące jednocześnie przetwarzanie danych osobowych) wizerunku osoby fizycznej na podstawie zgody prze tę osobę wyrażonej. Zgoda (z dowodowego punktu widzenia) powinna być udzielona w formie pisemnej i co ważne nie może ona być domniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści. Podkreślenia wymaga, że zgoda musi być udzielona dobrowolnie, a zatem pozyskiwanie przez pracodawcę zgody pracownika będzie możliwe jeżeli pracownik będzie miał możliwość odmowy jej udzielenia i nie spotkają go z tego powodu żadne konsekwencje. Warto dodać, że w myśl art. 7 ust. 3 RODO osoba, której dane dotyczą, ma prawo w dowolnym momencie wycofać zgodę.

Konsekwencje.

Jeżeli pracodawca zamieściłby zdjęcie pracownika na stronie internetowej bez jego uprzedniej zgody, wówczas mógłby narazić się na zarzut bezprawnego przetwarzania jego danych osobowych, naruszenia jego dobra osobistego na gruncie KC, a także PrAut. Konsekwencje, związane z naruszeniem prawa do wizerunku mogą przybrać formę zadośćuczynienia za doznaną w związku z krzywdą po stronie pracownika. Ponadto, w świetle przepisów KC (art. 24 § 1 KC) ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.
Reasumując, zasadnym wydaje się być twierdzenie, że aby działanie pracodawcy polegające na wykorzystaniu zdjęcia (wizerunku) pracownika, w tym umieszczanie na stronie internetowej lub fanpage’u, było legalne, wskazane jest pozyskanie na to jego zgody. W braku zgody pracodawca może narazić się na konsekwencje, które mogą mieć realny wymiar finansowy.
Prawnicy Kancelarii WSKP udzielą pomocy prawnej w sprawach związanych ochroną wizerunku uwzględniając, wszelkie prawem dopuszczalne aspekty tejże ochrony. Zapraszamy do kontaktu pod adresem: [email protected]

Zobacz więcej
Zmiany w ustawie o VAT – split payment

Zmiany w ustawie o VAT – split payment

1 lipca 2018 r. w życie weszły przepisy znowelizowanej ustawy o podatku od towarów i usług (ustawa VAT), które wedle autorów zmian mają na celu zapewnienie większej stabilności wpływów z tytułu podatku VAT oraz zapobieganie unikaniu płacenia podatku VAT, jak również zapobieganiu nadużyciom i oszustwom podatkowym.
Jaki wpływ zmiany te mają dla przeciętnego przedsiębiorcy? Czym jest tzw. split payment (podzielona płatność) oraz, co chyba najważniejsze, czy przedsiębiorcy są zobligowani do stosowania mechanizmu podzielonej płatności? Powyższe wątpliwości przybliżymy w niniejszym wpisie.

Specjalny rachunek VAT

Do czasu wprowadzenia zmian z 1 lipca podatnicy posiadali jeden rachunek płatniczy do regulowania swoich należności. Banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe zostały zobligowane do wprowadzenia zmian, w ramach których na rzecz przedsiębiorcy utworzony zostanie dodatkowy, specjalny rachunek VAT. Ponadto, podatnicy mają możliwość złożenia wniosku do banku lub kasy oszczędnościowo-kredytowej o założenie jednego rachunku VAT dla kilku rachunków rozliczeniowych.
Utworzenie ww. specjalnego rachunku VAT pozwala kontrahentom przedsiębiorcy dokonać zapłaty za fakturę przy użyciu mechanizmu podzielonej płatności. W takim przypadku przedsiębiorca otrzyma na swoje konto rozliczeniowe jedynie kwotę netto, kwota podatku VAT wpłynie natomiast na ww. specjalny rachunek VAT.
Kontrahent przedsiębiorcy nie jest zobligowany do zapłaty przy wykorzystaniu mechanizmu split payment, jest to w pełni dobrowolne.
Stosownie do postanowień art. 62a ustawy Prawo bankowe rachunek VAT jest prowadzony w walucie polskiej. Otwarcie i prowadzenie rachunku VAT nie wymaga zawarcia odrębnej umowy oraz jest wolne od dodatkowych prowizji i opłat dla banku.
Co istotne, dla rachunku VAT przedsiębiorca nie otrzymuje instrumentów płatniczych – np. karty debetowej.
Utworzenie rachunku VAT nie powoduje utraty środków tam zgromadzonych przed przedsiębiorcę. Niemniej jednak podatnik może z tych środków korzystać, co do zasady, jedynie celem dokonania przelewu podatkowego.

podatki

Kto nie może korzystać z podzielonej płatności?

Split payment nie jest mechanizmem, który dotyczy wszystkich płatności. Nie mogą z niego korzystać:
- osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej;
- przedsiębiorcy, wobec których zastosowanie znajdują przepisy dotyczące odwróconej płatności VAT;
- przedsiębiorcy, którzy otrzymali fakturę bez VAT-u, jak np. w przypadku kontrahentów zwolnionych z VAT.

Dopuszczalność umownych zobowiązań w zakresie podzielonej płatności.

Kwestią budzącą wątpliwości w związku z wprowadzeniem ww. przepisów jest możliwość regulacji umownych w zakresie korzystania z mechanizmu podzielonej płatności.
Pomimo, co do zasady, prawidłowych założeń ww. rozwiązań, zastosowanie split payment prowadzić może do sytuacji, w której przedsiębiorca nie będzie mógł realizować swoich wymagalnych zobowiązań np. ze względu na opóźnienia w płatnościach, jak również – a w zasadzie przede wszystkim – w przypadku, gdy środki zgromadzone na rachunku VAT przewyższać będą zobowiązania względem urzędu skarbowego. W takim przypadku podatnik będzie zmuszony wystąpić o uwolnienie środków z rachunku VAT.
W związku z powyższym pojawiło się istotne pytanie w praktyce – czy przedsiębiorcy mogą zobowiązywać swoich kontrahentów do niekorzystania z ww. mechanizmu.
Zasadnym wydaje się przyjęcie, że zobowiązania umowne w zakresie możliwości korzystania z podzielonej płatności są dopuszczalne. Skoro bowiem przepisy ustawy wprowadzają jedynie możliwość dokonania płatności na specjalny rachunek VAT, stosując zasadę swobody umów, przyjąć należy, że wprowadzenie stosownych regulacji umownych nie stoi w sprzeczności z brzmieniem ustawy.
Co więcej, powyższe stanowisko potwierdzenie znajduje w objaśnieniach podatkowych z 29 czerwca 2018 r., zamieszczonych na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. W tym zakresie należy zacytować fragment z ww. objaśnień:
Przyznanie inicjatywy co do wyboru stosowania mechanizmu podzielonej płatności płacącemu nie oznacza jednak, że sprzedawca nie będzie mógł zastrzec w umowie, że nie chce stosować takiej formy rozliczeń. Kontrahenci mają w tym zakresie swobodę, wynikającą z zasady swobody umów i sami decydują w jaki sposób dokonują rozliczeń przeprowadzanych transakcji. Postanowienia umowne kontrahentów wywołują przy tym skutki tylko na poziomie relacji kontraktowej między kontrahentami i nie wpływają na regulacje ustawy wprowadzającej MPP. Dobrowolność stosowania mechanizmu podzielonej płatności oznacza również, że może być on stosowany wybiórczo zarówno, jeśli chodzi o faktury, jak i kontrahentów. To znaczy, że podatnik (nabywca) ma możliwość wyboru, za które faktury chce płacić stosując MPP, a które faktury opłaci w inny sposób. Co więcej, MPP jest systemem elastycznym również w zakresie tego, jaką część kwot wykazanych na fakturze podatnik chce zapłacić w podzielonej płatności. Podatnik może bowiem zapłacić w MPP całość lub część kwoty odpowiadającej kwocie VAT wykazanej na fakturze (por. Objaśnienia podatkowe z 29 czerwca 2018 r., Stosowanie mechanizmu podzielonej płatności (MPP), źródło: https://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/6448094/Objasnienia+podatkowe+-+mechanizm+podzielonej+platnosci+29.06.2018.pdf)

Podsumowanie

Ze względu na istotność zmian w przepisach ustawy o VAT, przy negocjacjach umów z kontrahentami warto zwrócić uwagę na brzmienie nowych przepisów.
W ramach Kancelarii przygotowujemy, negocjujemy i analizujemy umowy na rzecz Klientów. Prawidłowa analiza przed zawarciem kontraktu pozwala dokonać odpowiedniego zabezpieczenia na przyszłość interesów przedsiębiorcy.

Zobacz więcej
Masz pomysł na biznes, aplikację czy start-up? Sprawdź jak możesz go ochronić

Masz pomysł na biznes, aplikację czy start-up? Sprawdź jak możesz go ochronić w świetle przepisów prawa i uniemożliwić konkurencji jego wykorzystanie!

Masz pomysł na biznes, a może stworzyłeś w głowie innowacyjny projekt? Zanim podzielisz się nim ze znajomymi lub podejmiesz pierwsze kroki mające na celu jego zrealizowanie – warto zadbać o zabezpieczenie swoich interesów jako Pomysłodawcy/Twórcy. Istnieje co najmniej kilka sposobów na skuteczne ochronienie pomysłu, do których odnosimy się poniżej.

Czy prawo autorskie chroni pomysł i czy każdy pomysł jest utworem? W jaki sposób można ustalić pomysł, żeby był on chroniony prawem autorskim?

Już w pierwszych artykułach ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1191 – dalej PrAut) ustawodawca wyjaśnił pojęcie utworu, wskazując że jest to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Utwór powinien więc stanowić rezultat pracy człowieka, a ponadto – dla możliwości przyznania mu ochrony prawnoautorskiej – musi zostać ustalony, czyli uzewnętrzniony (zakomunikowany) osobom innym niż twórca.
Powyższe przesądza, że sama myśl lub sam pomysł, niezależnie od poziomu jego innowacyjności, twórczości i indywidualnego charakteru, nie będą chronione prawem autorskim, dopóki pozostawać będą jedynie w świadomości twórcy. Dopiero ustalenie utworu pozwoli na przyznanie mu ochrony na gruncie prawa autorskiego.
Jednocześnie, należy pamiętać że nie każdy, nawet uzewnętrzniony pomysł będzie utworem
w rozumieniu prawa autorskiego. Musi on bowiem stanowić przejaw działalności twórczej
o indywidualnym charakterze. Indywidualność można opisowo określić jako swoiste piętno osobiste twórcy uwidocznione na dziele – innymi słowy czy dzieło jest na tyle indywidualne, że statystycznie mało prawdopodobne byłoby żeby ktokolwiek inny stworzył taki sam wytwór, posiadający takie same lub bardzo zbliżone cechy charakterystyczne. Co jednocześnie nie wyklucza tzw. twórczości paralelnej, której istota sprowadza się do tego, że w dwóch miejscach na świecie czy nawet w Polsce w zbliżonym czasie mogą powstać dwa niezależne, bardzo zbliżone do siebie utwory, z których każdemu będzie przyznana ochrona na gruncie prawa autorskiego.
Z kolei cecha twórczości będzie spełniona jeżeli w wyniku powstania dzieła powstanie jednocześnie subiektywnie nowy wytwór intelektu. Czasami przesłanka ta określana jest jako przesłanka „oryginalności”. Istotne jest, że na gruncie prawa autorskiego to nie trud pracy jest chroniony, lecz sam jej efekt, niezależnie od czasu, który twórca poświęcił stworzenie utworu. Samo nabycie praw autorskich przez twórcę następuje wraz ze stworzeniem utworu (tak: Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 7 listopada 2007r.; Sygn. akt I ACa 800/07). Ponadto, zwracamy uwagę że z prawnego punktu widzenia, nie mają żadnego znaczenia często stosowane w praktyce zastrzeżenia wskazujące, że dane dzieło jest przedmiotem prawa autorskiego, a co za tym idzie podlega ochronie prawnoautorskiej, ważne jest aby utwór realnie był przejawem indywidualnej twórczości i został ustalony w jakiejkolwiek postaci.
Podkreślamy, że przepisy prawa nie precyzują sposobu ustalenia dzieła, stąd nie musi być ono utożsamiane z uzewnętrznieniem dzieła na danym nośniku materialnym – np. namalowanie obrazu na płótnie. Ustaleniem może być również zakomunikowanie utworu osobom innym niż twórca w dowolnej formie np. elektronicznej – poprzez zamieszczenie dzieła na stronie internetowej w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym. W tym kontekście, zwracamy uwagę, że chociaż sam pomysł nie podlega ochronie w świetle przepisów prawa autorskiego, to już przeniesienie pomysłu na papier tj. przykładowo dokładne jego opisanie / stworzenie projektu i jego upublicznienie, o ile spełnione będą przesłanki indywidualności i twórczości, przesądzi o objęciu tak ustalonego działa ochroną prawnoautorską.

W jaki sposób ochronić pomysł na biznes, który nie podlega ochronie w świetle przepisów prawa autorskiego?

Jak już wskazywaliśmy powyżej, jeśli pomysł spełnia cechy utworu (jest pomysłem człowieka, ma indywidualny i twórczy charakter) dla przypisania mu ochrony prawnoautorskiej wystarczy jego ustalenie. Może być to np. dokładne opisanie utworu, materialne stworzenie jego projektu, bądź nagranie wypowiadanych myśli opisujących określoną aplikację, program komputerowy czy grafikę
i zaprezentowanie efektów tych prac osobom innym niż twórca (dla powstania ochrony prawnoautorskiej nie wystarczy dokładne opisanie utworu i schowanie go do szuflady).
W konkretnej sytuacji, pomysł na biznes czy stworzenie aplikacji może zostać objęty ochroną na podstawie dobrze sformułowanych postanowień umowy. W zależności od okoliczności może być to umowa zawarta między:

  1. pomysłodawcami lub założycielami spółki czy przedsiębiorstwa – tzw. founders agreement,
  2. pomysłodawcą i inwestorem – umowa inwestycyjna.

Obydwa wyżej wskazane rozwiązania, dzięki dopracowanym postanowieniom umownym, są w stanie zabezpieczyć interesy pomysłodawcy, a w konsekwencji sam pomysł na biznes, aplikację czy start-up. Często genialne pomysły na start-upy powstają w trakcie spotkań ze znajomymi, niestety jeśli pomysły te mają szanse powodzenia lub stają się dochodowe, mogą zrodzić niepotrzebne konflikty, dlatego warto zawczasu podjąć starania, żeby jak najlepiej zabezpieczyć interesy każdego z pomysłodawców lub założycieli. Można to zrobić dzięki zastosowaniu w founders agreement, mechanizmów pozwalających na określenie obowiązków i wkładów każdego z założycieli w start-up, procesu decyzyjnego, w tym wyznaczania krótko i długoterminowych celów działania, a także uregulowanie wszystkich newralgicznych kwestii związanych z ochroną wnoszonej do start-upu, a często nieuchwytnej, własności intelektualnej.
Inną formą zabezpieczenia pomysłu na start-up może być podpisanie dobrze skonstruowanej umowy inwestycyjnej, zawieranej między pomysłodawcą a inwestorem. Umowa inwestycyjna powinna przede wszystkim określać udziały w zyskach i stratach, a także precyzować relacje między inwestorem
a pomysłodawcą, czy założycielami star-upu, w tym w szczególności wpływ inwestor na proces decyzyjny i zakres możliwej kontroli działalności start-upu. Postanowienia umowy inwestycyjnej mogą,
a w zasadzie powinny, odnosić się również do venture capital – tj. specyficznej formy finansowania start-upu, której ideą jest umożliwienie rozwoju przedsiębiorstwa dzięki zasileniu kapitałowemu finansowanemu przez inwestora.
W pierwszej kolejności najlepszym rozwiązaniem jest podpisanie founders agreement, jak również umowy inwestycyjnej, które należy odróżnić od samej umowy spółki. Ich celem jest bowiem uregulowanie relacji pomiędzy pomysłodawcami lub założycielami, a w przypadku umowy inwestycyjnej również między inwestorem, a nie wspólnikami spółki.

Tajemnica przedsiębiorstwa i zachowanie poufności

Pojęcie tajemnicy przedsiębiorstwa zostało zdefiniowane w obowiązujących przepisach prawa (art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnie 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 419) jako: nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. Tajemnica przedsiębiorstwa (objęte nią dane, koncepcje lub projekty, wpisują się w wyżej przytoczoną definicję), jest więc chroniona niezależnie od jakichkolwiek postanowień umowy, jednakże dotyczy już funkcjonującego w obrocie przedsiębiorstwa. Pomysły na start-up, biznes czy aplikację przed ich faktycznym wdrożeniem w życie, nie będą objęte ochroną w świetle przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Niemniej, nawet na etapie poprzedzającym podpisanie umowy inwestycyjnej lub founders agreement, rozmawiające strony mogą podpisać umowę o zachowaniu poufności. Odpowiedzialność z tytułu naruszenia postanowień takiej umowy będzie miała charakter odszkodowawczy, ale już samo jej podpisanie może zapobiec potencjalnemu przekazaniu pomysłu konkurencji lub wykorzystania go w sposób sprzeczny z poczynionymi na wstępnym etapie rozmów ustaleniami. Warto dodać, że postanowienia dotyczące zachowania poufności mogą również zostać wplecione w treść founders agreement czy umowy inwestycyjnej. Będą wtedy dodatkowo zabezpieczać interesy pomysłodawcy lub pomysłodawców start-upu.
Podsumowując, równolegle z pracami koncepcyjnymi dotyczącymi start-upu, aplikacji czy innego biznesu powinny zostać podjęte kroki, mające na celu zabezpieczenie pomysłu i interesów pomysłodawcy lub pomysłodawców na przyszłość. W tym celu najskuteczniejszą formą zabezpieczenia jest podpisanie dobrze sformułowanej umowy. W sprawach dotyczących opracowania spójnej koncepcji wdrożenia w życie pomysłu na biznes, aplikację lub rozkręcenia start-upu, a także przygotowania dobrych umów, należycie zabezpieczających interesu pomysłodawcy lub pomysłodawców zapraszamy do kontaktu pod adresem: [email protected]

Zobacz więcej
1 2 3