Wróblewska-Stawowy

Kancelaria Prawna

Nowy Ład – co oznacza dla Przedsiębiorców? Podcast z doradcą podatkowym – Legalne Spotkania

Avatar
Polski Ład - porady od doradcy podatkowego

Witajcie w kolejnym odcinku naszego podcastu – Legalne Spotkania!

👉 W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o Nowym Ładzie lub jak kto woli Polskim Ładzie, jakie zmiany podatkowe wnosi nowy ład, co Nowy Ład oznacza dla przedsiębiorców oraz jak się przygotować do zmian w przepisach podatkowych, które wejdą w życie 1 stycznia 2022 r.

Gościem dzisiejszego odcinka jest Jakub Pacan (https://greenfine.pl/).
Doradca podatkowy, który swoje doświadczenie zdobywał, pracując w tzw. Wielkiej Czwórce, a od kilku lat doradza wielu przedsiębiorcom w sprawach podatkowych.

👉 Podcast Legalne Spotkania to seria, w której dzielimy się ciekawymi zagadnieniami z branży, historiami naszych klientów oraz spotykamy się z gośćmi.
Jeżeli chcesz być na bieżąco, subskrybuj kanał i zostaw łapkę w górę.
📝 Wejdź na naszą stronę internetową i skontaktuj się z nami. – https://wskp.pl/
🏪 Zobacz nasz nowy sklep. –
https://wskp.pl/sklep/
🔊 Zapraszamy również do odsłuchania podcastu na platformach streamingowych. –
https://anchor.fm/legalne-spotkania
📲 Zobacz co nowego na blogu: –
https://wskp.pl/blog/

Transkrypcja wywiadu dotyczącego Nowego Ładu z doradcą podatkowym

Marta Wróblewska: Cześć! Witajcie w kolejnym odcinku Legalnych Spotkań. Witają się z Wami Marta Wróblewska

Maciej Stawowy: i Maciej Stawowy.

Marta Wróblewska:  Dzisiaj porozmawiamy o zawiłym w Polsce prawie podatkowym i Nowym Ładzie, który wejdzie w życie od pierwszego stycznia 2022 roku. Jest z nami nasz gość – Jakub Pacan. Cześć Jakub!

Jakub Pacan: Cześć, witam!

Marta Wróblewska: Jakub jest doradcą podatkowym. Doświadczenie zdobywał w „wielkiej czwórce” i tak naprawdę od wielu już lat prowadzi działalność gospodarczą doradzając przedsiębiorcom w sprawach podatkowych. Dzisiaj mamy przyjemność gościć Cię tutaj i jednocześnie dowiedzieć się czegoś więcej o tym co nas czeka w związku Nowym Ładem.

Jakub Pacan: Dokładnie. Cała przyjemność po mojej stronie, bardzo Wam dziękuję za zaproszenie.

Maciej Stawowy: Kuba, powiedz proszę jak to w ogóle jest z tym Polskim Ładem? Czy jest czego się obawiać? Temat jest gorący – wszyscy o tym mówią natomiast pytanie – co to w ogóle jest? Z czym to się wiąże?

Jakub Pacan: Wiesz, pewnie zacząłbym od tego, że raczej nazywam to tak zwanym „nowym ładem”, bo jest niestety bardzo dużo nieładu w tym ładzie. Ostatnio nawet przeczytałem taką informację, że to nie jest Polski Ład, tylko Polski „What(?)” czyli polskie „co(?)” [śmiech]. I faktycznie troszkę tak jest, bo przepisy jak były skomplikowane, tak stają się jeszcze bardziej skomplikowane. Jak do końca nie wszystkie obszary przez statystycznego podatnika były zbadane, tak teraz tych obszarów jest tylko więcej… Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że uruchomi specjalną infolinię dla podatników z pomocą w sprawie Polskiego Ładu natomiast pamiętajmy, że tam jest 277 stron przepisów samej nowelizacji. Ja jako profesjonalista w tym zakresie nie posługuję się już numerami artykułów tylko stronami, bo po prostu nie jesteśmy w stanie przebrnąć przez to od deski do deski. Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie – czy jest się czego bać, myślę sobie, że to jest troszkę tak, jak zadać pytanie czy jest się czego bać przed pierwszym dniem w nowej pracy. Jest pewnie, bo jest to coś nieznanego dla nas. Wpadamy gdzieś w nową rzeczywistość. Tu jest jeszcze o tyle trudniej, że już wiemy przed tym pierwszym dniem, że nas nie lubią, kawa się skończyła, a szef nie wypłaci pensji. [śmiech]. Czyli mamy taką sytuację, w której wiemy, że jest źle – w sensie przepisy zostały źle napisane, bardzo ciężko będzie je zaimplementować, a niektóre, co zostało podniesione na komisjach senackich są niezgodne
z konstytucją. Niektóre przepisy co podnoszą np. stowarzyszenia przedsiębiorców są także niezgodne z prawem europejskim, a mimo wszystko wchodzą w życie w zdecydowanej większości od pierwszego stycznia 2022. W  części gdzieś zostały odroczone do kolejnych lat. Podatnicy naprawdę zostali wrzuceni na bardzo, bardzo głęboką wodę. I tak sobie myślę, że to jest nasza rola – moja i Wasza żeby tym podatnikom, przedsiębiorcom w tym właśnie pomóc.

MW: No właśnie, z jednej strony nowa praca – możemy szukać innej, uciekać już w pierwszym dniu, ale jeżeli prowadzimy swoją działalność gospodarczą i przychodzi styczeń to trudno jest tak z dnia na dzień rzucić to, co się do tej pory robiło i zająć się czymś innym czy zamknąć firmę, bo to są przecież pewne zobowiązania. Może więc przybliżmy w dzisiejszym odcinku przedsiębiorcom prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą, to co się zmienia, to na co muszą zwrócić uwagę i jak podejść do tych zmian żeby swój kolejny rok podatkowy jakoś zaplanować.

JP: Jasne, że tak. Jak powiedziałem zmian jest bardzo dużo i tutaj pewnie będziemy mogli poruszyć wyłącznie te najważniejsze z perspektywy osoby prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą. Warto pewnie powiedzieć o dwóch rodzajach zmian – o tych korzystnych i mniej korzystnych. O tych korzystnych dowiadujemy się z informacji od polityków przede wszystkim. Jest to podniesienie kwoty wolnej do 30 tysięcy złotych i progu podatkowego do 120 tysięcy złotych. Pojawia się dodatkowo takie skomplikowane odliczanie pod tytułem „ulga dla klasy średniej” –oczywiście nie dla wszystkich, ale pojawia się  szereg innych ulg: na robotyzację, na IPO generalnie troszkę tego jest. Natomiast zdecydowanie więcej jest niestety tych zmian z perspektywy podatników niekorzystnych, w tym ta osławiona składka zdrowotna, która nie będzie odliczana od podatku. Do tej pory było tak, że przedsiębiorca niezależnie jaką formę działalności gospodarczej wybrał płacił 381 złotych składki zdrowotnej, z czego zdecydowana większość, bo ponad 320 złotych była odliczana od podatku. Teraz po pierwsze znika nam to odliczenie od podatku więc składka zdrowotna staje się realnym kosztem dla przedsiębiorcy.

MW: Dużo wyższym realnym kosztem.

JP: Zdecydowanie. A po drugie zmienia się sposób jej kalkulacji. I tutaj ustawodawca żeby nie było nam „za łatwo” wprowadził uzależnienie od tego w jakiej formie się opodatkowujemy, w jakiej formie prowadzimy działalność to możemy zapłacić składkę proporcjonalną do dochodu, tak będzie np. w przypadku podatku liniowego czy opodatkowania skalą podatkową lub możemy także zapłacić stałą składkę zdrowotną kalkulowaną w proporcji do przeciętnego wynagrodzenia, tak będzie w przypadku np. w przypadku komplementariuszy spółki komandytowej. Możemy zapłacić także według progów i tak będzie np. na ryczałcie, gdzie mamy trzy progi – w bardzo dużym uproszczeniu stan na teraz to jest 320, 530 i 930 złotych miesięcznie składki zdrowotnej, bez względu na to jaki dochód osiągniemy. Te kwoty będą się zmieniać, ponieważ będą one zależne akurat w przypadku ryczałtu – od wynagrodzenia za czwarty kwartał, które będzie opublikowane w styczniu. Mamy dość wysoką inflację więc te kwoty na pewno będą znacząco wyższe, ale mniej więcej dla potrzeb kalkulacyjnych, na razie przyjmujemy je w takiej wysokości. I teraz pytanie, jeżeli prowadzimy naszą działalność gospodarczą i wiemy już, że mamy te dodatkowe obciążenia to czy po pierwsze nie warto zmienić formy opodatkowania, po drugie czy nie warto zmienić formy prowadzonej działalności gospodarczej.

MS:  Wiesz co Kuba, ja bym jeszcze wrócił do jednej kwestii, bo poszedłeś już dalej, natomiast mówiąc o sposobach wyliczania składek podałeś, że w przypadku ryczałtu mamy składkę stałą, w przypadku „liniówki” mamy składkę wyliczaną od dochodu i w przypadku skali podobnie. Natomiast czy w przypadku skali i liniówki będzie to taki sam procent?

JP: Na razie nie. Czyli na podatku liniowym jest to 4,9 procent kalkulowane od dochodu. W przypadku skali będzie to 9 procent. Pamiętając jednak prace legislacyjne nad tą ustawą należy zakładać, że z roku na rok ta składka dla osób na podatku liniowym będzie rosła. Oczywiście, to jest temat stricte polityczny, nie prawny i ciężko się tutaj wypowiadać czy tak faktycznie będzie. Czy będzie klimat polityczny do tego, jak to będzie rosło, czy zaraz nie zmieni się „ekipa” i nie będzie odwrócenia tych zmian. Ciężko prognozować. Natomiast stan na 2022  rok jest taki, że na podatku liniowym zapłacimy 4,9 procent, a na skali podatkowej 9 procent.

MW:  Jeszcze może tak żeby to wszystko uporządkować, bo być może słuchają nas też osoby, które np. dopiero myślą o rozpoczęciu działalności gospodarczej. Możesz więc krótko odnieść się do różnic między ryczałtem, podatkiem liniowym, a skalą, żeby wybrzmiało jak to wygląda, czym różnią się te formy opodatkowania?

JP: W przypadku podatku, czy to płaconego w sposób liniowy czy skalą podatkową podstawą opodatkowania jest dochód – rozumiany jako przychód minus koszty jego uzyskania. Obecnie mamy na podatku liniowym 19 procent, czyli w bardzo dużym uproszczeniu wygląda to tak, że od przychodu, który osiągnęliśmy odejmujemy koszty uzyskania przychodu, czyli te wydatki, które ponieśliśmy w celu osiągnięcia czy zabezpieczenia źródła przychodu, mnożymy razy 19 procent i to jest nasz podatek. W przypadku skali podatkowej mamy dwie stawki: 17 i 32 procent. Od nowego roku do 120 tysięcy, też znowu w uproszczeniu płacimy 17 procent z uwzględnieniem kwoty wolnej, a powyżej płacimy 32 procent. Dość łatwo więc wykalkulować, że jest taki punkt przegięcia, gdzie bardziej opłaca się nam już płacić podatek według stawki liniowej 19 procent  – czyli kiedy ta efektywna stawka podatku faktycznie gdzieś tam na skali zbliża się do 19 procent albo ją przekracza. W przypadku ryczałtu, w zasadzie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, bo tak brzmi jego pełna nazwa, to już nam nawet wskazuje że, mamy w tym przypadku inną podstawę opodatkowania – nie mamy dochodu, a mamy przychód. Przychód, czyli rezygnujemy w ogóle z kosztów uzyskania przychodu, one w żaden sposób nie wpływają na nasz wynik podatkowy. Patrzymy więc ile przychodu uzyskaliśmy i do tego stosujemy odpowiednią stawkę. Do tej pory stawek było siedem. Od nowego roku będziemy mieć dziewięć, więc było trudno – jest jeszcze trudniej [śmiech]. W zależności od tego z jakiego
z jakiego tytułu osiągamy przychody to do takich usług przykładamy odpowiednią stawkę – tam akurat zastosowanie ma Polska Klasyfikacja Wyrobów i Usług (PKWiU). Mówię o usługach ponieważ tak naprawdę stosujemy ten mechanizm w większości do usług, z uwagi na to, że na towarach na obrocie towarowym mamy dość duże koszty uzyskania, więc mało kto z tego rezygnuje. Stawka wynosi między 3 a 17 procent w zależności od tego jakie usługi świadczymy i to jest nasz wynik, to jest nasz podatek do zapłaty. Prosta konstatacja z tego co tutaj mówimy  – jeżeli mamy mało kosztów uzyskania przychodu proporcjonalnie do uzyskiwanego przychodu, to warto rozważyć przejście na ryczałt. Jeżeli zaś kosztów uzyskania przychodu mamy dużo, no to pytanie czy załapiemy się gdzieś na taką niższą stawkę ryczałtu, bo jeżeli na wyższą to prawdopodobnie opodatkowanie liniowo czy według skali będzie korzystniejsze. I tutaj znowu do przekalkulowania pozostaje nam gdzie jest ten punkt przegięcia, o którym wcześniej wspominałem. On zawsze gdzieś jest do określenia na podstawie prognozowanych przychodów, prognozowanych kosztów. Możemy mniej więcej określić, która forma opodatkowania jest tutaj najbardziej korzystna, tak żeby przypadkiem nie nadpłacać.

MS: No tak, dochodzimy jeszcze w ogóle do tego co powiedziałeś na początku, czyli zwiększa się kwota wolna i zwiększa się też na skali pierwszy próg. I to ma znaczenie tylko i wyłącznie w przypadku opodatkowania na skali.

JP: Dokładnie tak, te zmiany nie wpływają na opodatkowanie podatkiem liniowym, te zmiany nie wpływają na ryczałt. Tak mówiłem. Jeszcze o korzystnych zmianach, to co mi przychodzi teraz do głowy to, że zostały wprowadzone jeszcze dwie dodatkowe stawki na poziomie 12 i 14 procent dla usług medycznych inżynierskich i programistycznych szeroko pojętych.

MS:  Mówisz o ryczałcie?

 JP:  Tak, mówię w tym momencie o ryczałcie, a więc zwłaszcza w przypadku tych osób, ale również tych które do tej pory opodatkowywały się w sposób liniowy ze względu na to, że gdzieś tam ta efektywna stawka podatku nieco przekraczała 85 tysięcy, czyli ten pierwszy próg, który mamy jeszcze teraz. Warto więc rozważyć rekalkulacje, czyli sprawdzenie czy faktycznie nadal pozostajemy w optymalnej formie opodatkowania,  bo może się okazać i czasem się też tak okazuje, że możemy zmniejszyć nasze obciążenia fiskalne od nowego roku. Ba, zdarzyła mi się nawet taka sytuacja gdzie okazało się, że w przeszłości podatnik nadpłacał przez to, że stosował nieoptymalną formę opodatkowania, gdzie tak naprawdę jedną jedną prostą zmianą dało się zaoszczędzić kilka tysięcy złotych.

MS: Ja muszę jeszcze odnieść się do jednej kwestii, bo myślę, że też warto o tym pamiętać, że określenie kwoty wolnej, a później zwiększenie kwoty pierwszego progu nie polega tylko i wyłącznie na matematycznym dodaniu. Trzeba pamiętać też o tym, że składka zdrowotna wchodzi nam w te kwoty i tak naprawdę generuje wyższy dochód bo nie można jej odliczać.

JP:  No pewnie tak, czyli gdybyśmy nawet pozostali jak to się ładnie w ekonomii mówi ‘”ceteris paribus”  (zostajemy na tych samych danych, a zmieniamy tylko i wyłącznie kwestię składki zdrowotnej) to ona nam tak wpłynie na wynik podatkowy, że podatku zapłacimy więcej w związku z tym, że składka jest po pierwsze nieodliczalna, a po drugie z tym, że jest skorelowana z dochodem i w zdecydowanej większości przypadków ona będzie wyższa. Łatwo też to policzyć jak niski jest ten próg żeby składka zdrowotna po zmianach była niższa niż 381 złotych z groszami.

MW: Czyli tak naprawdę jeżeli ktoś prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą to też nie powinien do tego podchodzić w taki sposób, że nagle ma ją zamknąć tylko najlepszym rozwiązaniem będzie przeanalizowanie swoich przychodów, swoich kosztów i odniesienie się do tych tak jak to ładnie ująłeś „progów przegięcia”, czyli dążyć do znalezienia jak najbardziej optymalnego dla siebie wariantu opodatkowania i formy opodatkowania. Natomiast czy w przypadku spółek (bo poza przedsiębiorcami prowadzącymi jednoosobową działalność gospodarczą jest też dużo spółek, które są zaliczane do grona mikro przedsiębiorców, czyli zatrudniają od jednego do dziewięciu pracowników albo nawet czasem nie zatrudniają pracowników) czy te zmiany mogą wpłynąć na to, że będą zmuszone płacić więcej?

JP:  Tu znowu właściwie można by jeden do jednego przenieść te wnioski z jednoosobowej działalności gospodarczej, czyli będzie duża grupa spółek czy wspólników w spółkach, udziałowców również, którzy zapłacą więcej, będzie pewnie jakaś część która zapłaci mniej. Natomiast system podatkowy komplikuje się nam jeszcze bardziej niż do tej pory.

 

MW:  Da się?

JP: O dziwo da się [śmiech], choć nikt w to nie wierzył, ale jednak się da. Dlaczego? Otóż do tej pory
w bardzo dużym uproszczeniu pod kątem opodatkowania zastanawialiśmy się nad spółkami, które są opodatkowane PIT-em (a bardziej prawidłowo powiedziawszy – ich wspólnikami, bo spółki były transparentne podatkowo) albo spółkami, które są opodatkowane CIT-em, czyli do jeszcze niedawna spółka akcyjna i spółka z o.o. Potem doszła komandytowa i komandytowo-akcyjna, nawet jawna w pewnych przypadkach więc to już się naprawdę skomplikowało. Jednak teraz komplikuje się to jeszcze bardziej, bo w zależności od tego w jakiej formie prawnej prowadzimy naszą działalność to możemy płacić składkę zdrowotną: albo proporcjonalnie do dochodu albo w oparciu o kalkulację wynagrodzenia podawaną przez GUS albo możemy w ogóle nie płacić składki zdrowotnej i to wynika nie z tego jaką działalność prowadzimy tylko w jakiej formie. Przykładowo, jeżeli mamy spółkę jawną, która nie jest opodatkowana CIT-em  – przyjmijmy najprostszy scenariusz: dwóch wspólników w spółce jawnej, którzy dla celów zabezpieczenia społecznego będą traktowani jako osoby prowadzące działalność gospodarczą. Oznacza to, że płacą ZUS, od przyszłego roku będą płaciły składkę zdrowotną i w zależności jaką formę opodatkowania wybrały, to albo będzie to składka zdrowotna proporcjonalna do dochodu albo nie.

 

MW:   I nie będą mogli jej odliczyć.

JP:  Oczywiście nie mogą. Tutaj  akurat mamy jasność i ułatwienie ze strony ustawodawcy, bo nikt nie odlicza składki zdrowotnej. Natomiast jeżeli dokładnie ta sama spółka prowadziłaby swoją działalność gospodarczą w formie spółki komandytowej, to już zmienia nam się troszkę opodatkowanie, ponieważ dochodzi nam CIT. Z drugiej strony komplementariusz może odliczyć CIT zapłacony przez spółkę, a dla komplementariusza składka zdrowotna będzie kalkulowana już wyłącznie w oparciu o przeciętne wynagrodzenie podawane przez GUS nieproporcjonalnie do dochodu. Nie ma zatem możliwości wyboru żeby to było proporcjonalnie do dochodu. Co ciekawe, w formie spółki komandytowo-akcyjnej mamy dokładnie tą samą sytuację, dokładnie tych samych dwóch wspólników świadczących dokładnie te same usługi, a komplementariusz takiej spółki nie jest opodatkowany ani składką ZUS, ani składką na ubezpieczenie zdrowotne – bo nie!

 

MS:  A z czego to wynika?

JP:   Z brzmienia ustawy o zabezpieczeniu społecznym, która wprost wymienia kiedy się uznaje danego przedsiębiorcę za prowadzącego działalność gospodarczą dla celów składkowych.

MW: Czyli obowiązanego do uiszczania tych składek na ubezpieczenia społeczne i składki zdrowotnej.

MS:  Czyli jest rozróżnienie komplementariusza w spółce komandytowej a w spółce komandytowo-akcyjnej?

JP: Dokładnie tak. Mimo że nie do końca wiadomo z czego to wynika. Jeżeli miałbym powiedzieć to pewnie z jakiegoś niedopatrzenia ustawodawcy. Mamy wprost wymienione, że są to wspólnicy w spółkach osobowych mamy tam też wymienionego udziałowca w jednoosobowej spółce z o.o., mamy komplementariusza w spółce komandytowej, ale nie mamy już komplementariusza w spółce komandytowo-akcyjnej.

MS: Czyli generalnie jest realna szansa, że spółki komandytowe w jakimś zakresie wrócą do łask, a już w ogóle komandytowo-akcyjne, które były trochę tworem martwym zaczną faktycznie funkcjonować, bo jest tutaj jakiś realny zysk.

MW: Realna szansa na oszczędności.

JP: Tak, tak moim zdaniem tak oczywiście należy to zważyć bo prowadzenie spółki jawnej jest troszkę pewnie tańsze niż spółki komandytowo akcyjnej, a na pewno jest bardziej nazwałbym to „zjadliwe” dla odbiorców. Spółka komandytowo-akcyjna jest takim tworem, który jest niepewnie postrzegany na rynku. Oczywiście w branży usług prawnych jest to standardowa spółka, która niczym nie różni się od jakiegokolwiek innego tworu –  jest unormowania i możemy ją tworzyć dowolnie. Natomiast ja się spotykam z tym, że niestety spółki komandytowo-akcyjne są postrzegane jako taki twór na zasadzie „A dlaczego założyłeś formę taką, a nie inną”. Na zasadzie spółka z o.o.  –rozumiem o co chodzi, spółka jawna – rozumiem o co chodzi, spółka komandytowa – tak troszkę mniej, ale okej, to funkcjonuje, a spółka komandytowo-akcyjna to jest takie „nie wiem po co założyłeś, więc na wszelki wypadek nie będę z tobą wchodził w relacje biznesowe”. Oczywiście to jest wszystko do wytłumaczenia, to się zdarza bardzo sporadycznie, ale jednak też musimy pamiętać o tym, że kwestie podatkowe i kwestie prawne to jest jedno, ale potem jeszcze musimy funkcjonować w tym obrocie gospodarczym.  Każda zmiana formy prawnej wiąże się też z tym że musimy, powinniśmy poinformować o tym naszych kontrahentów i możemy się liczyć z tym, że zmiana formy prawnej na jakąś taką nazwijmy to „egzotyczną” jak spółka komandytowo-akcyjna będzie różnie przyjęta.

 

MS: A czy w ogóle jeżeli chodzi o te spółki, które były bardzo atrakcyjne – w zasadzie głównie komandytowa w sytuacji kiedy komplementariuszem była spółka z o.o. Natomiast z tego co Ty mówisz, to tutaj ta atrakcyjność sprowadzała się jednak do tego, że komplementariuszem miała być i tak osoba fizyczna, czyli tak naprawdę to mówimy o standardowej spółce osobowej, gdzie faktycznie osoba fizyczna ponosi odpowiedzialność całkowicie za zobowiązania spółki.

JP: Tak, tak dokładnie tak. To jest taki rollercoaster ze spółkami komandytowej i komandytowo- akcyjnych i kolejna odsłona gdzie już wszyscy byliśmy pewni po zmianach z zeszłego roku, że to jest zmierzch spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych, a tutaj one znowu wracają do łask.

MS: Tylko, że w innej formie, bo wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do tej  spółki z o.o.  spółki komandytowej gdzie faktycznie można było w sposób łatwy połączyć ograniczenie odpowiedzialności ze spółką osobową. Jednak w tym momencie to co mówisz, dotyczy sytuacji gdzie w spółce komandytowej osoby fizyczne faktycznie odpowiadają za zobowiązania spółki.

MW: Tak, ale jak byś mógł też jeszcze przybliżyć jedną kwestię, bo wydaje mi się, że dla słuchaczy może to być nie do końca uchwytne. Mianowicie do tej pory optymalizacja podatkowa, która mogła się zadziać w spółce z o.o. komandytowej, tak jak wspomniał Maciek sprowadzała się do tego, że to spółka z o.o. była komplementariuszem więc wspólnicy spółki z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za zobowiązania spółki – jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością , a komandytariusz odpowiada do wysokości sumy komandytowej. Natomiast, co najistotniejsze na to musimy nałożyć płaszczyznę podatków, bo został wprowadzony CIT od spółek komandytowych. Jak to teraz wygląda w kontekście Nowego Ładu, jak CIT i to podwójne opodatkowanie się kształtuje w przypadku właśnie spółki komandytowej. Przypomnijmy, że wspólnicy jako osoby fizyczne płacą PIT, a spółka została objęta też CIT-em. Chciałabym, żebyśmy się do tego odnieśli aby złapać tę różnicę.

JP: Z perspektywy opodatkowania spółki komandytowej i tutaj myślę, że możemy tak szeroko – czyli mówiąc spółka komandytowa mam na myśli spółkę i komandytową i komandytowo-akcyjną dla uproszczenia, zasady opodatkowania tak naprawdę się nie zmieniły. To znaczy, i w obecnym reżimie prawnym i od następnego roku jest tak, że komplementariusz pod pewnymi warunkami może odliczyć sobie proporcjonalnie podatek zapłacony przez spółkę komandytową. Przykładowo, jeżeli spółka prowadzi działalność gospodarczą i opodatkowuje się 19 procentowym CIT-em, to komplementariusz  z tytułu udziałów w tej spółce powinien zapłacić również 19 procentowy PIT jako udział w zysku osoby prawnej, natomiast ma możliwość odliczenia tego podatku, który zapłaciła spółka, czyli de facto nie zapłaci podatku, bo odliczy sobie 19 procent CIT-u i tak jest również obecnie. Natomiast atrakcyjne jest to dlatego, że po pierwsze, tak jak mówiłem komplementariusz w spółce komandytowej i to tylko w spółce komandytowej ma inaczej kalkulowaną składkę zdrowotną niż osoba prowadząca działalność gospodarczą, czy to w formie spółki jawnej, czy to w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, a w przypadku komplementariusza w spółce komandytowo-akcyjnej w ogóle nie ma tej składki zdrowotnej. To nie jest kwestia zmian stricte podatkowych, to jest kwestia zmian składkowych w składkach, a właściwie to tylko i wyłącznie w składce zdrowotnej, bo składki na ubezpieczenie społeczne pozostają właściwie bez zmian. Do tej pory też tak było, że komplementariusz w spółce komandytowo-akcyjnej nie płacił ZUS-u, więc po prostu dochodzi jeszcze jeden ten aspekt – taki korzystny nazwijmy go, czyli niepłacenie również składki na ubezpieczenie zdrowotne. Oczywiście ma to ma też minusy, czyli nie jesteśmy objęci zabezpieczeniem społecznym, nie jesteśmy objęci ubezpieczeniem zdrowotnym więc jeżeli cokolwiek się zdarzy a my nie mamy innego tytułu do ubezpieczenia musimy sobie poradzić sami. Nie płacimy i też nie możemy niczego oczekiwać.

MW: A jeśli chodzi o małych przedsiębiorców czyli np. spółek czy przedsiębiorców zatrudniających powyżej 10 pracowników. Czy oni też powinni na coś szczególnie zwrócić uwagę w zakresie Nowego Ładu?

JP: Przede wszystkim te zmiany podatkowe dotyczą nie tylko przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą, ale również osób zatrudnionych na umowę o pracę, osób do 26 roku życia  – w mniejszym zakresie, bo akurat ten przepis się nie zmienia, do czego jeszcze pewnie nawiążemy. Tak naprawdę fakt zmiany progu podatkowego i fakt zmiany kwoty wolnej wpływa na nas wszystkich. Dla przedsiębiorców, bo należy się zastanowić czy to stosowana dotychczas forma opodatkowania jest optymalna, ale na osoby czy podmioty zatrudniające pracowników również wpłynie bo dla tych pracowników zmieni się opodatkowanie chociażby przez to,  że została wprowadzona ulga dla klasy średniej, o której już tam gdzieś wspominałem.

MW: No właśnie, mógłbyś przybliżyć na czym ona polega?

JP: Tak, tak. Generalnie jest tak, że to też wynika z jakiejś tam woli politycznej bardziej niż z jakichś ekonomicznych wyliczeń. Plan był taki żeby dla szeroko pojętej klasy średniej, a przez klasę średnią zostały zrozumiane osoby, które zarabiają powyżej 60 tysięcy a poniżej 133 tysięcy, zmiany z Polskiego Ładu były neutralne.

MW: Zarabiają w skali roku.

MS: A zarabiają netto czy brutto?

JP: Brutto dla osób na umowie o pracę, netto dla przedsiębiorców, bo nie mówimy z VAT-em. Zatem dla tych osób to powinno być neutralne. Nawet został wprowadzony jakiś taki bardzo skomplikowany wzór i gdzie tam po sieci krążył w formie różnych memów, który zasadniczo powinien powodować, że faktycznie ta osoba nie zapłaci więcej. Czyli miałaby większy wymiar podatku, ale może sobie odliczyć tą „niby różnicę”, która była by gdyby te przepisy nie weszły w życie.

MW: Brzmi to bardzo abstrakcyjnie…

JP: Tak, to brzmi jak takie na siłę utrudnianie sobie utrudnianie sobie życia, no ale zostało to wprowadzone.
I faktycznie jest tak, że dla tych osób które zarabiają do 33 tysięcy z groszami i opodatkowują się skalą podatkową to dla nich zmiany w PIT  – to też istotne, nie powinny być odczuwalne. Odczuwalna oczywiście będzie składka, oczywiście będzie podwyższenie składek od nowego roku, ale w zakresie samego podatku dochodowego nie powinny tego za bardzo odczuć. No i teraz jeżeli mamy takiego pracodawcę – wracam tego do tego pierwotnego pytania i ma pracowników, którzy zarabiają poniżej 60 tysięcy złotych to prawdopodobnie ci pracownicy skorzystają. Od pracodawcy zależy jak się,  że tak powiem podzieli tą korzyścią. Zasadniczo powinno być tak, że tą korzyść w całości konsumuje pracobiorca czyli pracownik. Natomiast wiadomo, w różnych przedsiębiorstwach to różnie wygląda. Jeżeli mamy pracownika pomiędzy 160 tysięcy a 133 tysiące to dla niego nie powinno się w zakresie PITu zmienić nic. Jeżeli mamy pracownika powyżej 133 tysięcy, czyli takiego który już nie ma prawa do ulgi dla klasy średniej, to on z jednej strony skorzysta na tym, że mamy wyższą kwotę wolną od podatku, mamy podwyższony próg czyli później wpada w te 32 procent, ale z drugiej strony dochodzą właśnie wszystkie dodatkowe obciążenia. Widzimy, więc, że  tych kalkulacji do wykonania jest dość sporo w różnych wariantach. Oczywiście też pytanie jak się to będzie kształtowało od nowego roku w kwestii składek ZUS, składek na ubezpieczenie zdrowotne bo one wszystkie wzrosną – mamy dość wysoką inflację, a one zależą również od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia postawionego przez Prezesa GUS. Należy więc liczyć się z tym, że w przyszłym roku również będzie drastyczna podwyżka składek nie wynikająca ze zmiany przepisów, a tylko i wyłącznie z tego, że rosną miesięczne pensje.

MS: A moglibyśmy jeszcze w ogóle wspomnieć o tych młodych ludziach do 26 roku życia – powiedzieć czy ich sytuacja się zmienia w jakiś sposób, polepsza, a może pogarsza – jak to wygląda?

JP: To zależy [śmiech].

MW: Odpowiedź klucz!

JP: Odpowiedź klucz znienawidzona przez klientów, uwielbiana przez prawników. To zależy ponieważ z jednej strony kwota 85 tysięcy, która umożliwiała skorzystanie ze zwolnienia dla młodych, jak to się ładnie nazywa, czyli dla osób do 26 roku życia z przychodów osiąganych
z niektórych źródeł (także już dużo zastrzeżeń) się nie zmienia, bo ona jest stała, nie podwyższa się do 120 tysięcy ponieważ ten przepis, który to reguluje nie jest skorelowany z progiem podatkowym –  jest tam wprost pisane 85 tysięcy. To się więc nie zmienia i prawdopodobnie jest to pewnego rodzaju niechlujstwo ustawodawcy.  Natomiast mamy dość dużo przepisów które nie były wprost skorelowane z tym progiem podatkowym więc ta kwota 85 tysięcy z groźbami ona będzie nas jeszcze nawet przez lata i pewnie za jakiś czas ktoś się zastanowi co to jest za kwota bo ona nigdzie nie występuje w ustawie dlaczego 85 tysięcy. Natomiast jak na razie ustawodawca nie zdecydował się żeby skorygować po prostu te przepisy w zakresie progu podatkowego i tych wszystkich przepisów np. zwolnienia z ulgi dla młodych wprost z przepisem, który ten próg pokazuje tylko po prostu jest wpisane 85 tysięcy.

MS: Czyli ta kwota zwolnienia dla młodych nie zmienia się. Natomiast wróćmy może w ogóle do głównego tematu naszego odcinka, to do kwestii przedsiębiorców bo to, że mamy w tym momencie możliwość wyboru formy opodatkowania, czy to ryczałt czy skala czy liniowy. To jest jasne natomiast pytanie, czy może w takim razie w ogóle nie warto zastanowić się nad przekształceniem swojej działalności np. jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę?

JP: Tak jak wspominałem wcześniej ten sposób kalkulacji składki zdrowotnej również jest zależny od tego w jakiej formie prowadzimy działalność gospodarczą. Poruszając się w tym obszarze podatkowym pomijając kwestie np. ryzyka czy odpowiedzialności –  warto na pewno to rozważyć. Tylko zawsze należałoby przeprowadzić taką kalkulację trochę case by case, bo istotny będzie nie tylko poziom przychodów, ale też poziom kosztów. Istotne będzie to w jakiej formie możemy prowadzić działalność gospodarczą, bo nie zawsze wszystkie wszystkie formy działalności czy wszystkie formy prawne są dopuszczalne w danym przypadku – podobnie jak nie zawsze są dopuszczalne wszystkie formy opodatkowania. Widzimy, że zmiennych, które należałoby wziąć pod uwagę mamy dość dużo. Ciężko jest więc  dać taką jedną rekomendację, chociaż wiem, że zawsze jest taka trochę presja ze strony klientów żeby dać taką jedną „złotą” odpowiedź, na zasadzie jaka forma będzie dla mnie najlepsza. Jednak gdyby taka była to nie potrzebowalibyśmy kilku form prowadzenia działalności, a była by tylko jedna. Nie ma tej jednej mamy bardzo dużo wyborów z perspektywy możliwych spółek, możliwych form prowadzenia działalności gospodarczej teraz z perspektywy również podatkowych, ale również składkowych no i gdzieś się trzeba w tym wszystkim odnaleźć. Tu jakby wracam do tego pierwszego pytania czy należy się tego bać? Można się tego bać, ale i tak będziemy się musieli w tym wszystkim odnaleźć.

MW: Jasne, to pytanie tak naprawdę czy obserwuje się teraz w Twojej działalności wzmożoną ilość pytań od swoich klientów jeśli chodzi o to co robić dalej, czy to tylko w mediach tak to wygląda?

JP: Obserwuję bardzo, bardzo wzmożony ruch. Bardzo dużo osób kieruje do mnie pytania – takie najprostsze prośby to jest przekalkulowanie, czyli zrobienie prostej symulacji jak będzie to wyglądało od nowego roku, czy mi się opłaca ryczałt, bo Pan Premier mówił, że mi się opłaca więc teraz działamy na twardych liczbach i patrzymy, korzystam
z takich i takich ulg czy je zachowam, myślę o tym żeby… i tutaj różne schematy się trafiają – by przekształcić się w spółkę z o.o., skorzystać z CIT-u estońskiego, wyprowadzić za granicę. Oczywiście takie pytania też do mnie trafiają i te scenariusze są poddawane dość wnikliwej analizie, bo tak jak mówię to są takie scenariusze, które należy przeprowadzić case by case. To, że ja z jednym klientem zrobię symulację…

MW: To będzie właściwe tylko dla niego.

JP: Dokładnie więc tutaj też nie ma tej jednej możliwej odpowiedzi – oczywiście widać wtedy pewien wzór, pewien sposób postępowania. Ja wiem już jak działać z poszczególnymi branżami, bo one są gdzieś tam charakterystyczne. Jeżeli ktoś do mnie przychodzi kto ma obrót towarowy, to nie rozmawiamy o ryczałcie. Jeżeli przychodzi do mnie osoba pracująca w branży IT to moje pierwsze pytanie to jest czy korzysta z IP-boxa, bo to nam też warunkuje sposób opodatkowania. I dopiero rozmawiamy sobie dalej, ale tak – ruch jest bardzo duży i tak prognozuje, że na początek przyszłego roku również będzie bardzo duży ruch.

MW: Do kiedy jest czas na podjęcie ewentualnej decyzji w zakresie zmiany formy opodatkowania czy ewentualnie przekształcenia?

JP: Jeżeli mówimy o ryczałcie, to tak naprawdę okienko nam się otwiera pierwszego stycznia i mamy czas do 20 lutego żeby zmienić formę opodatkowania. Jeżeli mówimy o przekształceniu, to tak naprawdę w dużym uproszczeniu mamy na to cały rok, możemy to zrobić w dowolnym momencie. Jeżeli mówimy o „przeprowadzce” za granicę – absolutnie nie nakłaniam (to nie jest takie proste jakby się mogło wydawać). Nie wystarczy założyć spółki za granicą. Zdecydowanie odradzam, a jeżeli już ktoś jest bardzo na to nastawiony to po bardzo rzetelnej i wnikliwej konsultacji, bo naprawdę można wyrządzić więcej szkody niż pożytku z tego mieć i wylać dziecko z kąpielą.

MW:  Ja myślę że możemy zakończyć. Nie wiem, czy masz Maciek jeszcze jakieś pytania?

MS: Kuba może po prostu podsumuj najważniejsze kwestie, które wchodzą w życie od pierwszego stycznia.

JP: Biorąc pod uwagę, że mamy 277 stron przepisów…

MW: Taki szybki skrót! [śmiech]

JP: Te najważniejsze kwestie, które tutaj poruszyliśmy, a myślę, że poruszyliśmy mniej niż więcej, a w zasadzie tylko te wybrane, które faktycznie mogą dotyczyć naszych odbiorców tej rozmowy: zmienia się dużo przede wszystkim w zakresie opodatkowania osób prowadzących działalność gospodarczą. Dochodzą nam dwie dodatkowe stawki ryczałtu, dochodzi nam nieodliczania od podatku składka zdrowotna kalkulowana w zależności od wybranej formy prowadzenia działalności i formy opodatkowania, z pozytywnych zwiększa się kwota nam wolna od podatku zwiększa się próg od którego płacimy 32 procent. Pewnie można powiedzieć, że takich naprawdę pozytywnych rzeczy to zaczęliśmy taką trochę narodową dyskusję o podatkach. Naprawdę zauważam, że sporo osób które do tej pory nie zajmowały się w ogóle podatkami,  nie interesowały się tym jak są opodatkowane czyli funkcjonowały na zasadzie –księgowa mi wyliczyła, ja wpłaciłem i zapominam, a to jest jeden dzień w miesiącu czy kwartale kiedy się interesuję podatkami. Teraz te osoby zaczęły się interesować, a dlaczego tak, a może tak, a może się przekształcać w inną formę, a może zmienić formę opodatkowania, a może w ogóle coś innego? Myślę też, że troszkę oprócz tego, że wrócą spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne do łask, możemy też zaobserwować powrót z samozatrudnienia na umowę o pracę. To jest takie moje gdzieś tam przemyślenie, że jednak zwłaszcza osoby, które będą na podatku liniowym, gdzieś tam w okolicy tych 120-130 tysięcy, gdzie ta skala jest podobna do podatku liniowego nagle stwierdzą, że to jest za duże obciążenie, więc wracamy na podatek płatny przez pracodawcę.

MS: Jasne.

JP: I pewnie gdzieś tam to zaobserwujemy. Oczywiście też ryczałt stanie się popularny, a do tej pory nie cieszył się dużą popularnością.

MS: Teraz szczególnie w kilku branżach, bo tak naprawdę są gdzieś tam te, które faktycznie mogą na tym zyskać.

JP: Tak, a w innych branżach jest poszukiwanie co by tutaj dołożyć żeby ten ryczałt się opłacał. Rzeczy, których gdzieś tutaj pewnie nie poruszyliśmy, a są  warte wspomnienia żebyśmy wiedzieli, że coś się zmienia. Zatem zmieniają się bardzo mocno kwestie wszelkiego rodzaju przekształceń, połączeń, podziałów, wymiany udziałów, kwestie wykupu przedmiotów leasingu – to też o tym dość dużo było. Także jeżeli robimy jakąś transakcję, to we własnym zakresie nawet dobrze jest sprawdzić czy Polski Ład nam nie zmienia tego, co już do tej pory wiedzieliśmy, a jeżeli mamy wątpliwości no to mogę tylko zachęcić do kontaktu czy to ze mną czy z innymi doradcami podatkowymi, prawnikami żeby poszukać tej profesjonalnej porady. Lepiej przynajmniej spokojnie spać i wiedzieć, że nasze podejście jest dobre albo żeby nas ktoś wyprowadził z błędu, niż potem po czterech czy pięciu latach dowiedzieć się, że zrobiliśmy coś źle. Podatek, odsetki i stresy niepotrzebne… [śmiech]

MW: Super dzięki! Dziękuję Wam za dzisiejsze spotkanie. Bardzo nam miło. Mam nadzieję, że udało nam się tak naprawdę przybliżyć chociaż trochę te najważniejsze dla przedsiębiorców zmiany, które wchodzą w życie od pierwszego stycznia. Wam, bardzo dziękuję za uwagę i zapraszam do oglądania kolejnych odcinków. Gdybyście mieli do tego odcinka jeszcze jakieś dodatkowe pytania zachęcam do zadawania ich w komentarzach postaramy się w miarę możliwości jak najszybciej odpowiedzieć. No i co – kliknijcie przycisk subskrypcji!  Do usłyszenia w kolejnym odcinku!

MS: Dzięki, do zobaczenia!

JP: Dziękuję!