Wróblewska - Stawowy

Kancelaria Prawna

Blog

kancelaria prawnicza kraków 876
Polisolokaty 2019

Czym są tzw. polisolokaty?

Wielu Klientów zainwestowało w ostatnich latach w tzw. polisolokaty – twory przypominające jednocześnie umowy ubezpieczenia, jak i swoiste lokaty z wysokim stopniem ryzyka. Niestety, co czas pokazał, inwestycje te dla większości Klientów okazały się nietrafione i nikogo dziś nie dziwi wypłata świadczeń odbiegających w sposób istotny od dokonanych wpłat, wynoszących często 5, czy 10% faktycznie zainwestowanych środków.

Wiele osób nie jest nawet świadomych, że przysługuje im prawo dochodzenia roszczeń w związku tak zawartymi umowami. W ramach naszych publikacji chcielibyśmy przybliżyć tę tematykę. Zarówno zakończone przez nas sprawy, jak również orzecznictwo Sądu Najwyższego, potwierdzają zasadność dochodzenia roszczeń z tytułu polisolokat.

Pojęcie polisolokata sugerować może, że mamy do czynienia zarówno z produktem o charakterze inwestycyjno – oszczędnościowym, jak również o charakterze ochronnym (gwarancyjnym) – jak polisa na życie czy innego rodzaju ubezpieczenie.

Umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowymi funduszami gwarancyjnymi (bo tak w rzeczywistości brzmi pełna nazwa „polisolokat”) przewidują przeznaczenie wpłacanych składek w większości na inwestycje, a jedynie w śladowym procencie na ubezpieczenie. Analiza ogólnych warunków ubezpieczenia, jak również treści samych umów, prowadzi jednak do prostego wniosku, iż w przypadku zaistnienia podstaw do wypłaty odszkodowania z reguły będzie ono bardzo niskie.

Skoro zatem polisolokaty nie stanowią realnego zabezpieczenia na wypadek utraty zdrowia lub życia, być może stanowią realną lokatę środków pieniężnych. Warto zwrócić jednak uwagę, iż w powszechnym mniemaniu słowo „lokata” odnosi się do niskooprocentowanej, ale co najważniejsze bezpiecznej i stabilnej, inwestycji.

Również na powyższe odpowiedź jest negatywna. Polisolokaty nie stanowią stabilnego, niskooprocentowanego produktu finansowego. Jak bowiem życie pokazało (a przede wszystkim zapisy umów i OWU) Klienci decydujący się na ten produkt, inwestowali w mechanizmy bardzo ryzykowne, bez jakiejkolwiek gwarancji zysku, choćby na niskim poziomie.

W poniższym wpisie chcielibyśmy przybliżyć kwestie podstawowe, zaś w kolejnych wpisach postaramy się zgłębić temat możliwości dochodzenia roszczeń od zakładów ubezpieczeń – zarówno z tytułu jeszcze trwających umów, jak również z tytułu już zakończonych umów ubezpieczenia z ubezpieczeniowymi funduszami gwarancyjnymi.

 

Polisolokaty 2019

Inwestycja w polisolokaty okazała się nietrafiona.
Zakład ubezpieczeń obciążył Klienta wysokimi opłatami likwidacyjnymi. Czy zasadnie?

W trakcie trwania umów ubezpieczenia z ubezpieczeniowymi funduszami gwarancyjnymi Klienci dochodzą do przekonania o nietrafionej inwestycji. Zestawienia środków przez Nich zgromadzonych pokazują, że inwestycja zamiast przynosić oczekiwane zyski, co miesiąc generuje co raz to większe straty. Mechanizm taki prowadzi dla większości do prostego wniosku – należy jak najszybciej wypłacić to co zostało. Tu niestety ubezpieczeni dowiadują się często o największej bolączce tego produktu finansowego, tj. o opłatach likwidacyjnych i ich wysokości.

Oczywiście, najpewniej w trakcie spotkania przed podjęciem decyzji o zawarciu umowy ubezpieczenia, agent poinformował zainteresowanego, że jest to długoterminowa inwestycja i że umowa stworzona jest w ten sposób, aby nie było możliwe wcześniejsze dokonanie wypłaty. Niemniej jednak, rzeczywistość która pokazuje comiesięczne straty, w zestawieniu z wykresami obrazującymi jedynie zyski, wypada blado.

W rzeczywistości Klienci z reguły już po fakcie zawarcia umowy (a w zasadzie w momencie, gdy chcą ją rozwiązać by przestać dalej tracić) dowiadują się o niemiłej niespodziance, a wręcz pułapce, a mianowicie o wysokości tzw. opłat likwidacyjnych.

Opłaty likwidacyjne ustalane były zazwyczaj w sposób odwrotnie proporcjonalny, tj. wraz z upływem lat wpłacania składek wysokość opłaty likwidacyjnej malała. W starszych umowach – polisolokatach – wysokość opłat likwidacyjnych przez okres pierwszego roku – dwóch lat potrafiły wynosić nawet blisko 90%. W takim przypadku ubezpieczony niejako dwukrotnie tracił i to bardzo wysokie kwoty, tj. poprzez utratę wartości wpłaconych aktywów w przypadku, gdy inwestycja nie przynosiła zysku (co stanowiło z reguły sygnał do wycofania środków), a następnie w trakcie ich wypłaty.

Z reguły umowy ubezpieczenia – polisolokaty - zawierane były na okres ok. 10 lat. Ubezpieczony zobowiązał się do opłacania comiesięcznych składek. Niejednokrotnie przy zawieraniu umowy Klienci dokonywali jednorazowej większej wpłaty.

Uzasadnieniem przedstawianym Klientom w trakcie spotkań z agentami dla czasu trwania umowy i braku możliwości wcześniejszej wypłaty miało być oczywiście rozłożenie w czasie ryzyka i umożliwienie inwestowania zakładowi ubezpieczeń, bez ryzyka wycofania środków.

 

Co w takim razie należy zrobić?
Czy warto dalej opłacać składki pomimo strat wynikających z nietrafionej inwestycji?
Czy lepiej rozwiązać umowę i stracić większą część zgromadzonych środków poprzez opłatą likwidacyjną?
Czy istnieje możliwość odzyskania już pobranej opłaty likwidacyjnej?

Na powyższe pytania odpowiedź w zasadzie jest jedna: to zależy. Po pierwsze każda sprawa wymaga oczywiście odrębnej analizy i interpretacji zapisów umowy oraz ogólnych warunków ubezpieczenia. Po drugie, co bardzo istotne, samą analizę rozpocząć należy od pytania na jakim etapie jest sprawa, tj. czy Klient już rozwiązał umowę, czy jeszcze nie. A jeżeli tak – to kiedy.

Wielu Klientów mając świadomość możliwości utraty już wpłaconych środków zdecydowała się na kontynuowanie umowy i wpłacanie dodatkowych składek. Rozwiązanie takie niestety jest o tyle niekorzystne, że jak pokazało życie – inwestycje te były nietrafione i każda wpłata zamiast powiększać zgromadzony kapitał co najmniej o wpłaconą kwotę X z reguły powiększała go o wpłaconą kwotę X- 20/30%. Tak więc powstała patowa sytuacja, gdzie Klient (ubezpieczony) zawsze tracił.

 

W związku z powyższym wiele osób zdecydowało się rozwiązać umowę, co skutkowało obciążeniem Ich bardzo wysokimi opłatami likwidacyjnymi.

Jak już wyżej wskazaliśmy, rozwiązanie umowy co do zasady skutkowało obciążeniem Klienta opłatą likwidacyjną.

Czy w takim razie da się coś zrobić? Co do zasady tak! Oczywiście konieczna jest analiza konkretnego przypadku, w tym weryfikacja czy przypadkiem nie doszło do przedawnienia roszczenia.

W najbliższych wpisach przybliżymy dalsze kwestie związane z dochodzeniem roszczeń z tytułu umów polisolokat, dochodzeniem opłat likwidacyjnych, aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych dotyczących tej problematyki.

 

W sprawach związanych z dochodzeniem już pobranych opłat likwidacyjnych z tytułu polisolokat, jak również w sprawach dotyczących umów ubezpieczenia niezakończonych, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią.

 

rodo kary i odpowiedzialność

Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w polskim porządku prawnym Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, w skrócie „RODO”. Konsekwencją bezpośredniego obowiązywania wskazanego aktu normatywnego jest możliwość stosowania przez organ nadzorczy Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w drodze decyzji administracyjnej administracyjnych kar pieniężnych wobec podmiotów naruszających przepisy wskazanego rozporządzenia.

Administracyjne kary pieniężne nakładane i wymierzane przez Prezesa UODO nie stanowią jedynie środka prewencyjnego, mającego odstraszyć potencjalnych naruszycieli RODO, lecz są rzeczywiście stosowane. Ostatnio w drodze decyzji administracyjnej Prezes UODO nałożył na Dolnośląski Związek Piłki Nożnej administracyjną karę pieniężną w wysokości 55 750,50 zł, z uwagi na to, iż wskazany podmiot upublicznił w sieci dane osobowe 585 sędziów, którzy otrzymali licencje sędziowskie. Związek upublicznił nie tylko imiona i nazwiska sędziów, ale również dokładne adresy zamieszkania i numery PESEL, co zgodnie z decyzją Prezesa UODO nie miało podstawy prawnej w przepisach dotyczących danych osobowych.

Zważywszy, iż odpowiedzialność z powodu naruszenia przepisów RODO może stanowić naprawdę realną udrękę przede wszystkim dla przedsiębiorców w dzisiejszym wpisie chcielibyśmy przybliżyć problematykę nakładania i wymiaru administracyjnych kar pieniężnych stosowanych  wobec naruszycieli powyższych przepisów.

Wobec kogo i za co Prezes UODO może nałożyć administracyjne kary pieniężne

Wśród podmiotów odpowiedzialnych, wobec których Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych może stosować administracyjne kary pieniężne w przypadku naruszenia przepisów RODO są:

  • administrator (osoba fizyczna lub prawna, organ publiczny, jednostka lub inny podmiot, samodzielnie lub wspólnie z innymi ustalający cele i sposoby przetwarzania danych osobowych)
  • podmiot przetwarzający (osoba fizyczna lub prawna, organ publiczny, jednostka lub inny podmiot przetwarzający dane osobowe w imieniu administratora)
  • podmiot certyfikujący
  • podmiot monitorujący

Na podstawie RODO Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych może w drodze decyzji administracyjnej wymierzyć i nałożyć następujące administracyjne kary pieniężne:

  • karę w wysokości do 10 000 000 EUR, a w przypadku przedsiębiorstwa – w wysokości do 2 % jego całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego, przy czym zastosowanie ma kwota wyższa, w przypadku naruszenia przepisów RODO dotyczących:
  • obowiązków administratora i podmiotu przetwarzającego, o których mowa w art. 8, 11, 25 –39 oraz 42 i 43,
  • obowiązków podmiotu certyfikującego, o których mowa w art. 42 oraz 4,
  • obowiązków podmiotu monitorującego, o których mowa w art. 41 ust. 4.
  • karę w wysokości w wysokości do 20 000 000 EUR, a w przypadku przedsiębiorstwa – w wysokości do 4 % jego całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego, przy czym zastosowanie ma kwota wyższa w przypadku naruszenia przepisów RODO w zakresie :
  • podstawowych zasad przetwarzania, w tym warunków zgody, o których to zasadach i warunkach mowa w art. 5, 6, 7 oraz 9,
  • praw osób, których dane dotyczą, o których mowa w art. 12–22,
  • przekazywania danych osobowych odbiorcy w państwie trzecim lub organizacji międzynarodowej, o którym to przekazywaniu mowa w art. 44–49,
  • wszelkich obowiązków wynikających z prawa państwa członkowskiego przyjętego na podstawie rozdziału IX,
  • nieprzestrzegania nakazu, tymczasowego lub ostatecznego ograniczenia przetwarzania lub zawieszenia przepływu danych orzeczonego przez organ nadzorczy na podstawie art. 58 ust. 2 lub niezapewnienia dostępu skutkującego naruszeniem art. 58 ust. 1.

 

Indywidualizacja odpowiedzialności – wysokość kary zależy od okoliczności konkretnego przypadku

Jednocześnie wymiar i nakładanie administracyjnych kar pieniężnych jako sankcji administracyjnych w istotnym stopniu nasyconych represyjnością, wymaga pewnej indywidualizacji odpowiedzialności naruszycieli przepisów RODO. Zaznaczyć należy, iż przy wymiarze administracyjnych kar pieniężnych Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych stosując wskazane sankcje ma zapewnić, aby w każdym indywidualnym przypadku stosowanie powyższych sankcji było skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Przy czym wyżej wymieniony organ nakłada na odpowiedzialne podmioty administracyjnej kary pieniężnej oprócz lub zamiast środków administracyjnych z art. 58 ust. 2 lit. a)–h) oraz j) RODO (np. wprowadzanie czasowego lub całkowitego ograniczenia przetwarzania danych osobowych, w tym również zakazu przetwarzania czy też nakazanie zawieszenia przepływu danych do odbiorców).

Przejawem indywidualizacji odpowiedzialności jest również szeroko rozbudowany katalog okoliczności, które Prezes UODO jest zobowiązany uwzględnić zarówno w procesie nakładania jak i wymiaru administracyjnych kar pieniężnych. Na podstawie art. 82 ust. 2 pkt. a-k RODO do szerokiego spektrum okoliczności wpływających na nałożenie i wymiar administracyjnych kar pieniężnych zalicza się:

  • charakter, wagę i czas trwania naruszenia przy uwzględnieniu charakteru, zakresu lub celu danego przetwarzania, liczby poszkodowanych osób, których dane dotyczą, oraz rozmiaru poniesionej przez nie szkody,
  • umyślny lub nieumyślny charakter naruszenia,
  • działania podjęte przez administratora lub podmiot przetwarzający w celu zminimalizowania szkody poniesionej przez osoby, których dane dotyczą,
  • stopień odpowiedzialności administratora lub podmiotu przetwarzającego z uwzględnieniem środków technicznych i organizacyjnych wdrożonych przez nich na mocy art. 25 i 32,
  • wszelkie stosowne wcześniejsze naruszenia ze strony administratora lub podmiotu przetwarzającego,
  • stopień współpracy z organem nadzorczym w celu usunięcia naruszenia oraz złagodzenia jego ewentualnych negatywnych skutków,
  • kategorie danych osobowych, których dotyczyło naruszenie,
  • sposób, w jaki organ nadzorczy dowiedział się o naruszeniu, w szczególności, czy i w jakim zakresie administrator lub podmiot przetwarzający zgłosili naruszenie,
  • jeżeli wobec administratora lub podmiotu przetwarzającego, których sprawa dotyczy, zostały wcześniej zastosowane w tej samej sprawie środki, o których mowa w art. 58 ust. 2 – przestrzeganie tych środków,
  • stosowanie zatwierdzonych kodeksów postępowania na mocy art. 40 lub zatwierdzonych mechanizmów certyfikacji na mocy art. 42,
  • wszelkie inne obciążające lub łagodzące czynniki mające zastosowanie do okoliczności sprawy, takie jak osiągnięte bezpośrednio lub pośrednio w związku z naruszeniem korzyści finansowe lub uniknięte straty.

W przypadku, gdy administrator lub podmiot przetwarzający narusza umyślnie lub nieumyślnie w toku tych samych lub powiązanych operacji przetwarzania kilka przepisów RODO, wówczas maksymalna wysokość wskazanej sankcji nie przekracza wysokości kary za najpoważniejsze naruszenie.

 

Celem zabezpieczenia interesów Klienta, uniknięcia ryzyka sankcji z tytułu nieprzestrzegania przepisów dotyczących ochrony danych osobowych konieczne jest przeprowadzenie analizy prawnej i wdrożenie odpowiednich przepisów. W sprawach związanych z ochroną danych osobowych zapraszamy do kontaktu z kancelarią: [email protected] lub telefonicznie: 577 533 499

 

najem okazjonalny rozliczenie

W dzisiejszym wpisie postaramy się przybliżyć Państwu problematykę związaną z umową najmu okazjonalnego lokalu. Chociaż najem okazjonalny funkcjonuje w porządku prawnym już od paru lat, to jednak wiele osób zamierzających wynająć swoje mieszkania, jest świadoma możliwości skorzystania z tego rozwiązania ustawowego. Umowa najmu okazjonalnego, jako osobny typu umowy najmu lokalu mieszkalnego został wprowadzony do porządku prawnego ustawą z dnia 17 grudnia 2009 roku o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw (dalej jako: „ustawa o ochronie praw lokatorów”), zastępując przy tym dotychczasowe regulacje w tym zakresie.

Zgodnie z uzasadnieniem do powyższej ustawy o ochronie praw lokatorów wprowadzenie instytucji najmu okazjonalnego miało na celu w głównej mierze redukcję zjawiska szarej strefy w tym zakresie, a także likwidację utrudnień, z którymi muszą zmagać się osoby fizyczne chcące uzyskiwać dochód z tytułu wynajmu lokalu mieszkalnego.

Kto i na jaki okres może zawrzeć umowę najmu okazjonalnego

Na podstawie art. 19a ust.1 ustawy o ochronie praw lokatorów umowę najmu okazjonalnego może zawrzeć tylko właściciel lokalu, który po pierwsze jest osobą fizyczną (tym samym okazjonalnie wynajmującym lokal nie może być osoba prawna czy jednostka organizacyjna), po drugie nie prowadzi działalności gospodarczej w zakresie wynajmowania lokali, przy czym umowa może zostać zawarta tylko na czas oznaczony nie dłuższy niż 10 lat. O ile pojęcie właściciela zostało zdefiniowane w art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie praw lokatorów, o tyle to czy wynajmujący nie prowadzi działalności gospodarczej w zakresie wynajmowania lokali, determinowane jest przez okoliczności konkretnego przypadku. Trudno w sposób jednoznaczny stwierdzić, czy o prowadzeniu działalności gospodarczej w powyższym zakresie możemy mówić np. gdy wynajmujący zawarł określoną ilość umów np. trzy lub cztery. Jednakże należy wskazać, iż jeżeli obiektywnie w konkretnych okolicznościach faktycznych wynajmowanie lokali mieszkalnych stanowi stabilne czy też w pewnych wypadkach podstawowe źródło utrzymania wynajmującego, jako pewna zorganizowana działalność wykonywana w sposób ciągły i zawodowy, to wówczas wydaje się, że możemy mówić o prowadzeniu działalności gospodarczej we wskazanym zakresie, co wywołuje dla wynajmującego istotne konsekwencje m. in. na gruncie  prawa podatkowego.

Forma i treść umowy najmu okazjonalnego mieszkania

Zgodnie z art. 19a ust. 6 ustawy o ochronie praw lokatorów zawarcie umowy najmu okazjonalnego lub jej zmiana muszą  być dokonane tylko w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Stąd też sama umowa najmu okazjonalnego nie musi choć oczywiście może zostać sporządzona w formie aktu notarialnego, jednakże niezachowanie co najmniej formy pisemnej przy zawarciu umowy czy przy sporządzaniu do niej aneksu skutkuje, tym iż w świetle powyższego przepisu mamy do czynienia odpowiednio z nieważnością umowy lub nieważnością jej zmiany.

Na podstawie art. 19a ust. 2 pkt. 1, 2 i 3 ustawy o ochronie praw lokatorów należy wspomnieć, iż oprócz sporządzenia samej umowy najmu okazjonalnego należy ponadto dołączyć do niej ściśle określone załączniki tj. co najmniej:

  • oświadczenie najemcy w formie aktu notarialnego, w którym najemca poddał się egzekucji i zobowiązał się do opróżnienia i wydania lokalu używanego na podstawie umowy najmu okazjonalnego lokalu w terminie wskazanym w żądaniu;
  • wskazanie przez najemcę innego lokalu, w którym będzie mógł zamieszkać w przypadku wykonania egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu;
  • oświadczenie właściciela lokalu lub osoby posiadającej tytuł prawny do innego lokalu, o wyrażeniu zgody na zamieszkanie najemcy i osób z nim zamieszkujących w lokalu wskazanym w oświadczeniu.

Tym samym, pomimo braku wymogu formy aktu notarialnego dla samej umowy, ustawodawca formułuje wymóg formy aktu notarialnego dla oświadczenia najemcy, w ramach którego najemca dobrowolnie poddaje się egzekucji i zobowiązuje się do opróżnienia i wydania lokalu wynajmującemu w określonym terminie.

Wskazanie przez najemcę innego lokalu, w którym w razie egzekucji obowiązku opróżniana lokalu stanowiącego przedmiot najmu okazjonalnego mógłby zamieszkać oraz zgoda właściciela lokalu tego lokalu lub osoby posiadającej tytuł prawny do niego nie muszą przyjąć formy aktu notarialnego, aczkolwiek samo oświadczenie właściciela lub osoby wskazanej powyżej na żądanie wynajmującego może zostać zawarte przy wykorzystaniu formy z podpisami notarialnie poświadczonymi.

Jednocześnie na mocy art. 19a ust. 4 ustawy o ochronie praw lokatorów zawarcie umowy najmu okazjonalnego może zostać uzależnione od zapłaty przez najemcę kaucji, która zabezpieczyć ma należności właściciela wynikające z umowy, które przysługują mu w dniu opróżnienia lokalu oraz ewentualne koszty egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu. Wysokość kaucji nie może przekraczać sześciokrotności miesięcznego czynszu za dany lokal, przy czym podstawę obliczenia stanowi stawka czynszu z dnia zawarcia umowy najmu okazjonalnego. W przypadku opróżnienia lokalu właściciel powinien zwrócić kaucję najemcy w ciągu miesiąca, od powyższego zdarzenia, nie mniej jednak może w ramach kaucji potrącić swoje niezaspokojone należności.

Zgłoszenie umowy do urzędu skarbowego

Zgodnie z art. 19b ust. 1 ustawy o ochronie praw lokatorów właściciel jako wynajmujący powinien zgłosić zawarcie umowy najmu okazjonalnego lokalu naczelnikowi urzędu skarbowego właściwemu ze względu na miejsce zamieszkania właściciela w terminie 14 dni, liczonym jednakże nie od dnia zawarcia umowy, lecz od dnia rozpoczęcia najmu. Co więcej, na podstawie ust. 2 wyżej wskazanego art. najemca może zażądać od wynajmującego okazania potwierdzenia zgłoszenia. Skutkiem niezgłoszenia zawarcia umowy do właściwego naczelnika urzędu skarbowego jest konieczność stosowania wobec najemcy reżimu ochrony przewidzianej dla lokatorów określonego przez omawianą ustawę o ochronie praw lokatorów. Innymi słowy brak zgłoszenia skutkuje koniecznością stosowania przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów, które w istotnym stopniu zapewniają ochronę najemcy, a jednocześnie komplikują sytuację wynajmującego. W takim wypadku wynajmujący przykładowo nie będzie mógł podwyższyć czynszu wyłącznie na podstawie postanowień umownych, lecz będzie zmuszony do stosowania w tym zakresie regulacji ustawy o ochronie praw lokatorów. Jednocześnie brak zgłoszenia umowy najmu do naczelnika skarbowego skutkuje tym, iż w przypadku wygaśnięcia lub rozwiązania umowy najmu okazjonalnego lokalu, gdy najemca dobrowolnie nie opróżni lokalu, wynajmujący nie będzie mógł skorzystać z trybu żądania opróżnienia lokalu w terminie 7 dni od dnia doręczenia żądania najemcy, a tym samym z prawa do złożenia wniosku do sądu w celu nadania klauzuli wykonalności oświadczeniu najemcy, sporządzonym w formie aktu notarialnego i zawierającym zobowiązanie najemcy do dobrowolnego poddania się egzekucji, opróżnienia lokalu oraz jego wydania wynajmującemu.

 

W ramach Kancelarii WSKP nie tylko przygotowujemy projekty umów najmu okazjonalnego, lecz również po przeanalizowaniu indywidualnego stanu faktycznego doradzamy w zakresie możliwości zastosowania omówionych wyżej przepisów w danej sprawie. Zapraszamy do współpracy i kontaktu: [email protected] lub telefonicznie: 577 533 499

 

 

Jak wybrać kancelarię ?

Wybór kancelarii prawnej. Klient szukający wsparcia kancelarii prawnej, przed wyborem prawnika, staje przed bardzo ważnym pytaniem – komu powierzyć Swoją sprawę.
Podstawowym zagadnieniem, które należy poruszyć, jest podział kancelarii prawnych. Na rynku funkcjonuje bowiem bardzo dużo firm prawniczych, a Klienci często nie są świadomi różnic między nimi.

Po pierwsze wskazać należy, że profesjonalni pełnomocnicy działają w formie kancelarii radcy prawnego (radców prawnych) lub adwokata (adwokatów) lub kancelarii adwokacko-radcowskich. Dodatkowo oczywiście w sprawach związanych z prawem patentowym występują rzecznicy patentowi. Adwokat i radca prawny prowadzący kancelarię prawną nie może prowadzić swojej firmy w formie spółki kapitałowej, tj. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej. Na rynku funkcjonuje wiele podmiotów – kancelarii prowadzonych w formie spółek akcyjnych lub spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Nie są to spółki adwokackie lub radcowskie.

Po drugie, warto zwrócić uwagę na specjalizacje poszczególnych prawników wchodzących w skład kancelarii prawnej. W dzisiejszych czasach mnogość przepisów prawa oraz tempo ich zmian, pozwalają bezsprzecznie stwierdzić, że nie jest możliwe, aby jedna osoba posiadała wiedzę w każdej dziedzinie prawa. Nie zmienia to faktu, iż oczywiście zespół prawników taką wiedzę już może posiadać.

Po trzecie, co w dzisiejszych czasach przestaje mieć znaczenie, to wybór siedziby kancelarii, z uwagi na możliwość osobistego kontaktu. W dobie Internetu, gdzie coraz rzadziej jest konieczne osobiste stawiennictwo w kancelarii, kiedy możliwe jest przekazanie wszelkich informacji przy pomocy środków szybkiego porozumiewania się, wybór ten ma marginalne znaczenie.

 

Zakres prac powierzonych kancelarii prawnej

 Obecnie zauważalne jest zjawisko specjalizacji. Również w przypadku kancelarii prawnych coraz mniej kancelarii na rynku oferuje się, jako podmiot prowadzący „ogólną praktykę”, czy też zajmujący się wszelkimi sprawami prawnymi. Kancelarie skupiają się na obsłudze konkretnych podmiotów (rodzaju podmiotów), sektorów i branż lub konkretnych rodzajów spraw.

Podstawowy podział, który do niedawna związany był również z wyborem przez adeptów prawa rodzaju aplikacji, to podział na radców prawnych i adwokatów, a co za tym idzie reprezentacja Klientów w sprawach karnych. Aktualnie podział ten stracił znaczenie. Zarówno radcowie prawni zajmują się coraz częściej sprawami karnymi, jak również adwokaci coraz częściej prowadzą obsługę prawną przedsiębiorców. Z uwagi na specyfikę poszczególnych dziedzin prawa, warto zwrócić uwagę na doświadczenie prawników w zakresie prowadzenia konkretnych spraw.

Szereg kancelarii skupia się na sprawach związanych z obsługą prawną przedsiębiorców, tj. m.in. na wsparciu przy negocjacjach, przygotowywaniu umów, rejestracji i zmian spółek prawa handlowego. Inne kancelarie w ramach swoich specjalizacji skupiają się na wsparciu przy dochodzeniu roszczeń, zaś inne przykładowo na prawie pracy. W ramach jednej kancelarii obowiązują często podziały zadań, co pozwala skupić się na wielu dziedzinach prawa i wielowątkowo podejść do tematu przekazanego przez Klienta.

Również, na co warto zwrócić uwagę, zjawiskiem z jakim mamy do czynienia w ostatnich latach, jest outsourcing pewnych spraw, rodzaju spraw, do wyspecjalizowanych kancelarii, nawet w przypadku podmiotów posiadających swoje działy prawne.

 

Kancelaria butikowa.

 Coraz częściej spotykanym pojęciem na rynku prawniczym jest tzw. kancelaria butikowa. Kancelarie butikowe to kancelarie skupione szczególnie na konkretnej gałęzi prawa. Z reguły są to stosunkowo nieduże firmy, skupiające specjalistów z danej dziedziny. Niemniej jednak w ramach większej kancelarii funkcjonować może model wysokiej specjalizacji i podziału na poszczególne działy, gdzie tak naprawdę również można mówić o „butikowości”.

Cechą charakterystyczną dla wielu będzie jednak indywidualne podejście do Klienta, możliwość skupienia się na sprawie i „poświęcenia” całego czasu konkretnemu Klientowi i konkretnemu stanowi faktycznemu.

 

Jaką formę rozliczeń z kancelarią przyjąć?

Przy okazji wpisu dotyczącego stałej obsługi prawnej poruszyliśmy temat wynagrodzenia za tego rodzaju współpracę. Jak już wskazywaliśmy, sposobów rozliczeń jest wiele i zależne są od rodzaju sprawy oraz preferencji Klientów.

Kancelarie prawne stosują najczęściej rozliczenia:

  • ryczałtowe – za prowadzenie konkretnej sprawy, niezależnie od wyniku postępowania oraz niezbędnego nakładu pracy;
  • godzinowe – w oparciu o czas poświęcony na prowadzenie sprawy, przygotowanie dokumentacji, prowadzenie negocjacji itp.;
  • mieszane, np. bardzo popularne wynagrodzenie częściowo zależne od wyniku sprawy, gdzie Klient zobowiązany jest do zapłaty części wynagrodzenia za prowadzenie sprawy niezależnie od jej wyniku, zaś w przypadku powodzenia pełnomocnik uprawniony jest do dodatkowego wynagrodzenia (z reguły procentowego), na prostej zasadzie win-win, lose-lose.

Podkreślenia wymaga fakt, iż profesjonalni pełnomocnicy, tj. adwokaci i radcowie prawni nie są uprawnieni do prowadzenia spraw za wynagrodzeniem opartym jedynie na wyniku sprawy, tj. wynagrodzenie radcy prawnego lub adwokata może być jedynie częściowo zależne od wygranej sprawy (tzw. success fee). Z oczywistych względów rozwiązanie takie znajduje zastosowanie głównie w przypadku procesów sądowych.

 

Zwracamy jednak uwagę, że każdy Klient to zupełnie inne potrzeby. O ile w dzisiejszych czasach bezpośredni kontakt nie jest wymagany i większość spraw można załatwić drogą mailową lub telefoniczną, o tyle w przypadku osób, które czują się bezpieczniej i pewniej korzystając z pomocy prawnika w biurze kancelarii lub siedzibie czy miejscu zamieszkania Klienta, warto umówić się na spotkanie.

 

Prowadząc kancelarię staramy się w jak najlepszy sposób zabezpieczyć interesy Klientów, którzy powierzyli nam Swoje sprawy. Każdą sprawę traktujemy indywidualnie, mając na uwadze potrzeby konkretnej Osoby. W ramach prowadzonej kancelarii skupiamy się szczególnie na sprawach związanych z bieżącą obsługą przedsiębiorców, prawem spółek handlowych, prawem cywilnym, zamówieniami publicznymi oraz prawem nowych technologii. Specjalizacja i podział obowiązków w zakresie prowadzonych spraw pozwalają zabezpieczyć interesy prawne Klientów.

 

Kodeks pracy rodo

RODO – zmiany od maja 2019! Jakie dane dotyczące pracownika i osoby ubiegającej się o zatrudnienie może przetwarzać pracodawca?

Od 4 maja 2019 r. obowiązuje w polskim porządku prawnym ustawa z dnia 21.02.2019 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zwana inaczej ustawą wdrożeniową, której celem jest dostosowanie polskiego ustawodawstwa do wymogów wynikających z ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych w skrócie RODO. Pakiet zmian obejmuje również przepisy Kodeksu pracy, stąd w dzisiejszym wpisie postaramy się nakreślić co wskazana nowelizacja oznacza dla pracodawcy i pracownika oraz osoby ubiegającej się o zatrudnienie w kontekście ochrony danych osobowych.

Jakich danych może żądać pracodawca w ramach postępowania rekrutacyjnego?

W oparciu o znowelizowany art. 221 § 1 Kodeksu pracy na potrzeby prowadzonej rekrutacji pracodawca może pozyskać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie następujące dane osobowe:

  • imię i nazwisko,
  • datę urodzenia,
  • dane kontaktowe wskazane przez taka osobę,
  • wykształcenie,
  • kwalifikacje zawodowe,
  • przebieg dotychczasowego zatrudnienia.

Niezależnie od powyższych danych osobowych pracodawca na potrzeby rekrutacji może pozyskać od kandydata do zatrudnienia również:

  • adres zamieszkania,
  • numer PESEL, a w przypadku jego braku – rodzaj i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość,
  • inne dane osobowe pracownika, a także dane osobowe dzieci pracownika i innych członków jego najbliższej rodziny, jeżeli podanie takich danych jest konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy,
  • wykształcenie i przebieg dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli nie istniała podstawa do ich żądania od osoby ubiegającej się o zatrudnienie,
  • numer rachunku płatniczego, jeżeli pracownik nie złożył wniosku o wypłatę wynagrodzenia do rąk własnych.

Jednakże na gruncie Kodeksu pracy pracodawca może żądać od potencjalnego kandydata do pracy danych dotyczących wykształcenia, kwalifikacji zawodowych, czy przebiegu dotychczasowego zatrudnienia jedynie wówczas, gdy jest to niezbędne do wykonywania pracy określonego rodzaju lub na określonym stanowisku. Tym samym ustawodawca nakłada na pracodawców obowiązek każdorazowej oceny czy dane dotyczące wykształcenia, kwalifikacji zawodowych, jak również określające przebieg dotychczasowej kariery są pracodawcy niezbędne w zakresie potencjalnego stosunku pracy, który ma zostać nawiązany. Powyższa regulacja ma na celu zapewnienie pełnej efektywności zasadzie wynikającej z art. 5 ust. 1 lit. C RODO tj. zasadzie minimalizmu przetwarzania danych osobowych. Zgodnie z RODO wspomniana zasada zakłada, iż przetwarzane dane osobowe muszą być „adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane”.

Co do zasady osoba ubiegająca się o zatrudnienie udostępnia wskazane dane w formie oświadczenia, jednakże pracodawca może żądać udokumentowania powyższych danych w wymiarze niezbędnym do ich potwierdzenia.

W przypadku potrzeby pozyskania przez pracodawcę innych danych niż powyższe pracodawca może takie dane uzyskać jedynie, gdy taki obowiązek będzie wynikał z powszechnie obowiązujących przepisów prawa lub dane te są niezbędne do realizacji jego uprawnienia.

Zgoda pracownika na przetwarzanie innych danych osobowych

Ponadto, na mocy nowo wprowadzonego art. 221a § 1 Kodeksu pracy pracodawca może pozyskiwać „inne dane osobowe” od osoby ubiegającej się o zatrudnienia oraz od pracownika na podstawie wyrażonej przez nich zgody. Jakkolwiek wspomniane „inne dane osobowe” pozyskiwane przez pracodawcę nie mogą stanowić danych wskazanych w art. 10 RODO tj. danych osobowych dotyczących wyroków skazujących oraz naruszeń prawa lub powiązanych środków bezpieczeństwa.

Jednocześnie na podstawie art. 221b § 1 Kodeksu pracy powyższa zgoda może być podstawą przetwarzania przez pracodawcę szczególnych kategorii danych osobowych (np. ujawniających poglądy polityczne, czy też danych dotyczących zdrowia lub orientacji seksualnej), jedynie gdy udostępnienie tych danych wynika z inicjatywy pracownika lub osoby ubiegającej o zatrudnienie, przy czym przetwarzać takie dane mogą tylko osoby upoważnione przez pracodawcę, które jednocześnie zobowiązują się do zachowania w tajemnicy powyższych danych.

Zgodnie ze znowelizowanym Kodeksem pracy, w przypadku przetwarzania danych biometrycznych (danych dotyczących cech fizycznych np. odcisk palca) pracownika ustawodawca wskazuje na możliwość przetwarzania takich danych, jeżeli jest to „niezbędne ze względu na kontrolę dostępu do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie może narazić pracodawcę na szkodę, lub dostępu do pomieszczeń wymagających szczególnej ochrony”.

Forma zgody na przetwarzanie danych osobowych

W uzasadnieniu nowelizacji Kodeksu pracy wskazuje się, iż w nawiązaniu do art. 9 RODO dotyczącego szczególnych kategorii danych osobowych wyżej wymieniona zgoda powinna zostać wyrażona w formie działania w postaci np. wyraźnego oświadczenia woli pracowników. W literaturze podkreśla się, iż aby zgoda wyrażona pisemnie czy telefonicznie mogła być uznana za wyraźną nie może przybrać formy przyjęcia do wiadomości, lecz oświadczenia woli oraz musi zostać zebrana w sposób nie budzący wątpliwości w takim zakresie, iż zgody udziela osoba, której danych osobowych zgoda dotyczy (tak P. Litwiński, P. Barta, M. Kawecki (w:) Rozporządzenie UE w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i swobodnym przepływem takich danych. Komentarz, Legalis).

Jednocześnie na podstawie art. 7 ust. 1 RODO w przypadku przetwarzania danych osobowych na podstawie zgody, administrator musi być w stanie wykazać, iż osoba, której dotyczą przetwarzane dane wyraziła na to zgodę. Jednocześnie, przy ocenie czy zgodę wyrażono dobrowolnie, w jak największym stopniu bierze się pod uwagę to czy np. od zgody na przetwarzanie danych osobowych nie jest uzależnione wykonanie umowy, czy też świadczenie usługi, jeśli wskazane przetwarzanie nie jest niezbędne do wykonania tej umowy.

Warto podkreślić, że zgodnie ze znowelizowanym Kodeksem pracy w przypadku braku zgody lub jej wycofania przez pracownika lub osobę ubiegającą się o zatrudnienie wskazane działanie nie może skutkować niekorzystnym traktowaniem tych osób, jak również nie może stanowić podstawy innych ujemnych konsekwencji tj. odmowy zatrudnienia, wypowiedzenia umowy o pracę, czy też jej rozwiązania bez wypowiedzenia.

 

We wszelkich sprawach związanych z wdrażaniem zasad ochrony danych osobowych, przepisów rozporządzenia RODO, jak również audytach stosowania i wsparciem przy bieżącej obsłudze zapraszamy do kontaktu z kancelarią: [email protected] lub telefonicznie: 577 533 499

 

Obsługa prawna rozliczenie abonamentowe

Niniejszy wpisem zdradzamy kilka istotnych szczegółów dot. funkcjonowania i zasad współpracy między Kancelarią, a Klientami. Pragniemy przybliżyć zarówno samo pojęcie, jak i znaczenie obsługi prawnej w praktyce.

 

Do kogo skierowana jest oferta stałej obsługi prawnej? 

Oferta stałej obsługi prawnej skierowana jest do wszystkich osób, które w związku z prowadzoną przez siebie działalnością (zarówno zawodową, jak i osobistą) potrzebują częstszego wsparcia kancelarii.

Zwrócić bowiem należy uwagę na istotne różnice, które w wielu przypadkach przemawiają za współpracą o charakterze stałym:

  • prawnicy kancelarii świadczący stałą obsługę prawną Klienta dobrze znają jego sytuację faktyczną i prawną;
  • przygotowanie do prowadzenia poszczególnych spraw w związku ze znajomością specyfiki działalności, spraw okołoprawnych itp., z reguły jest krótsze,
  • w związku z powyższym skrócony jest czas reakcji
  • a co za tym idzie, koszty współpracy prowadzonej w ramach stałej obsługi prawnej z reguły są niższe w stosunku do spraw prowadzonych incydentalnie.

Oczywiście zainteresowanymi stałą obsługą prawną są z reguły przedsiębiorcy. To Oni najczęściej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej potrzebują szybkiej i fachowej pomocy na każdym etapie prowadzenia biznesu. Coraz częściej jednak po takie rozwiązanie sięgają osoby nieprowadzące działalności gospodarczej, jak również mikroprzedsiębiorcy – działający w formie jednoosobowych działalności gospodarczych. Wsparcie prawne może mieć bowiem charakter wieloaspektowy i dotyczyć może zarówno prowadzonej działalności gospodarczej, jak również spraw prywatnych, tak oczywistych jak chociażby zakup nieruchomości, zabezpieczenie przyszłości dzieci czy zaciągnięcie kredytu.

 

W przypadku firm stała obsługa prawna ma o tyle istotne znaczenie, że współpraca z tym samym prawnikiem lub grupą prawników pozwala niejako wejść takiej osobie/takim osobom w głąb struktury przedsiębiorcy. Umowa współpracy określa szczegółowo zakres prac, czas reakcji, współpracę przy przekazywaniu dokumentów itp. Przedsiębiorca korzystający z profesjonalnej pomocy prawnej może poczuć bezpieczeństwo wynikające z tego, że w przypadku konieczności wsparcia prawnego korzysta
z pomocy osoby zaufanej, która zna strukturę Jego firmy, ma kontakt z upoważnionymi pracownikami, jest w stanie wiele dodatkowych problemów wychwycić. Doświadczenie zawodowe podpowiada, że wejście w struktury Klienta bardzo często pozwala wychwycić błędy i niedopatrzenia natury prawnej,
o których przedsiębiorca nie wiedział, a które często można szybko rozwiązać właśnie z uwagi na stałą współpracę. Podobnie sprawy się mają oczywiście przy stałej obsłudze osób fizycznych.

 

Koszty stałej obsługi prawnej.

Jak wyżej wspomnieliśmy, z reguły stała współpraca w zakresie doradztwa prawnego prowadzi do zmniejszenia kosztów obsługi prawnej. Wpływa na to kilka bardzo istotnych kwestii, tj.:

  • znajomość stanu faktycznego i okoliczności okołoprawnych, tj. odpowiednia wiedza o strukturze przedsiębiorcy, motywach działania, panujących praktykach zarówno u konkretnego Klienta, jak również na rynku, na którym Klient działa,
  • brak konieczności dokonywania pełnej analizy ww. kwestii przy okazji analizy każdej sprawy (tj. analiza ww. okoliczności na etapie początkowym współpracy i w toku współpracy), powtarzalność problemów i wprowadzanie prawidłowych praktyk,
  • szybkość i zaufanie w przekazywaniu dokumentów i informacji,
  • preferencyjne stawki z uwagi na stałą współpracę.

 

Oczywiście koszty wsparcia prawnego są bardzo zróżnicowane i opierać się mogą na różnych modelach. Zazwyczaj spotykane to rozliczenie godzinowe, rozliczenie ryczałtowe, jak również formy łączone (w oparciu o tzw. success fee). W przypadku stałej obsługi prawnej opartej na którekolwiek z wyżej wymienionych rozwiązań zazwyczaj Klienci liczyć mogą na preferencyjne stawki. Dodatkowo, w przypadku np. rozliczenia godzinowego prawnik znający stan faktyczny lub chociaż jego część potrzebuje znacznie mniej czasu na przygotowanie się do sprawy, co oczywiście przekłada się na wysokość wynagrodzenia.

 

Formy stałej obsługi prawnej. 

Form stałej obsługi prawnej istnieje zapewne tyle, ilu jest Klientów poszczególnych kancelarii. Stała współpraca oparta może bowiem być o rozliczenie ryczałtowe – wynagrodzenie wypłacane niezależnie od ilości czasu poświęconego w danym okresie rozliczeniowym na rzecz danego Klienta. Wynagrodzenie ryczałtowe może być oczywiście ograniczone w zakresie godzin świadczonych na rzecz danego podmiotu. Podobnie, jednym z najczęstszych rozwiązań jest współpraca w oparciu o rozliczenie godzinowe. W ramach umowy współpracy strony mają prawo co do zasady kreować swoje zobowiązania dowolnie. Stąd umowy stałej obsługi prawnej są bardzo zróżnicowane i dopasowane do potrzeb danego Klienta. Inaczej bowiem będzie kształtować się współpraca z dużym Klientem korporacyjnym, który potrzebuje wsparcia dla konkretnego działu Swojej firmy, inaczej z podmiotem, który chciałby zlecić windykację należności od Swoich dłużników, a jeszcze inaczej z małym przedsiębiorcą, który choć potrzebuje wsparcia ze strony kancelarii, to wsparcie ma to charakter sporadyczny. W ramach współpracy możliwe jest określenie np. dyżurów, w ramach których radca prawny, adwokat czy pracownik kancelarii jest obecny w siedzibie Klienta.

 

Co jednak najistotniejsze, prawidłowe określenie potrzeb Klienta i wyartykułowanie tychże potrzeb za pomocą umowy stałej współpracy w zakresie doradztwa prawnego pozwala uregulować zasady obsługi prawnej na długi czas. Klient korzystający z takiego wsparcia wie, że w przypadku jakichkolwiek problemów i wątpliwości o charakterze prawnym może zwrócić się do konkretnych osób o pomoc, osób które mają odpowiednią wiedzę – zarówno merytoryczną, jak i dotyczącą Jego stanu faktycznego i nie musi On za każdym razem szukać wsparcia u nowych podmiotów – co łączy się często z koniecznością poświęcenia dodatkowego czasu.

 

 

W ramach prowadzonej kancelarii świadczymy usługi stałej obsługi prawnej przedsiębiorców i osób fizycznych.
Zapraszamy do współpracy i kontaktu: [email protected] lub telefonicznie: 577 533 499

 

 

 

Przedsiębiorstwo w spadku

W kolejnym wpisie chcielibyśmy Państwu przybliżyć podstawowe informacje dotyczące zarządu sukcesyjnego przedsiębiorstwa osoby fizycznej, czyli stosunkowo nowej instytucji obowiązującej w polskim porządku prawnym od dnia 25 listopada 2018 r., która w istotnym stopniu zmienia dotychczasowe reguły tymczasowego zarządzania przedsiębiorstwem po śmierci przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobowo, we własnym imieniu działalność gospodarczą i zarejestrowanego w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Konsekwencje śmierci osoby fizycznej będącej przedsiębiorcą przed 25 listopada 2018 r. ?

Przed 25 listopada 2018 r. śmierć przedsiębiorcy co do zasady skutkowała zakończeniem istnienia jego przedsiębiorstwa rozumianego jako prowadzenie we własnym imieniu konkretnej działalności w określonej branży, przy pomocy co do zasady zorganizowanego zespołu składników materialnych i niematerialnych. Chwila śmierci przedsiębiorcy, który przy wykorzystaniu przedsiębiorstwa prowadził działalność jednoosobowo, we własnym imieniu, stanowiła zdarzenie, które skutkowało w praktyce niemożliwością lub znacznymi utrudnieniami w zakresie utrzymania ciągłości lub wznowienia działalności w ramach przedsiębiorstwa zmarłego. Jak wskazano w uzasadnieniu do ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwa osoby fizycznej, moment śmierci przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobowo działalność gospodarczą stanowił przyczynę m.in.:

  • wygaśnięcia umów o pracę zawartych przez przedsiębiorcę,
  • wygaśnięcia decyzji administracyjnych koniecznych do prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej,
  • komplikacje w zakresie dostępu do rachunku bankowego prowadzonego w zakresie działalności przedsiębiorstwa oraz dokonywania z niego wypłat.

Jednocześnie należy podkreślić, że wznowienie działalności w ramach przedsiębiorstwa zmarłego również stanowiło dotychczas kwestię ogromnie problematyczną i zależną od szeregu czynników takich jak m.in. określenie i niejednokrotnie konieczność odnalezienia spadkobierców, współpraca spadkobierców w ramach postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, czy też działu spadku, w ramach których można uzyskać prawne umocowanie dla następców prawnych do podejmowanie wiążących decyzji dotyczących przedsiębiorstwa zmarłego. Ponadto, wznowienia działalności po przeprowadzeniu postępowań spadkowych przez następców prawnych wiązało się dotychczas z koniecznością ponownej rejestracji działalności, zatrudnienia pracowników, czy też po prostu ryzkiem utraty pozycji rynkowej.

Czym właściwie jest zarząd sukcesyjny i przedsiębiorstwo w spadku?

Celem instytucji zarządu sukcesyjnego jest wskazanie i upoważnienie jeszcze przed śmiercią przedsiębiorcy lub po jego śmierci określonego podmiotu w zakresie podejmowania, wykonywania kluczowych i niezbędnych decyzji oraz czynności związanych z przedsiębiorstwem zmarłego. Ustawodawca wprost nie zdefiniował legalnie pojęcia zarządu sukcesyjnego przedsiębiorstwa osoby fizycznej, jednak zgodnie z uzasadnieniem wspomnianej ustawy, termin ten należy rozumieć jako przejściowy zarząd przedsiębiorstwem, następujący po śmierci jego właściciela, czy inaczej jako prowadzenie przedsiębiorstwa w spadku. Z uwagi na powyższe należy odpowiedzieć na pytanie czym właściwie jest przedsiębiorstwo w spadku na gruncie wskazanej ustawy. Przedsiębiorstwo w spadku zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy o zarządzie sukcesyjnym obejmuje składniki niematerialne i materialne, przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, stanowiące mienie przedsiębiorcy w chwili jego śmierci. Innymi słowy przedsiębiorstwem w spadku jest masa majątkowa, którą stanowią składniki niematerialne oraz materialne, przy pomocy których wykonywana jest działalność gospodarcza, poddana zarządowi sukcesyjnemu, w przypadku jego ustanowienia. Jak podkreśla ustawodawca w uzasadnieniu do wskazanej ustawy przedsiębiorstwo w spadku należy rozumieć znacznie szerzej niż na gruncie art. 551 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że przedsiębiorstwem jest tylko zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej (m.in. własność nieruchomości i ruchomości, prawa własności intelektualnej czy też tajemnice przedsiębiorstwa). Stąd też należy przyjąć, że nawet jeśli w momencie śmierci przedsiębiorcy nie możemy mówić o pewnym zorganizowaniu tj. o pewnej odrębnej całości funkcjonalnie powiązanych składników przedsiębiorstwa służących do wykonywania działalności gospodarczej, to i tak ich zespół należy zgodnie z ustawą o zarządzie sukcesyjnym rozumieć jako przedsiębiorstwo. Jednocześnie skład przedsiębiorstwa w spadku może choć nie musi podlegać zmianom, gdyż zgodnie z art. 2 ust. 3 powyższej ustawy obejmuje ono także składniki niematerialne i materialne, przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej, nabyte przez zarządcę sukcesyjnego albo na podstawie czynności koniecznych do zachowania  majątku przedsiębiorstwa w spadku lub możliwości prowadzenia tego przedsiębiorstwa. w okresie od chwili śmierci przedsiębiorcy do dnia wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego albo wygaśnięcia uprawnienia do powołania zarządcy sukcesyjnego.

Przedsiębiorstwo w spadku a zdolność prawna

Należy podkreślić, iż masa majątkowa, jaką jest przedsiębiorstwo w spadku nie posiada zdolności prawnej na płaszczyźnie prawa cywilnego. Przedsiębiorstwo w spadku nie ani jest osobą prawną w rozumieniu art. 33 Kodeksu cywilnego ani jednostką organizacyjną, której ustawa przyznaje zdolność prawną. Jednakże na gruncie określonych ustaw podatkowych przedsiębiorstwo w spadku jest traktowane jako podatnik, będący jednostką organizacyjną nie mającą osobowości prawnej. Status podatnika  przedsiębiorstwo w spadku  przyjmuje m.in. w zakresie podatków od towarów i usług, czy też podatku dochodowego.

Komu przysługuje prawo własności wobec przedsiębiorstwa w spadku?

Ustawodawca w art. 3 pkt. 1, 2 i 3 ustawy o zarządzie sukcesyjnym wprost wskazuje, iż właścicielem przedsiębiorstwa w spadku jest:

  • osoba, która zgodnie z prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowanym aktem poświadczenia dziedziczenia albo europejskim poświadczeniem spadkowym, nabyła składniki niematerialne i materialne, o których mowa w art. 2 ust. 1, na podstawie powołania do spadku z ustawy albo testamentu albo nabyła przedsiębiorstwo albo udział w przedsiębiorstwie na podstawie zapisu windykacyjnego,
  • małżonek przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku,
  • osoba, która nabyła przedsiębiorstwo w spadku albo udział w przedsiębiorstwie w spadku bezpośrednio od osoby, o której mowa w pkt 1 lub 2, w tym osoba prawna albo jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 331 1 Kodeksu cywilnego, do której wniesiono przedsiębiorstwo tytułem wkładu – w przypadku gdy po śmierci przedsiębiorcy nastąpiło zbycie tego przedsiębiorstwa albo udziału w tym przedsiębiorstwie.

Ponadto w art. 4 ustawy o zarządzie sukcesyjnym ustawodawca podkreśla, iż wielkość udziałów w przedsiębiorstwie w spadku ustala się według wielkości udziałów spadkowych lub udziałów we współwłasności przedsiębiorstwa. Stąd przedsiębiorstwo w spadku może mieć wielu właścicieli.

 

We wszelkich sprawach związanych z obsługą prawną przedsiębiorców
zapraszamy do kontaktu: [email protected] lub telefonicznie: 577 533 499

 

 

 

Odpowiedzialność spółki w organizacji

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu z 13 marca 2019 r. dotyczącego zawiązania i rejestracji spółki akcyjnej chcieliśmy przybliżyć problematykę odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji, tj. odpowiedzialności obejmującej okres od zawiązania spółki akcyjnej do momentu rejestracji spółki w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Czym właściwie jest spółka w organizacji?

Rozważania dotyczące odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji  należy rozpocząć od odpowiedzi na pytanie, czy spółka akcyjna w organizacji stanowi odrębny typ spółki handlowej. Zgodnie z art. 1 § 2 Kodeksu Spółek Handlowych spółkami handlowymi są: spółka jawna, spółka partnerska, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna. Z uwagi na przyjmowaną przez przedstawicieli piśmiennictwa zasadę, iż powyższy katalog spółek handlowych ma charakter zamknięty nie można traktować spółki akcyjnej w organizacji jako odrębnego typu spółki handlowej, lecz jako pierwotną formę spółki kapitałowej, która z chwilą wpisu do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym przyjmuje formę spółki akcyjnej tj. spółki docelowej, uzyskując przy tym zgodnie z art. 12 Kodeksu Spółek Handlowych osobowość prawną oraz prawa i obowiązki spółki akcyjnej w organizacji.

 

Zgodnie z art. 11 § 1 Kodeksu Spółek Handlowych spółka akcyjna w organizacji może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozwana. Tym samym ustawodawca na mocy powyższego przepisu wyposażył  spółkę akcyjna w organizacji nie tylko w zdolność prawną, ale również w zdolność do czynności prawnych oraz zdolność sądową, co pozwala na aktywne funkcjonowanie spółki akcyjnej w organizacji w obrocie gospodarczym. Ponadto ustawodawca w art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo Przedsiębiorców wskazuje, iż spółka akcyjna w organizacji będąc spółką kapitałową może podjąć działalność gospodarczą przed wpisem do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego. Jednocześnie na podstawie art. 11 § 3 Kodeksu Spółek Handlowych firma spółki kapitałowej w organizacji powinna zawierać dodatkowe oznaczenie „w organizacji”.

 

Odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji na gruncie art. 13 oraz art. 323 Kodeksu Spółek Handlowych.

Mając na uwadze powyższe podstawowe informacje wprowadzające dotyczące spółki akcyjnej w organizacji należy określić jakie podmioty odpowiadają za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji oraz jaki jest charakter oraz granice wskazanej odpowiedzialności. Zgodnie z art. 13 § 1 Kodeksu Spółek Handlowych za zobowiązania spółki kapitałowej w organizacji odpowiadają solidarnie spółka i osoby, które działały w jej imieniu (członkowie zarządu, wszyscy założyciele działający łącznie lub pełnomocnik powołany jednomyślną uchwałą założycieli). Ponadto na podstawie § 2 powyższego artykułu akcjonariusz spółki akcyjnej w organizacji odpowiada solidarnie z podmiotami, o których mowa w § 1, za jej zobowiązania do wartości niewniesionego wkładu na pokrycie objętych akcji.

 

Na mocy powyższych przepisów odpowiedzialność spółki akcyjnej w organizacji jako podmiotu wyposażonego w zdolność prawną, zdolność do czynności prawnych oraz zdolność sądową rysuje się jako odpowiedzialność o charakterze nieograniczonym, co oznacza, że spółka w organizacji jako odrębny podmiot odpowiada całym swoim majątkiem. W sposób nieograniczony odpowiadają również osoby, które działy w imieniu spółki akcyjnej w organizacji. Zgodnie z art. 13 § 1 Kodeksu Spółek Handlowych odpowiedzialność za zobowiązania ma również charakter solidarny. Na podstawie art. 366 § 1 Kodeksu Cywilnego należy wskazać, że solidarne zobowiązanie występuje, w przypadku gdy kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych.

 

Z kolei zakres odpowiedzialności akcjonariuszy za zobowiązania spółki akcyjnej  w organizacji ustawodawca określa na zasadzie różnicy występującej pomiędzy wartością wkładu wskazaną w statucie spółki a wartością wkładu, który został rzeczywiście wniesiony. Jednocześnie akcjonariusz odpowiada solidarnie ze spółką oraz osobami, które działały w jej imieniu.

 

Odpowiedzialność osób działających w imieniu spółki jak również akcjonariuszy nie jest odpowiedzialnością o charakterze subsydiarnym. Innymi słowy wierzyciel może żądać zaspokojenia wierzytelności z osobistego majątku powyższych podmiotów nie kierując wcześniej roszczenia wobec spółki.

 

Zakres odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji wskazany w art. 13 Kodeksu Spółek Handlowych. Należy odnieść również do  przepisu art. 323 § 3 Kodeksu Spółek Handlowych. Zgodnie z powyższą regulacją odpowiedzialność wszystkich założycieli działających łącznie za spółkę albo pełnomocnika ustanowionego jednomyślną uchwałą założycieli ustaje wobec spółki z chwilą zatwierdzenia ich czynności przez walne zgromadzenie, ewentualnie w przypadku gdy spółka sama zaspokoi żądanie wierzyciela zaciągnięte przez wskazane podmioty. Natomiast odpowiedzialność ścisłego kręgu podmiotów określonego w § 3 reprezentujących spółkę akcyjną w organizacji nie ustaje w stosunku do osób trzecich.

 

Odpowiedzialność za zobowiązania prostej spółki akcyjnej w organizacji

Ustawodawca w projekcie zmian Kodeksu Spółek Handlowych, wprowadzając nowy typ spółki handlowej – prostą spółkę akcyjną m.in. określa kwestię odpowiedzialności za zobowiązania prostej spółki akcyjnej w organizacji. Na podstawie art. 30011 § 3 wspomnianego projektu odpowiedzialność osób, o których mowa w art. 13 § 1 ustaje wobec spółki z chwilą zatwierdzenia ich czynności uchwałą akcjonariuszy. Podobnie jak w przypadku spółki akcyjnej w organizacji ustawodawca wskazuje, że odpowiedzialność osób działających w imieniu spółki ustaje tylko i wyłącznie wobec prostej spółki akcyjnej  w organizacji, natomiast a contrario zatwierdzenie czynności uchwałą przez akcjonariuszy nie powoduje ustania odpowiedzialności wobec osób trzecich. Ponadto ustawodawca nie wskazuje ścisłego kręgu podmiotów upoważnionych do reprezentacji spółki, lecz odwołuje się do szerszego pojęcia osób, które działały w imieniu spółki.

 

We wszelkich sprawach związanych z rejestracją, funkcjonowaniem i obsługą przedsiębiorców, w tym działających w formie spółek akcyjnych, zapraszamy do kontaktu:
[email protected] lub www.wskp.pl

Kary umowne w zamówieniach publicznych

Opóźnienie, bądź zwłoka, a wysokość kar umownych w zamówieniach publicznych.

Niniejszym wpisem przybliżamy istotę kar umownych zastrzeganych przez zamawiających w umowach o udzielenie zamówienia publicznego. Kary umowne stanowią niejednokrotnie jedyną formę umożliwiającą skuteczne zabezpieczenie interesu zamawiającego w wykonaniu przedmiotu zamówienia zgodnie z jego uzasadnionymi potrzebami. Z drugiej strony wykonawcy często w pytaniach kierowanych na etapie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego do zamawiających postulują złagodzenie przewidzianych w projekcie umowy kar, wskazując iż są one nadmierne i zbyt represyjne. Tożsama argumentacja jest podnoszona w odwołaniach rozpatrywanych przez Krajową Izbę Odwoławczą (dalej jako: KIO). W niniejszym wpisie szczegółowo odnosimy się do tematyki kar umownych, ich dopuszczalnego zakresu, celu, dla którego są ustanawiane i sposobu ustalania ich wysokości w umowach o udzielenie zamówienia publicznego.

 

Opóźnienie i zwłoka

Po pierwsze, należy odnieść się do pojęć „opóźnienia” i „zwłoki” wprowadzonych przepisami kodeksu cywilnego, których wystąpienie zazwyczaj wiąże się z obowiązkiem zapłaty kary umownej. Zgodnie bowiem z art. 14 i 139 ust. 1 ustawy prawo zamówień publicznych (dalej jako: ustawa Pzp), do czynności podejmowanych przez zamawiającego i wykonawców w postępowaniu o udzielenie zamówienia oraz do umów w sprawach zamówień publicznych stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, w zakresie nieuregulowanym w ustawie Pzp. Powyższe dotyczy również zastosowania regulacji przewidzianej w kodeksie cywilnym, a dotyczącej kar umownych.

Zgodnie z art. 471 Kodeksu cywilnego dłużnik jest zobowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.

Z kolei zgodnie z art. 483 § 1 Kodeksu cywilnego można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna).

Co do zasady, odpowiedzialność kontraktowa zależy od winy dłużnika, a naprawienie szkody wynikające z zawinionego działania lub zaniechania może przybrać formę zapłaty kary umownej. Niemniej jednak przywołany przepis art. 471 Kodeksu cywilnego nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego.

Zgodnie bowiem z art. 473 § 1 Kodeksu cywilnego dłużnik może przez umowę przyjąć odpowiedzialność za niewykonanie lub za nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu oznaczonych okoliczności, za które na mocy ustawy nie ponosi odpowiedzialności.

Przede wszystkim podkreślić należy, że „zwłoka” stanowi kwalifikowaną formę opóźnienia. Wykonawca, który nie wykona zobowiązania w terminie z przyczyn za które ponosi odpowiedzialność, będzie w zwłoce. Natomiast, w przypadku gdy projekt umowy o udzielenie zamówienia publicznego przewiduje naliczanie kar umownych za opóźnienie, kara umowna przysługiwać będzie zamawiającemu niezależnie od przyczyny niedotrzymania terminu przez wykonawcę tj. zarówno z przyczyn, za które wykonawca ponosi odpowiedzialność, jak i tych za które odpowiedzialności nie można mu przypisać. Z kolei w przypadku naliczania kar umownych za zwłokę każdorazowo naliczenie kary umownej powinno być poprzedzone ustaleniem, iż Wykonawca nie dotrzymał terminu z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność – a więc popadł w zwłokę.

 

Kary umowne i ich wysokość

Instytucja kary umownej jest zgodnie z licznym orzecznictwem KIO, potwierdzonym również orzeczeniami sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, uprawnieniem zamawiającego do jednostronnego ustalenia warunków umowy, które zabezpieczą jego interes w wykonaniu przedmiotu zamówienia zgodnie z uzasadnionymi potrzebami. Zamawiający działa w celu zaspokojenia potrzeb publicznych, ponosząc ryzyko niepowodzenia tego zamierzenia. Z powyższego wynika, iż zamawiający posiada legitymację nie tylko w zakresie tworzenia katalogu przypadków, za które może być naliczana kara umowna, ale również ustawodawca daje mu swobodę co do kryterium wysokości ich naliczania, ograniczając zamawiającego w tym zakresie jedynie do zasad wynikających w tym przedmiocie z przepisów Kodeksu cywilnego. Jednocześnie, coraz częściej pojawiają się orzeczenia korzystne dla wykonawców, nakazujące kierowanie się przez Zamawiającego daleko posuniętą starannością i kształtowanie kar umownych w sposób racjonalny. Kierunek taki potwierdza stanowisko Urzędu Zamówień Publicznych, wypracowane na postawie analizy umów zawartych w okresie od 1.01.2015 r. do 31.10.2017 r., przekazane w formie „Raportu dotyczący stosowania kar umownych w zamówieniach publicznych” w marcu 2018 r. , w którym UZP wskazuje, że:

W tym stanie rzeczy bardzo ważne jest wyważenie interesów obu stron stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy w sprawie zamówienia publicznego. Z jednej strony zamawiający, uwzględniając funkcje, jakie kary umowne mają realizować przy wykonywaniu przedsięwzięć publicznych, powinni tak kształtować postanowienia umowne dotyczące tego zagadnienia, aby odpowiednio zabezpieczyć interes publiczny i właściwą realizację zamówienia publicznego. Z drugiej zaś strony powinność zamawiających do należytego zabezpieczenia interesu publicznego nie może prowadzić do przerzucenia na wykonawców odpowiedzialności za zdarzenia, które pozostają poza ich kontrolą, czyli na których powstanie nie mają oni wpływu. Niedopuszczalne jest również kształtowanie wysokości kar w sposób całkowicie dowolny, bez jakiegokolwiek racjonalnego powiązania z uszczerbkiem po stronie zamawiającego. W tym kontekście kary umowne powinny być określone w wysokości adekwatnej do ewentualnej szkody – tak aby spełniały swoje funkcje, ale nie zniechęcały do udziału w zamówieniach publicznych.

W raporcie czytamy również, że:

Zbyt represyjne reguły odpowiedzialności w karach umownych mogą zniechęcać do składania ofert i stanowić przyczynę małego zainteresowania wykonawców ubieganiem się o uzyskanie zamówienia publicznego, co wpływa na konkurencyjność postępowań oraz niekiedy konieczność ich unieważnienia

oraz iż:

Fakt, że znakomita większość kar umownych, naliczonych i zapłaconych, wynika z niedotrzymania terminu wykonania przedmiotu zamówienia, może świadczyć o wyznaczaniu przez zamawiających zbyt krótkich terminów na realizację umowy, zważywszy na datę wszczęcia postępowania, a następnie udzielenia zamówienia publicznego.

 

Poniżej, celem omówienia poglądów doktryny w zakresie możliwości, sposobu przewidywania i wysokości kar umownych w umowach o udzielenie zamówienia publicznego przedstawiamy wybrane orzeczenia zarówno sądów powszechnych, jak i KIO.

 

Wybrane przykłady z orzecznictwa:

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 10 maja 2016 r. (sygn. akt KIO 654/16):
1. Z uwagi na prewencyjny charakter kar umownych i uprawnienie zamawiającego do ukształtowania stosunku umownego uwzględniającego jego potrzeby instytucja kar umownych na etapie ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego nie stanowi przeszkody w uzyskaniu zamówienia. Ocena tej instytucji pod kątem wysokości i przesłanek zastosowania danej kary następuje bowiem na etapie realizacji umowy i stosowania jej postanowień. Wówczas może dojść do nadużycia przez zamawiającego uprawnień, a w konsekwencji, może znaleźć zastosowanie art. 484 § 2 ustawy KC (miarkowanie wysokości kary umownej). Możliwe jest, na etapie wykonywania umowy, miarkowanie naliczonych kar umownych realizowane przez sąd powszechny w ramach procesu cywilnego.
2. Zamawiający ma prawo do określenia wysokich standardów realizacji zamówienia, ma także prawo obwarować obowiązki wykonawcy karami umownymi i oczekiwać, że przedmiot umowy zostanie wykonany zgodnie z postanowieniami umowy.

W uzasadnieniu Izba wskazała ponadto, że „Zamawiający przewidział w większości przypadków limitowanie kar, na przykład do wysokości 10% wartości brutto wynagrodzenia. Tym samym odpowiedzialność wykonawcy jest już limitowana i nie może ona przewyższać określonego progu, a więc wysokość ustalonych kar umownych nie naraża wykonawcy na straty, nie ma także potrzeby wprowadzania dodatkowego limitu. Wartość, od której naliczane będą kary umowne dla wszystkich wykonawców będzie taka sama, uzależniona od wysokości złożonej oferty, nie ma więc możliwości, aby któryś z wykonawców znajdował się w gorszej sytuacji.”

Teza pkt 2. wyżej omawianego orzeczenia KIO 654/16 została powtórzona za tezą pkt. 1 wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 29 stycznia 2014 r. (sygn. akt KIO 69/14), w uzasadnieniu tego orzeczenia Izba stwierdza, iż: „Zasada równości stron stosunku zobowiązaniowego podlega modyfikacji i specyficznemu ograniczeniu zasady swobody umów (art. 3531 kc), a pewna nierówność stron umowy w sprawie zamówienia publicznego wynika wprost z przepisów ustawy zawierającej instrumenty prawne zastrzeżone wyłącznie na korzyść zamawiającego. Zamawiający działa w interesie publicznym, w celu zaspokojenia potrzeb publicznych i ryzyko niepowodzenia zamierzonego celu prowadzi do niezaspokojenia uzasadnionych potrzeb szerszej zbiorowości. Zatem ryzyko zamawiającego przewyższa normalne ryzyko związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, które występuje, gdy umowę zawierają dwaj przedsiębiorcy (wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 30 czerwca 2010 r., sygn. akt KIO/UZP 1189/10)”.

 

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 31 października 2017 r. (sygn. akt KIO 2163/17)
Okoliczność, że to zamawiający ustanawia wzór umowy nie oznacza, że może jednostronnie narzucać uciążliwą regulację obowiązków po stronie przeciwnej. Zamawiający przerzucając rozszerzoną odpowiedzialność na wykonawcę zwalnia się z obowiązku udowodnienia braku należytej staranności, nie wykazując podstawy do jej rozszerzenia np. ze szczególnych okoliczności świadczenia umownego. Takie jednostronne ustanawianie warunków umowy nie stanowi realizacji swobody zawierania umów a wręcz ją narusza ustanawiając przywilej dyktowania warunków tylko po jednej stronie w tym przypadku zamawiającego.

W uzasadnieniu orzeczenia KIO wskazała, że: „Okoliczność, że to zamawiający formułuje postanowienia wzoru umowy nie oznacza, że ma prawo czynić to w sposób bezwzględnie obowiązujący i przy tym mogący nadużywać równowagę stron (zamawiający - wykonawca). W prawie cywilnym podstawową formą odpowiedzialności dłużnika jest jej uksztaltowanie na zasadzie obowiązku należytej staranności, co wynika z treści art. 472 KC, zgodnie z którym jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności. Izba na rozprawie w związku z odstępstwem od tej zasady w § 9 wzoru umowy i wywiedzeniem na tej podstawie zarzutu odwołania oraz żądaniem ustalenia kar umownych na zasadzie zwłoki a nie opóźnienia, skierowała pytanie do zamawiającego. Pytanie Izby skierowane do zamawiającego miało na celu wskazanie przez niego podstaw czy też okoliczności, które przyczyniły się do umownego rozszerzenia odpowiedzialności wykonawcy, na co zresztą pozwala przywoływany już powyżej art. 473 § 1 Kodeksu cywilnego. Według oświadczeń zamawiającego nie znajduje on podstaw aby po jego stronie leżał ciężar obowiązku wykazania wykonawcy braku należytej staranności, skoro może rozszerzyć odpowiedzialność wykonawcy na sytuacje, za które nie ponosi zwyczajnie wykonawca odpowiedzialności a obowiązek dyscypliny finansowej wręcz narzuca takie rozwiązania. Izba odmiennie od zamawiającego ocenia zaistniały w sprawie stan rzeczy uznając, że interes publiczny nie nakazuje rozszerzenia odpowiedzialności do okoliczności niezależnych, od wykonawcy czyli poza wymóg należytej staranności wykonawcy. Bowiem wymóg odpowiedzialności za skutki zdarzeń na które wykonawca nie ma wpływu powoduje po jego stronie konieczność poniesienia dodatkowych kosztów np. ubezpieczenia ryzyk co podnosi koszty zamówienia albo ryzyko likwidacji czy wręcz upadłości.”

 

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku w wyroku z 30 listopada 2016 r. (sygn. akt I ACa 491/16):
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że: „Kara umowna - zgodnie z art. 483 i 484 k.c. - pełni funkcje odszkodowawczo-kompensacyjne, stymulujące dłużnika do prawidłowego wykonania zobowiązania oraz represyjne. Jej istotą jest obciążenie dłużnika obowiązkiem zapłaty określonej kwoty za niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez niego umowy, niezależnie od tego, czy wierzyciel poniósł szkodę. Niewątpliwie sprzeczne z tak ukształtowaną przez ustawodawcę istotą (naturą) kary umownej byłoby przyjęcie obciążenia dłużnika karą umowną wtedy, gdy do niewykonania lub nienależytego wykonania umowy doszło z przyczyn obciążających wierzyciela.”

 

Podsumowanie 

Podsumowując, zwracamy uwagę, że zarówno wysokość, jak i ewentualne zastrzeżenia kar umownych na wypadek opóźnienia, bądź popadnięcia przez wykonawcę w zwłokę powinna być ustalana przez zamawiającego z uwzględnieniem specyfiki konkretnego zamówienia publicznego, dotychczasowego doświadczenia zamawiającego w tym zakresie, zwłaszcza odnoszącego się do dochowywania terminów przez wykonawców, przyczyn niedochowania terminów oraz adekwatności wskazanych w umowie wysokości poszczególnych kar umownych. W większości orzeczeń KIO nie podziela stanowiska odwołujących, że wysokość kary powinna być ustalona na podstawie skonkretyzowanych, racjonalnych procedur oraz oszacowania ewentualnych parametrów szkody. Jednocześnie, jednak stoi to w sprzeczności z zaleceniami wynikającymi z wyżej cytowanego raportu, opracowanego przez Urząd Zamówień Publicznych.
 

 
W ramach Kancelarii Prawnej WSKP świadczymy usługi doradcze z zakresu zamówień publicznych. W konkretnych sprawach zapraszamy do kontaktu drogą elektroniczną pod adresem mailowym: [email protected]
 

Rejestracja Spółki Akcyjnej Prawnik Kraków

W kolejnym wpisie poświęconym Spółce Akcyjnej chcielibyśmy skupić się na zawiązaniu spółki, a następnie jej rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym.

We wpisie dotyczącym powstania Spółki Akcyjnej wskazywaliśmy co powinien zawierać statut spółki – najważniejszy dokument regulujący zasady jej funkcjonowania.

Zgodnie zaś z treścią art. 306 KSH, do powstania spółki akcyjnej wymaga się zawiązania spółki, w tym podpisania statutu założycieli, wniesienia przez akcjonariuszy wkładów na pokrycie całego kapitału zakładowego, z uwzględnieniem zapisów art. 309 § 3 i 4 KSH, ustanowienia zarządu i rady nadzorczej oraz wpisu do rejestru.

Tematykę akcji i wkładów na ich pokrycie poruszaliśmy na naszym blogu we wpisie z 25 stycznia 2019 r. i w tym zakresie odsyłamy do lektury starszego wpisu: Akcje i wkłady do Spółki Akcyjnej.

W poniższym wpisie przybliżymy tematykę samego zawiązania spółki, a następnie jej rejestracji w KRS. Omówienie poszczególnych zasad funkcjonowania i kompetencji zarządu oraz rady nadzorczej w spółce akcyjnej wymaga odrębnego wpisu, ze względu na obszerność materii.

Jak stanowi przepis art. 310 KSH, zawiązanie spółki akcyjnej następuje z chwilą objęcia wszystkich akcji. Statut spółki może określać minimalną lub maksymalną wysokość kapitału zakładowego. W takim przypadku zawiązanie spółki następuje z chwilą objęcia przez akcjonariuszy takiej liczby akcji, których łączna wartość nominalna jest równa co najmniej minimalnej wysokości kapitału zakładowego przewidzianego w art. 308 § 1 KSH – tj. 100.000 zł, oraz złożenia przez zarząd, przed zgłoszeniem spółki do rejestru, oświadczenia w formie aktu notarialnego o wysokości objętego kapitału zakładowego. Wysokość objętego kapitału powinna mieścić się w określonych przez statut granicach.

Z uwagi na trwające prace legislacyjne celem wprowadzenia nowego typu spółki, tj. Prostej Spółki Akcyjnej – PSA, w niniejszym wpisie przybliżymy też zakładane wymogi formalne powstania prostej spółki akcyjnej.

Forma aktu notarialnego, zmiany w PSA

Zgoda na zawiązanie spółki akcyjnej i brzmienie statutu oraz na objęcie akcji przez jedynego założyciela albo założycieli lub łącznie z osobami trzecimi powinna być wyrażona w jednym lub kilku aktach notarialnych.

Co do zasady umowa prostej spółki akcyjnej również wymagać ma zachowania formy aktu notarialnego. Stosownie jednak do brzmienia projektu art. 300 6KSH, umowa prostej spółki akcyjnej może być zawarta również przy wykorzystaniu wzorca umowy, chyba że przedmiotem wkładu akcjonariusza do spółki jest prawo zbywalne, dla którego przeniesienia ustawa wymaga zachowania innej formy szczególnej. Zawarcie umowy prostej spółki akcyjnej przy wykorzystaniu wzorca umowy wymaga wypełnienia formularza umowy udostępnionego w systemie teleinformatycznym i opatrzenia go kwalifikowanym podpisem elektronicznym albo podpisem potwierdzonym profilem zaufanym ePUAP.

Wprowadzenie powyższego wyjątku powodować będzie znaczne uproszczenie, z jakim aktualnie mamy do czynienia w przypadku spółek rejestrowanych za pomocą tzw. systemu s24 udostępnionego na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Rejestracja spółki w Krajowym Rejestrze Sądowym

Stosownie do wymogów Kodeksu Spółek Handlowych, Zgłoszenie spółki akcyjnej do sądu rejestrowego powinno zawierać:

1) firmę, siedzibę i adres spółki albo adres do doręczeń;

2) przedmiot działalności spółki;

3) wysokość kapitału zakładowego, liczbę i wartość nominalną akcji;

4) wysokość kapitału docelowego, jeżeli statut to przewiduje;

5) liczbę akcji uprzywilejowanych i rodzaj uprzywilejowania;

6) wzmiankę, jaka część kapitału zakładowego została pokryta przed zarejestrowaniem;

7) nazwiska i imiona członków zarządu oraz sposób reprezentowania spółki;

8) nazwiska i imiona członków rady nadzorczej;

9) jeżeli akcjonariusze wnoszą wkłady niepieniężne - zaznaczenie tej okoliczności;

10) czas trwania spółki, jeżeli jest oznaczony;

11) jeżeli statut wskazuje pismo przeznaczone do ogłoszeń spółki - oznaczenie tego pisma;

12) jeżeli statut przewiduje przyznanie uprawnień osobistych określonym akcjonariuszom lub tytuły uczestnictwa w dochodach lub majątku spółki niewynikające z akcji - zaznaczenie tych okoliczności.

 

Do samego zgłoszenia dołączyć należy natomiast statut, akty notarialne o zawiązaniu spółki i objęciu akcji, oświadczenie wszystkich członków zarządu, że wymagane statutem wpłaty na akcje oraz wkłady niepieniężne zostały dokonane zgodnie z prawem; potwierdzony przez bank lub firmę inwestycyjną dowód wpłaty na akcje, dokonanej na rachunek spółki w organizacji; w przypadku gdy statut przewiduje pokrycie kapitału zakładowego wkładami niepieniężnymi po dokonaniu rejestracji, należy dołączyć oświadczenie wszystkich członków zarządu, że wniesienie tych wkładów do spółki jest zapewnione zgodnie z postanowieniami statutu przed upływem terminu określonego w art. 309 § 3 KSH; dokument stwierdzający ustanowienie organów spółki z wyszczególnieniem ich składu osobowego; zezwolenie lub dowód zatwierdzenia statutu przez właściwy organ władzy publicznej, jeżeli są one wymagane do powstania spółki; oświadczenie, o którym mowa w art. 310 § 2 KSH, jeżeli zarząd złożył takie oświadczenie.

Zgłoszenie spółki do rejestru wymaga nadto sporządzenia odpowiednich formularzy KRS – w zależności od brzmienia statutu, powołanych organów oraz innych zasad funkcjonowania spółki, różne formularze znajdą zastosowanie.

Z chwilą zawiązania spółki powstaje spółka w organizacji. Dopiero wpis do rejestru powoduje powstanie spółki akcyjnej.

Rejestracja Prostej Spółce Akcyjnej - PSA

Projekt zmian Kodeksu Spółek Handlowych w zakresie prostej spółki akcyjnej również reguluje rejestrację PSA.

Zasadniczo projekt art. 30012 KSH zawiera tożsame rozwiązania, jak w przypadku spółki akcyjnej, a co za tym idzie wymogi względem zarządu dotyczące zgłoszenia do rejestru są tożsame.

Do zgłoszenia spółki do rejestru należy dołączyć: umowę spółki; oświadczenie wszystkich członków zarządu o wysokości kapitału akcyjnego, ustalonej na podstawie sumy wartości wniesionych wkładów, oświadczenie wszystkich członków zarządu, że wkłady na pokrycie akcji zostały wniesione w części przewidzianej w umowie spółki albo w uchwale akcjonariuszy albo zarządu; jeżeli o powołaniu członków organów spółki nie stanowi umowa spółki – dowód ich ustanowienia z wyszczególnieniem składu osobowego oraz adresy członków zarządu.

Co jednak istotne, do spółki, której umowę zawarto przy wykorzystaniu wzorca umowy, dokumenty umowy spółki, oświadczenie wszystkich członków zarządu o wysokości kapitału akcyjnego, oświadczenie o pokryciu wkładów, powinny zostać sporządzone na formularzach udostępnianych w systemie teleinformatycznym i opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym albo podpisem potwierdzonym profilem zaufanym ePUAP.

Z uwagi na trwające prace legislacyjne na bieżąco śledzimy ich przebieg i w ramach naszego bloga informować będziemy o postępach. Jak widać nowelizacja Kodeksu Spółek Handlowych prowadzić może do ułatwienia i przyspieszenia rejestracji nowego typu spółki – Prostej Spółki Akcyjnej.

We wszelkich sprawach związanych z zakładaniem, funkcjonowaniem, dokonywaniem zmian
i reprezentacją przedsiębiorców, w tym prowadzących działalność w formie spółek zapraszamy do kontaktu: [email protected].

zastrzeżenie informacji w zamówieniach publicznych przetargach

Uczestnictwo przez wykonawcę w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego wymaga często udostępnienia danych o istotnym znaczeniu gospodarczym, których treść decyduje o jego rynkowej pozycji. Jednocześnie jawność życia publicznego umożliwia obywatelom dostęp do informacji związanych z prowadzoną przez jednostki działające w sektorze publicznym działalnością. Przedsiębiorca w przypadku chęci wejścia na rynek regulowany przez prawo zamówień publicznych jako wykonawca, musi liczyć się z przesunięciem granicy poufności ze względu na transparentność i obrót środkami pochodzącymi z budżetu państwa. Jak podkreśliła Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku z dnia 13 marca 2017 r. (KIO 381/17):

Argumentem uzasadniającym istnienie tajemnicy przedsiębiorstwa nie może być jedynie wskazanie, że dany przedsiębiorca jest podmiotem prywatnym, a w związku z tym „życzy sobie” zastrzec pewne informacje. Każdy podmiot, decydując się na występowanie w sferze publicznej, musi liczyć się z tym, że wiąże się to z pewną transparentnością i obowiązkiem informacyjnym, które nie są wymagane w obrocie prywatnym.

Instytucją, mającą charakter ochronny względem informacji newralgicznych gospodarczo dotyczących ubiegającego się o udzielenie zamówienia publicznego jest zastrzeżenie tajemnicy przedsiębiorstwa. W niniejszym wpisie przedstawimy zarówno zakres tego pojęcia, jak i sposoby realizacji prawa przyznanego wykonawcom.

 

Jawność informacji publicznej, a tajemnica przedsiębiorstwa

Zasadę jawności informacji publicznej ustanawiają art. 54 i art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., odwołujące się do zasady wolności słowa i prawa obywateli do informacji o działalności organów władzy publicznej. Na grunt prawa zamówień publicznych zasadę tę przenosi art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. 2004 nr 19 poz. 177 z późn. zm., dalej: ustawa Pzp), stanowiąc że:

Postępowanie o udzielenie zamówienia jest jawne.

W zakresie samej definicji tajemnicy przedsiębiorstwa art. 8 ust. 3 ustawy Pzp odsyła do przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. 1993 nr 47 poz. 211 z późn. zm., dalej u.z.n.k.). Zgodnie z treścią art. 11 ust. 2 u.z.n.k.

przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności.

 

Tajemnicą przedsiębiorstwa jest zatem informacja która spełnia łącznie trzy poniższe przesłanki:

  1. jest informacją techniczną, technologiczną, organizacyjną przedsiębiorstwa lub inną informacją posiadającą wartość gospodarczą;
  2. nie jest powszechnie znana lub łatwo dostępna dla osób zajmujących się tym rodzajem informacji;
  3. podjęto działania, które mają zagwarantować jej status poufności.

 

Czego nie można zakwalifikować jako tajemnicę przedsiębiorstwa?

Katalog informacji, które mogą zostać objęte tajemnicą jest otwarty, celem zobrazowania istoty tajemnicy przedsiębiorstwa na gruncie ustawy Pzp, poniżej wskazujemy przykładowe informacje, które nie mieszczą się w tym katalogu, a są nimi w szczególności informacje:

  • dotyczące nazwy (firmy) oraz adresów wykonawców, a także ceny, terminu wykonania zamówienia, okresu gwarancji i warunków płatności zawartych w ofertach (art. 8 ust. 3 w zw. z art. 86 ust. 4 ustawy Pzp),
  • stanowiące odpis z właściwego rejestru lub ewidencji (tj. w szczególności z Krajowego Rejestru Sądowego lub Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej),
  • w postaci kosztorysu, a także cen jednostkowych, które stanowią podstawę obliczenia ceny na roboty budowlane.

Pomocny, w ustaleniu czy daną informację można zakwalifikować jako tajemnicę przedsiębiorstwa jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2001 r. (sygn. akt I CKN 1159/00), w którym Sąd Najwyższy wskazał, że „przepis art. 11 ust. 1 i 4 (obecnie: ust. 2) ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wyklucza objęcie tajemnicą informacji, które osoba zainteresowana może uzyskiwać w zwykłej i dozwolonej drodze”.

 

Zastrzeganie tajemnicy przedsiębiorstwa.

Celem zastrzeżenia tajemnicy przedsiębiorstwa, należy wykazać, iż utajnione dane są informacjami o szczególnym znaczeniu gospodarczym dla wykonawcy. Ustawodawca wyraźnie zaznaczył, iż na zastrzeżenie tajemnicy przedsiębiorstwa muszą składać się dwa elementy:

  1. zastrzeżenie - tj. wskazanie, które informacje (lub w jakim zakresie) kwalifikują się zdaniem Wykonawcy jako tajemnica przedsiębiorstwa,
  2. wykazanie - tj. umotywowanie, iż dane informacje mieszczą się w zakresie określonym w art. 11 ust. 2 u.z.n.k.

Wykonawca nie jest w żaden sposób ograniczony w sposobie argumentacji i dowodzeniu podejmowanych przez siebie kroków. Obiektywne stwierdzenie, iż zastrzeżona informacja ma cechy informacji technicznej, technologicznej czy organizacyjnej lub ma dla przedsiębiorcy wartość gospodarczą powinno pozytywnie kwalifikować słuszność zastrzeżenia tajemnicy. Sposób, oraz merytoryczna zawartość wykazywania tajemnicy zależna będzie od rodzaju postępowania lub przekazywanych informacji. Niekiedy wystarczy ogólny opis czym dla wykonawcy są zastrzeżone informacje, innym razem konieczne będzie złożenie dokumentów lub dowodów potwierdzających zasadność zastrzeżenia tajemnicy. Ponadto, to na zamawiającym ciąży obowiązek przeprowadzenia postępowania zgodnie z wyrażoną w art. 7 ust. 1 ustawy Pzp zasadą uczciwej konkurencji. Kluczowa będzie zatem argumentacja, jakiej użyje wykonawca przy wykazywaniu dlaczego zakwalifikował pewne fakty lub dokumenty jako swoją tajemnicę. Wykazując tajemnicę przedsiębiorstwa zaleca się udowodnienie jaki wpływ na działalność przedsiębiorcy mają utajnione przez niego dane oraz odniesienie się do możliwych skutków ich ujawnienia.

 

Forma zastrzeżenia

Zastrzeżenie tajemnicy przedsiębiorstwa nie posiada określonej przepisami prawa formy. Ważne jest, aby oświadczenie o skorzystaniu z tego prawa właściwie wyrażało wolę wykonawcy oraz posiadało odpowiednie uzasadnienie (,,wykazanie").

W przypadku składania oferty w formie papierowej przy zastrzeganiu tajemnicy przedsiębiorstwa zaleca się wydzielenie części oferty, która ma być tą tajemnicą objęta (np. zapakowanie jej do osobnej koperty opatrzonej opisem ,,tajemnica przedsiębiorstwa" i dołączenie jej do oferty, a w przypadku oferty w formie elektronicznej - zapisanie danych do osobnego pliku, oznaczonego również informacją o objęciu tajemnicą) oraz złożenie stosownego oświadczenia.

W przypadku platformy miniPortal i składania ofert drogą elektroniczną Urząd Zamówień Publicznych zaleca złożenie dokumentów w osobnym pliku wraz z jednoczesnym opisaniem go formułą „Załącznik stanowiący tajemnicę przedsiębiorstwa”, a następnie skompresowanie ich wraz z plikami stanowiącymi jawną część do jednego pliku archiwum (ZIP).

Warto pamiętać, iż zastrzeżenie tajemnicy przedsiębiorstwa obejmuje jedynie innych wykonawców oraz osoby postronne. Zakaz zapoznania się z treścią informacji zastrzeżonych jako tajemnica przedsiębiorstwa nie znajduje zastosowania wobec zamawiającego, sądów, KIO i innych organów kontrolnych (np. NIK).

 

Termin na zastrzeżenie tajemnicy przedsiębiorstwa.

Zastrzeżenia tajemnicy przedsiębiorstwa można dokonać nie później niż w terminie składania ofert lub wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Prawdą jest jednak, iż regulacja ta nie jest regulacją pełną. Zamawiający może przecież żądać od wykonawcy uzupełnienia dokumentów na podstawie art. 26 ust. 4 ustawy Pzp, złożenia wyjaśnień co do treści oferty na podstawie art. 87 ust. 1 ustawy Pzp czy też wyjaśnień tzw. ,,rażąco niskiej ceny" na podstawie art. 90 ust. 1 ustawy Pzp W związku z tym, możliwe jest korzystanie z instytucji zastrzegania tajemnicy przedsiębiorstwa także w późniejszych etapach komunikacji z zamawiającym, gdy wykonawca przekazuje mu informacje o charakterze określonym w art. 11 ust. 2 u.z.n.k.

 

Prawnicy Kancelarii WSKP świadczą pomoc prawną w zakresie zamówień publicznych zarówno dla wykonawców, jak i zamawiających, pomagając nie tylko w prawidłowy sposób sporządzić ofertę, lecz również przygotować zgodną z prawem dokumentację do postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Zapraszamy do kontaktu pod adresem: [email protected]

Odsetki zakazu anatocyzmu nowelizacja kodeksu cywilnego

9 stycznia br. Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę z dnia 6 grudnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. 2019 poz. 80). Nowe przepisy likwidują wyjątek od tzw. zakazu anatocyzmu, z którego korzystać mogły instytucje kredytowe.

 

Czym jest zakaz anatocyzmu?

Zakaz anatocyzmu czyli umawiania się z góry o zapłatę odsetek od zaległych odsetek w polskim prawie wyraża art. 482 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 nr 16 poz. 93, dalej: Kodeks Cywilny). Na podstawie tego przepisu prawo chroni dłużnika przed nadmiernym obciążeniem wynikającym z ich kapitalizacji. Obecnie od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy. Orzecznictwo przyjmuje, iż odsetki te mogą mieć nie tylko charakter odsetek kapitałowych, ale także tych za opóźnienie (tak m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 5 października 1994 r., sygn. III CZP 128/94, a także wyrok Sądu Najwyższego z 1 października 1998 r., sygn. I CKN 782/97).

W dotychczacowym stanie prawnym od tej zasady przewidziane były trzy wyjątki. Jeden z nich – który został właśnie uchylony znowelizowaną ustawą - dopuszczał pobieranie odsetek od zaległych odsetek przez instytucje kredytowe w przypadku udzielanych przez nie pożyczek długoterminowych. W przypadku pozostałych, dalej obowiązujących dwóch wyjątków strony mogą zawrzeć umowę dotyczącą kapitalizacji odsetek już po ich powstaniu lub kapitalizacja taka może mieć miejsce po wytoczeniu powództwa od zaległych odsetek.
 

Ratio legis uchwalonych zmian

Wnioskodawca wprowadzonych zmian (Prezydent RP) jako poparcie projektu ustawy powołał się na nieuzasadnione uprzywilejowanie instytucji kredytowych, które jako uczestnicy stosunku cywilnoprawnego bezpodstawnie mają w nim silniejszą pozycję, niż jego druga strona. Wskazano, iż przepis utrzymał się w obowiązywaniu bez zmian od momentu uchwalenia pierwszej wersji Kodeksu Cywilnego, a więc od 1964 roku. W obecnym brzemieniu przepis, w związku z sytuacją gospodarcza i agresywnym rozwojem instytucji kredytowych nie przystawał do współczesnych realiów panujących w stosunkach społeczno-gospodarczych.
 

Instytucja kredytowa - czym jest?

Pojęcie instytucji kredytowej zdefiniowano w art. 4 ust. 1 pkt. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 575/2013 z dnia 26 czerwca 2013 r. w sprawie wymogów ostrożnościowych dla instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych, zmieniającym rozporządzenie (UE) nr 648/2012 (Dz.U.UE L z dnia 27 czerwca 2013 r.). Pojęcie ,,instytucja kredytowa" w myśl tego przepisu oznacza przedsiębiorstwo, którego działalność polega na przyjmowaniu depozytów pieniężnych lub innych funduszy podlegających zwrotowi od klientów oraz na udzielaniu kredytów na swój własny rachunek.
W zakresie pojęcia instytucji kredytowych mieszczą się zatem zarówno banki, jak i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe.
 

Pożyczka długoterminowa - czy to także kredyt?

Problemem jaki ma związek ze zmianami wprowadzonymi w grudniowej nowelizacji Kodeksu Cywilnego jest zakres zastosowania pojęcia ,,pożyczki długoterminowej". Wątpliwości budzi możliwość zaliczenia do tej kategorii także kredytów długoterminowych, udzielanych przez banki. Polskie prawo rozróżnia umowę pożyczki od umowy kredytu. Dominujący pogląd, na który powołuje się wnioskodawca pozwala jednak na zaliczenie do kategorii pożyczek długoterminowych także kredytów bankowych. Według Prezydenta: ,,zważywszy na podstawę aksjologiczną tego przepisu (art. 482 Kodeksu Cywilnego), konieczna jest interpretacja uwzględniająca zmiany ustrojowe i gospodarcze, jakie zaszły w naszym państwie".

 

Zmiana w prawie i okres przejściowy

Ustawa wprowadzająca zmiany uchyla §2 w art. 482 Kodeksu Cywilnego, co oznacza zlikwidowanie uprzywilejowania instytucji kredytowych w zakresie naliczania i pobierania odsetek od zaległych odsetek. Regulacja art. 482 § 2 Kodeksu Cywilnego znajduje jednak na mocy ustawy nowelizującej zastosowanie do odsetek należnych przed dniem jej wejścia w życie. Instytucje kredytowe będą mogły zatem domagać się odsetek należnych do tego momentu. W stosunku do umów zawartych po wejściu w życie ustawy nowelizującej instytucje kredytowe nie będą już w tym zakresie uprzywilejowane.
 

Omawiane zmiany wejdzą w życie 15 lutego br., tj. w terminie 30 dni od daty ogłoszenia ich w dzienniku ustaw.

Warto jednak pamiętać, iż instytucja kredytowa będzie mogła w pewnych sytuacjach dalej żądać odsetek od zaległych odsetek. Stanie się to możliwe np. w chwili, gdy instytucja jako wierzyciel wytoczy o nie powództwo.
 

Co ze spiralą zadłużenia? Skutki wejścia w życie nowej regulacji.

Zgodnie z twierdzeniami wnioskodawcy skutki wejścia w życie nowej regulacji obejmą zarówno pożyczkobiorców, jak i kredytobiorców.

Dzięki wprowadzonej zmianie konsumenci zawierający umowy pożyczki lub kredytu unikną już tzw. pętli zadłużenia. Spełnia to jednocześnie postulat pełniejszej realizacji i ochrony praw konsumenta. Ułatwi to stopniowe oddłużanie osób fizycznych, co docelowo może przyczynić się do spadku wydatków budżetowych na pomoc socjalną dla zadłużonych osób fizycznych. Ulgę powinien odczuć również sektor małych i średnich przedsiębiorców. Zmianie ulegną zasady określania ich należności z tytułu pożyczek i kredytów, co również przełoży się pozytywnie na oddłużanie przedsiębiorstw, a tym samym na rozwój gospodarczy. Według wnioskodawcy wprowadzone zmiany stymulować maja wzrost inwestycji, dochodów, a za tym także - wzrost wpływów z tytułu opodatkowania.

Oprócz plusów, wprowadzona regulacja ma także swoje minusy. Jednym z nich będzie prawdopodobny spadek przychodów Skarbu Państwa z racji jego uczestnictwa w instytucjach kredytowych. Spadną także - choć w niewielkim stopniu - dochody samych instytucji kredytowych, przy założeniu że dotychczasowe pobieranie przez nie odsetek od zaległych odsetek stanowiło dla nich skromne źródło dodatkowego zysku.
 
 
Prawnicy Kancelarii WSKP świadczą pomoc prawną zarówno osobom fizycznym jak i prawnym.
W obszarze naszej działalności mieści się również pomoc podmiotom zadłużonym, aby z niej skorzystać zapraszamy do kontaktu drogą elektroniczna: [email protected]

 

1 2 3 4 6